Na początku Mszy św. żołnierze wnieśli na plac sarkofag z doczesnymi szczątkami abp. Matulionisa, stawiając je na ziemi, pośród około 30 tys. zgromadzonych. Po śpiewie „Kyrie eleison” jego następca w diecezji koszedarskiej bp Jonas Ivanauskas poprosił Ojca Świętego o wyniesienie swego poprzednika na ołtarze. Życiorys kandydata przedstawił postulator procesu beatyfikacyjnego ks. dr Mindaugas Sabonis.
W imieniu papieża Franciszka kard. Amato odczytał jego list apostolski zawierający formułę beatyfikacji. Wspomnienie liturgiczne bł. Teofila zostało wyznaczone na 14 czerwca. W czasie radosnego „Amen” odsłonięto portret nowego błogosławionego. Przedstawia on abp. Matulionisa opierającego się jedną dłonią na lasce pasterskiej, a drugą o drut kolczasty obozu. Do ołtarza przyniesiono sarkofag z doczesnymi szczątkami bł. Teofila. Procesję, której towarzyszyła burza oklasków, prowadzili młodzi ludzie z palmami zwycięstwa w dłoniach.
Msza św. odprawiana była po łacinie. Pierwsze czytanie z Księgi Izajasza odczytano po rosyjsku, Psalm odśpiewano po litewsku, drugie czytanie z Listu św. Pawła do Rzymian odczytano po polsku, zaś fragment Ewangelii wg św. Mateusza - po litewsku.
W homilii kard. Amato stwierdził, że męczeństwo bł. Teofila polegało na śmierci spowodowanej cierpieniami doznanymi w czasie uwięzienia. Długie i bolesne pobyty w więzieniach, obozach koncentracyjnych, areszcie domowym powoli wyczerpały siły tego odważnego świadka Ewangelii. - Wrogość ze strony nazistów i komunistów nie miała żadnego racjonalnego uzasadnienia. Była jedynie owocem ich nienawiści do Ewangelii Chrystusa i do Kościoła - stwierdził prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, uzasadniając wyniesienie ordynariusza koszedarskiego na ołtarze.
Wskazał, że nowy błogosławiony zachował wiarę i nie poddał się nienawiści, gdyż nienawiść była dla niego najgorszym sposobem reakcji na zło. - Jego odpowiedzią zawsze było przebaczenie - stwierdził włoski purpurat. Wskazał, że w tym dniu beatyfikacji wielkiego syna Litwy „wspomnienie cierpień z przeszłości nie powinno przyćmiewać naszej radości, a jedynie przypominać wszystkim o obowiązku przebaczenia, szacunku i modlitwy za bliźniego, także za nieprzyjaciela”.
Zauważył, że w tradycji chrześcijańskiej męczeństwo jest najwyższym przejawem naśladowania Chrystusa. W przypadku bł. Teofila męczeństwo to trwało latami, w czasach „okrutnych dyktatur, które zamierzały unicestwić Kościół”, który został zmuszony do milczenia. A jednak katolicy przetrwali „w ukryciu swoich sumień”.
Dzięki łasce Chrystusa bł. Teofil miał siłę do znoszenia upokorzeń i trudów uwięzienia. Jego wierność Ewangelii i dawane świadectwo sprawiły, że wielu widziało w nim „prawdziwie Bożego człowieka” i „świętego”, co przyznawali nawet jego prześladowcy. Także w obozie koncentracyjnym był kapłanem pobożnym i łagodnym, całkowicie zdanym na Bożą opatrzność. Pościł nie tylko w piątki, ale też w soboty, mimo sprzeciwu lekarzy.
Zastanawiając się, dlaczego bł. Teofil nigdy nie żywił nienawiści wobec swych nieprzyjaciół, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych wskazał na łaskę Bożą, uszlachetniającą duszę, dzięki czemu widział on dobro i Boży obraz także w tych, w których inni dostrzegali jedynie nienawiść i zło.
Nawiązując do biskupiego motta nowego błogosławionego: „Per crucem ad astram” (Przez krzyż do gwiazd), włoski hierarcha stwierdził, że były one busolą duchowości i apostolstwa ordynariusza koszedarskiego. Krzyż był dla niego najwyższym przejawem miłości Serca Jezusowego, dla którego cześć „rozpalała jego serce”. Sercu Jezusa poświęcił Litwę w 1934 r. Mówił wówczas: „Choć najpierw Litwa została nazwana ziemią Maryi, to od 1 lipca 1934 r. możemy się nazywać ludem Serca Jezusowego”.
Odwołując się do niedawnej masakry chrześcijan w Egipcie kard. Amato zaznaczył, że także dzisiaj są męczennicy, którzy są „naszymi codziennymi nauczycielami zmartwychwstania”. Kościół, wpatrując się w Chrystusa zmartwychwstałego, odpowiada na to słowami przebaczenia i modlitwą o nawrócenie zabójców. - Nienawiść byłaby zdradą krwi męczenników - przekonywał prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.
Na zakończenie powiedział, że „męczennik Teofil Matulionis był człowiekiem pokornym, wielkodusznym, cichym i wiernym”. - Uczy wszystkich jak trzeba żyć, modlić się, cierpieć i pracować dla większej chwały Bożej i zbawienia dusz. Nie było w jego duszy murów podziałów. Jego serce przepełniała miłość bez granic, zaraźliwa pogoda ducha, miłosierna dobroć. Naśladujmy go! - wezwał kard. Amato.
W wielojęzycznej modlitwie wiernych przedstawiano intencje za Kościół, o jedność chrześcijan, o pokój na świecie, za prześladowanych za wiarę, za rodziny (po polsku), za dzieci i młodzież oraz za Litwę.
Po Mszy św. słowa podziękowania dla wszystkich wypowiedział metropolita wileński abp Gintaras Grušas. Wskazał, że nowy błogosławiony pokazuje, iż wierzymy w to, że dobro zwycięży. Wezwał, by śmiało prosić o łaski i cuda za wstawiennictwem bł. Teofila. I tak jak on ofiarować swe życie Sercu Jezusowemu i Matce Bożej.
Z kolei prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė stwierdziła, że beatyfikacja abp. Matulionisa jest wielkim dniem dla całej Litwy i wszystkich Litwinów z całego świata. Poprosiła nowego błogosławionego o opiekę nad ojczyzną.
Przy śpiewie „Salve Regina” sarkofag z doczesnymi szczątkami bł. Teofila został przeniesiony do katedry wileńskiej. Na stałe zostanie umieszczony w katedrze w Koszedarach, gdzie znajdują się też relikwie św. Jana Pawła II, św. Faustyny Kowalskiej i bł. Michała Sopoćki.
W uroczystości wzięli udział m.in. członkowie Prezydium Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE): przewodniczący kard. Angelo Bagnasco z Włoch oraz dwaj wiceprzewodniczący: kard. Vincent Nichols z Wielkiej Brytanii i abp Stanisław Gądecki z Polski. Na beatyfikację przybyli kardynałowie: Joachim Meisner z Niemiec i Dominik Duka z Czech, grupa biskupów z Polski (abp Wojciech Polak, abp Edward Ozorowski, bp Henryk Ciereszko, bp Jerzy Mazur, bp Romuald Kamiński, bp Marian Kruszyłowicz), a także biskupi z Litwy (w tym kard. Audrys Bačkis), Białorusi, Łotwy, Estonii, Rosji, Ukrainy, Bośni i Hercegowiny oraz USA.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












