Odwaga i pokora w przystąpieniu do Jezusa

Scena opisana przez św. Łukasza wskazuje na jeden z bardzo istotnych momentów dzieła zbawienia dokonanego przez Jezusa Chrystusa.
Czyta się kilka minut

 

Scena opisana przez św. Łukasza wskazuje na jeden z bardzo istotnych momentów dzieła zbawienia dokonanego przez Jezusa Chrystusa.

Jezus przebywał między ludźmi. Pozwalał się zapraszać do ich domów. Zapraszali Go ci, którzy mieli ku temu warunki zewnętrzne, a także wewnętrzne przekonanie, że są godni przyjąć Jezusa u siebie. Tak był On gościem na weselu w Kanie, zapraszali Go uczeni w Piśmie i faryzeusze czy Jego przyjaciele w Betanii. Czasami Jezus sam prowokował sytuacje, jak ta z Zacheuszem, by wejść do czyjegoś domu. Wielu miało Mu za złe, że przyjmuje gościnę w domach celników i grzeszników.

W spotkaniach z ludźmi Jezus pozwalał na to, co w języku dyplomacji nazwalibyśmy złamaniem protokołu: dał się dotknąć kobiecie chorej na krwotok czy pozwolił, aby w czasie uczty podeszła do niego kobieta, która prowadziła grzeszne życie. Takie sceny budziły zdziwienie albo wręcz oburzenie wielu. Osoby, które decydowały się na taki jakby pozaprotokolarny sposób przystąpienia do Jezusa, były powodowane wielką wewnętrzną potrzebą spotkania z Nim, a okoliczności ich życia i ludzkie względy wykluczały niejako taką możliwość.

Zdobycie się na kroki, które przełamują utarte zwyczaje i przyjęte zasady, wymaga odwagi. Taka odwaga może przejawiać się w kontestacji pewnych wartości i manifestowaniu swoich przekonań czy promowaniu wątpliwych postaw. Jest to jakiś rodzaj odwagi, ale jednocześnie brak tu poczucia realizmu i pokory, co nie prowadzi do dobrego. Bezkompromisowe zachowania i odwaga w dążeniu do celu mogą rodzić się jednak również z głębokiej potrzeby akceptacji i miłości. Gdy taki potrzebujący pozna kogoś, kto go nie odrzuci, ale zrozumie i przebaczy, podejmuje kroki, które są autentycznym wyrazem szukania życia i pokornej gotowości bycia obdarowanym nie według własnej miary i oczekiwań, ale według bogactwa miary Tego, kto obdarowuje.

Jezus jest uosobieniem miłości Boga. On wszedł w ludzkie zwyczaje i praktyki regulujące życie społeczne i religijne. Okazał się jednak od nich niezależny, bo nade wszystko ukochał człowieka i robił wszystko, by wyzwolić w nim miłość, odpowiadając na jego potrzebę miłości. Każdy szukający autentycznej miłości miał – i nadal ma – możliwość przystąpienia do Jezusa, i to nie tylko w określonych ramach czy przestrzegając jakiegoś protokołu. Może to uczynić na miarę własnej potrzeby miłości i gotowości przyjęcia tej miłości jako daru. Jest to jednak możliwe w człowieku, który jest gotów tracić swoje życie z powodu poznawania tej jedynej miłości, którą uobecnia i uosabia Jezus.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 24/2010