Logo Przewdonik Katolicki

Błogosławiony mój i każdego z nas

Jadwiga Knie-Górna
Fot.

Około 140 tys. wiernych zgromadziło się w niedzielę 6 czerwca na pl. Piłsudskiego w Warszawie, by uczestniczyć we Mszy św. beatyfikacyjnej ks. Jerzego Popiełuszki.

Około 140 tys. wiernych zgromadziło się w niedzielę 6 czerwca na pl. Piłsudskiego w Warszawie, by uczestniczyć we Mszy św. beatyfikacyjnej ks. Jerzego Popiełuszki.

 

Wśród osób przybyłych z całej Polski była również rodzina kapłana-męczennika – jego mama Marianna Popiełuszko, jej najstarsza córka Teresa oraz synowie Józef i Stanisław. Niewiele matek w historii Kościoła uczestniczyło w uroczystości wynoszenia na ołtarze swego dziecka. Może i dobrze, gdyż nie musiały, jak pani Marianna Popiełuszko, kroczyć bolesną macierzyńską drogą krzyżową, naznaczoną ogromem cierpienia i łez, ale też nie dane im było doświadczać wielkiej radości i dumy, jakie przeżywała tego dnia. Ks. Jerzy Popiełuszko niezłomną wiarę i siłę niewątpliwie odziedziczył właśnie po matce. Ona nigdy nie wątpiła, że jej syn zostanie świętym. Przez 26 lat, co miesiąc, w rodzinnej parafii w Suchowoli zamawiała Mszę św. w intencji jego beatyfikacji.

Gdy na Żoliborzu dzwon Jerzy wybił godz. 11

Uroczystości beatyfikacyjne ks. Jerzego Popiełuszki odbywały się przy białym ołtarzu zbudowanym w kształcie dużego namiotu, nad którym widniały słowa: „Zło dobrem zwyciężaj”, a  skrzydła rozpościerał  gołąb – symbol Ducha Świętego i pokoju. Przed ołtarzem ułożono dywan z kilku tysięcy czerwonych kwiatów, symbolizujących krew przelaną przez męczennika. Mszy św. przewodniczył delegat papieski abp Angelo Amato, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Wśród ok. 100 biskupów i 2 tys. kapłanów z kraju i zagranicy, oprócz metropolity warszawskiego abp. Kazimierza Nycza, obecni byli także abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce i nowy Prymas, przewodniczący KEP abp Józef Michalik i sekretarz generalny KEP bp Stanisław Budzik oraz kardynałowie: Stanisław Dziwisz, Józef Glemp, Henryk Gulbinowicz, Franciszek Macharski. Eucharystię koncelebrowali także m.in.: kard. Wiliam Levada, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Adam Maida z Detroit (USA) oraz kard. Kazimierz Świątek z Białorusi. Nie zabrakło także kapłanów - kolegów błogosławionego, a wśród nich tych, którzy razem z nim odbywali służbę wojskową w jednostce specjalnej w Bartoszycach.

Metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz witając przybyłych na uroczystości beatyfikacyjne, w szczególny sposób zwrócił się do mamy ks. Jerzego, pani Marianny, mówiąc: - Kochana mamo księdza Jerzego, dziękujemy za syna, kapłana i męczennika.

Jak podkreślił abp Nycz, wysłuchana została modlitwa milionów wiernych, którzy przez 26 lat, od chwili śmierci kapłana, nawiedzali jego grób przy parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu i modlili się o jego beatyfikację. Przypomniał, że proces beatyfikacyjny, rozpoczęty na szczeblu diecezjalnym w 1997 r., zakończył w Rzymie 19 grudnia 2009 roku dekret Ojca Świętego o męczeństwie sługi Bożego.

 

Gaude Mater Polonia!

- Gaude Mater Polonia! Ciesz się Matko, Polsko! Ciesz się Warszawo! – wołał metropolita warszawski, podkreślając, że „przeżywamy dziś wielki dzień w historii archidiecezji warszawskiej, Kościoła w Polsce i całej naszej Ojczyzny. Oto z woli Piotra naszych czasów, papieża Benedykta XVI, zostanie włączony do grona błogosławionych Sługa Boży ks. Jerzy Popiełuszko, polski kapłan i męczennik”. Podczas obrzędu beatyfikacji metropolita warszawski, zwracając się do delegata Ojca Świętego, poprosił Benedykta XVI o „włączenie w poczet błogosławionych Czcigodnego Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki”. Następnie przedstawił życiorys ks. Jerzego Popiełuszki, prezentujący koleje jego życia i męczeństwa. Abp. Nyczowi towarzyszyli postulatorzy procesu beatyfikacyjnego - ks. dr Tomasz Kaczmarek i o. dr Gabriel Bartoszewski OFMCap.

Formułę beatyfikacyjną w formie listu apostolskiego Benedykta XVI odczytał w języku łacińskim prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych abp Angelo Amato, a następnie po polsku abp Kazimierz Nycz. Ojciec Święty stwierdził w liście, że spełniając życzenie arcybiskupa warszawskiego i licznych braci w biskupstwie, za radą Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, zezwala, „aby odtąd Czcigodnemu Słudze Bożemu Jerzemu Popiełuszce, prezbiterowi i męczennikowi (…) przysługiwał tytuł błogosławionego”. W formule beatyfikacyjnej stwierdzono także, że święto nowego polskiego błogosławionego będzie obchodzone 19 października, w dniu śmierci kapłana-męczennika.

 

Ważnym momentem koncelebrowanej Mszy św. było uroczyste odsłonięcie obrazu beatyfikacyjnego ks. Jerzego Popiełuszki, autorstwa lubelskiego artysty Zbigniewa Kotyłły oraz wprowadzenie relikwii nowego polskiego błogosławionego. W relikwiarzu w kształcie szkatuły umieszczono fragment kości kapłana-męczennika. W procesji za relikwiarzem szła najbliższa rodzina ks. Popiełuszki oraz ks. Zygmunt Malacki, proboszcz żoliborskiej parafii św. Stanisława Kostki. Abp Amato zamienił kilka słów z Marianną Popiełuszko, a następnie oddał cześć relikwiom, które zostały złożone na niewielkim postumencie pod obrazem kapłana.

On zło dobrem zwyciężył, aż do przelania krwi

– Kilkakrotnie miałem okazję odwiedzić w Warszawie muzeum poświęcone naszemu błogosławionemu męczennikowi, ks. Jerzemu Popiełuszce. Za każdym razem wzruszenie było tak wielkie, że prowadziło do łez. Potwornie zeszpecona twarz tego łagodnego kapłana była podobna do ubiczowanego i upokorzonego oblicza ukrzyżowanego Chrystusa, które utraciło piękno i godność – stwierdził w homilii abp Angelo Amato. - Co było powodem tak wielkiej zbrodni? Czy ks. Jerzy był może przestępcą, mordercą, a może terrorystą? Nic z tych rzeczy. Ks. Popiełuszko był po prostu wiernym katolickim kapłanem, który bronił swojej godności jako sługi Chrystusa i Kościoła oraz wolności tych, którzy, podobnie jak on, byli ciemiężeni i upokorzeni. Ale religia, Ewangelia, godność osoby ludzkiej, wolność nie były pojęciami zgodnymi z ideologią marksistowską – przekonywał prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. – Nie wystarczyłoby łez wszystkich polskich matek, aby załagodzić taki ból i mękę. Wobec tortur zadanych mu przez oprawców, ksiądz Jerzy okazał się odważnym męczennikiem Chrystusa. (…) Ofiara młodego kapłana nie była porażką. Jego oprawcy nie byli w stanie, nie mogli uśmiercić Prawdy. Tragiczna śmierć naszego męczennika była w rzeczywistości początkiem powszechnego nawrócenia serc do Ewangelii – przekonywał arcybiskup. Swoją homilię zakończył słowami: - Papież mówi, że nowy błogosławiony był kapłanem i męczennikiem, wytrwałym oraz niestrudzonym świadkiem Chrystusa: on zło dobrem zwyciężył, aż do przelania krwi. Podczas Mszy św. beatyfikacyjnej modlono się w intencji Ojczyzny „przechodzącej przemiany kulturowe i ekonomiczne, doświadczoną bolesnymi wydarzeniami ostatniego czasu”, a także o to, by pozostawała wierna wartościom, o które walczył i za które oddał życie ks. Jerzy. Uczestnicy liturgii modlili się również za świat pracy i środowiska, z którymi związany był kapłan-męczennik, aby nowy patron wspierał je i uczył prawego życia w wierności Bogu i Ojczyźnie. Nie zabrakło także wezwania modlitewnego m.in. za sprawców śmierci kapelana ludzi pracy. 

Kielich, świeca, rzeźba z węgla i oscypek…

W procesji z darami, będącymi wyrazem wdzięczności za beatyfikację ks. Jerzego, szli przedstawiciele różnych środowisk, grup zawodowych, w tym osoby, które znały kapłana-męczennika. Reprezentanci Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” ofiarowali kielich mszalny, pracownicy służby zdrowia złożyli haftowany ornat. Delegaci służb czuwających nieprzerwanie u grobu ks. Popiełuszki od dnia jego pogrzebu przynieśli ozdobną świecę. Natomiast górnicy z Piekar Śląskich ofiarowali figurę św. Barbary wykonaną z węgla. Przedstawiciele Szkoły Głównej Służby Pożarniczej oraz Straży Pożarnej w darze ofiarowali dzwon w hołdzie ks. Jerzemu, jako symbol gotowości w niesieniu pomocy bliźnim. Szaty liturgiczne, ozdoby podhalańskie i oscypki ofiarowali reprezentanci starostwa i Związku Podhalan Powiatu Tatrzańskiego. Natomiast delegaci pracowników Polskiej Żeglugi Morskiej w Szczecina złożyli księgi liturgiczne: mszał, ewangeliarz i lekcjonarze. W procesji przybyli również przedstawiciele rodzinnej parafii ks. Popiełuszki w Suchowoli, którzy ofiarowali kielich i puszkę na komunikanty, oraz przedstawiciele samorządów województwa kujawsko-pomorskiego.  Ich darem był witraż przedstawiający drogę męczeństwa ks. Jerzego na Kujawach i Pomorzu.

 

Niech ta beatyfikacja wyda obfite owoce

- Niech ta beatyfikacja zaowocuje zjednoczeniem wszystkich Polaków wokół tych spraw i wartości, za które ks. Jerzy Popiełuszko poniósł męczeńską śmierć. Niech z tej śmierci, jak powiedział Jan Paweł II, wyrośnie nowe życie jedności i pokoju w naszej ojczyźnie – powiedział abp Kazimierz Nycz na zakończenie Eucharystii.

Metropolita warszawski zauważył również, że podczas Mszy św. nie zapominano o powodzianach i organizowaniu dla nich doraźnej pomocy. – Księże Jerzy, bądź orędownikiem polskiej jedności solidarności i zgody, niech beatyfikacja będzie posiewem nowych powołań kapłańskich i zakonnych – apelował na zakończenie uroczystości abp Kazimierz Nycz.

Uczestnicy Mszy św. beatyfikacyjnej z placu Piłsudskiego przeszli w 12-kilometrowej procesji z relikwiami nowego błogosławionego do Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie.  Relikwie ks. Jerzego złożono w wilanowskiej świątyni w Panteonie Wielkich Polaków.

Wykorzystano materiały KAI

(„Błogosławiony mój i każdego z nas”- cytat z wyw. ks. Zygmunta Malackiego)

 

 

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki