Sto pytań do...
Już na samym początku pojawia się fundamentalne pytanie, nierzadko będące preludium do rodzinnej dyskusji: wyjeżdżamy wszyscy razem czy każde z dzieci osobno spędzi wakacyjne miesiące. W gruncie rzeczy z jednej strony trudno przecież nie przyznać racji argumentom stawianym przez nasze pociechy, z drugiej strony, jak pogodzić plany całej familii. Nie dziwi więc fakt, że dla wielu rodziców decyzja o formie spędzenia urlopu wiąże się z niekończącymi się rozmowami prowadzącymi
donikąd. – Jeszcze kilka lat temu koniec roku szkolnego kojarzył mi się wyłącznie z nurtującym pytaniem: czy razem i dokąd? W końcu osiągnęliśmy kompromis z naszymi dziećmi. Część wakacji planują sobie samodzielnie, oczywiście za naszą zgodą, drugą połowę lata spędzamy wspólnie. Wydaje mi się, że to najlepsze z możliwych rozwiązań – opowiada Beata, matka trzech kilkunastoletnich córek. Zaraz potem pojawia się kolejne niełatwe pytanie: o miejsce wakacyjnych wojaży. Wybór ma paść na Polskę czy za granicę? Zagadnień do rozwikłania można by mnożyć. Chcąc zorganizować pociechom wolny czas, uwzględniając oczywiście finansowe możliwości, rodzice stają przed niemałym dylematem. Jak zatem zaplanować upragniony przez dzieci czas wolny od szkolnych obowiązków, by obie strony były usatysfakcjonowane?
Grunt to bezpieczeństwo
Starając się sprostać oczekiwaniom dzieci, nade wszystko nie można pominąć najważniejszego kryterium – bezpieczeństwa. Mamy więc prawo poprosić o kontrolę techniczną autobusu, który zawiezie nasze dzieci na kolonie, uzyskać wyczerpujące informację na temat biura podróży organizującego wyjazd, włącznie ze sprawdzeniem, czy widnieje w spisie Polskiej Izby Turystycznej. Ważne jest również doświadczenie opiekunów, którzy będą zajmować się grupą. Kierując się dobrem dziecka, warto również samodzielnie zawczasu zapobiec niefortunnym wypadkom. Dobrze jest więc wyposażyć pociechę w podstawową apteczkę i przypominać o uzupełnianiu płynów w ciągu dnia.
Po pierwsze: rodzina
- Jedna z najwcześniejszych wspomnień z dzieciństwa związane jest właśnie ze wspólnie z rodzicami spędzanymi wakacjami. Wówczas to nie tylko mogłem „nacieszyć się nimi niejako na wyłączność”, ale mogłem też być świadkiem, jak okazywali sobie nawzajem miłość i troskę, dlatego też sam już jako ojciec starałem się zaszczepić w swoich synach tę tradycję – opowiada Bogdan, ojciec dwóch synów w wieku gimnazjalnym. Nie ulega wątpliwości, że wolny letni czas stanowi doskonałą okazję do zaciśnięcia rodzinnych więzi. To również szansa na spokojne, niezakłócane przez codzienne obowiązki, rozmowy. Jeśli praca nie pozwala nam na długi urlop razem z dziećmi, dobrym rozwiązaniem wydają się wakacje spędzane czy to u dziadków, wujostwa, czy dalszych krewnych. Takie lato może być nie lada frajdą dla naszych pociech, zwłaszcza gdy stanie się pretekstem do poznania nieznanych mu historii rodzinnych. Dodatkowo niewątpliwym atutem powierzenia dzieci rodzinie jest świadomość, że pieczę nad nimi sprawują osoby, które darzymy zaufaniem.
Lato z Bogiem
Wakacje od szkoły wcale nie muszą oznaczać urlopu od wiary. Przeciwnie, Kościół oferuje dzieciom i młodzieży bogaty wachlarz ofert wypoczynku. W zależności od aktywności parafii, są to zazwyczaj obozy połączone z letnimi rekolekcjami, rekolekcje o specyficznej tematyce czy w końcu pielgrzymki. W przypadku tej ostatniej, zazwyczaj skierowanej do młodych już w wieku gimnazjalnym, może to być nie tylko głębokie przeżycie duchowe, ale i forma sprawdzenia samego siebie, a niekiedy i trudna i bolesna lekcja wytrwałości. Pamiętając o trudach pielgrzymowania, warto docenić wysiłek naszych pociech i zarezerwować sobie dzień na przywitanie grupy pielgrzymkowej, np. w Częstochowie, w tym i przecież naszego dziecka, już u celu, na miejscu kultu.
Przyjemne z pożytecznym
Niezmiennie dużym zainteresowaniem cieszą się kolonie i obozy młodzieżowe, wśród nich zwłaszcza harcerskie. Wakacje spędzane w takim duchu z pewnością na długo zapadną w pamięci naszych pociech, tym bardziej że będzie to połączenie przyjemnego z pożytecznym. Harcerstwo bez względu na docelową grupę wiekową „wyposaży” dziecko w wiele praktycznych umiejętności, przydatnych w dorosłym życiu. Niemałe znaczenie ma też fakt, że panuje tam specyficzna, odmienna nawet od szkolnej, atmosfera, a przede wszystkim, dyscyplina. Z drugiej strony nie brakuje i atrakcji i zadań o tematycznym charakterze, koncentrujących się na rozwijaniu zdolności dzieci.
Warto przypomnieć, że nadal na pierwszym miejscu plasują się obozy językowe, których zalet nie sposób nie docenić. Nowe środowisko, konieczność posługiwania się obcym językiem, poznawanie kultury i codziennego życia tubylców niejako od podszewki, to tylko niektóre z nich.
Mając na uwadze sprawność fizyczną naszego dziecka, kolejnym rozwiązaniem są różnego rodzaju obozy sportowe. W ich przypadku należy jednak upewnić się, by zbyt intensywny trening nie doprowadził do przeciążenia organizmu dziecka. Bogata intelektualnie oferta obozów może być pułapką dla rodziców cierpiących na przerost ambicji wobec swoich latorośli. Należy więc pamiętać, by za wszelką cenę nie organizować dziecku wakacji na modłę „drugiej szkoły”.
W gronie rówieśników
Przełamanie szkolnej rutyny atrakcyjnym wakacyjnym wyjazdem nie dla wszystkich rodzin jest możliwe. Łączy się to zazwyczaj z barierami finansowymi. Lato spędzone w mieście nie musi jednak oznaczać monotonii ograniczonej do podwórka. Zawczasu warto więc zorientować się w ofercie np. miejskiego ośrodka kultury czy urzędu miasta lub chociażby dzielnicy, która skierowana jest do najmłodszych.
Stosunkowo nieduży nakład finansowy dotyczy także różnego rodzaju klubów zainteresowań organizujących np. warsztaty czy wycieczki po regionie. Wakacje spędzane w gronie rówieśników oznaczają niekiedy kilkudniowe wyjazdy „pod namiot”. Lubiane przez dorastającą młodzież, jako najlepszy wyraz wolności, budzą niekiedy zrozumiałe obawy u rodziców. Zanim jednak padnie kategoryczne „nie”, trzeba przynajmniej wysłuchać argumentów drugiej strony. Nie zawsze przecież wszystkie „czarne scenariusze” muszą znaleźć odzwierciedlenie w rzeczywistości. Wszystko zależy od wzajemnego zaufania i dojrzałości. W takich przypadkach, podobnie jak i w czasie roku szkolnego, doskonale sprawdza się tzw. kontrolowana wolność: rodzice zawsze wiedzą, dokąd i z kim wybiera się ich pociecha. Wspólnie podjęta decyzja zaowocuje tym, że obie strony będą zadowolone.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!












