Logo Przewdonik Katolicki

Przebaczajmy jedni drugim

Bp Zbigniew Kiernikowski
Fot.

Przeżywaliśmy przed tygodniem święto tryumfu Chrystusa nad wszelkim stworzeniem, przede wszystkim zaś nad mocami zła i ciemności. Cieszymy się Jego zwycięstwem, nawet jesteśmy dumni, że mamy udział w Jego Królestwie. Nierzadko jednak pozostajemy na powierzchownym rozumieniu tej tajemnicy, nie usiłując pojąć, z czego wynika królewska władza Chrystusa i co oznacza dla nas, chrześcijan. Szatan...

Przeżywaliśmy przed tygodniem święto tryumfu Chrystusa nad wszelkim stworzeniem, przede wszystkim zaś nad mocami zła i ciemności. Cieszymy się Jego zwycięstwem, nawet jesteśmy dumni, że mamy udział w Jego Królestwie. Nierzadko jednak pozostajemy na powierzchownym rozumieniu tej tajemnicy, nie usiłując pojąć, z czego wynika królewska władza Chrystusa i co oznacza dla nas, chrześcijan.
Szatan przez grzech zdołał wpoić człowiekowi przekonanie, że może "być jak Bóg". Coś z tego nosimy w sobie. Każdy z nas, zwiedzionych przez szatana, chce pokazać, iż jest panem choćby na małej przestrzeni życiowej. Szukamy też odpowiedniego dla siebie "władcy", który by nas chronił, osłaniał i potwierdzał nas w tym byciu "jak Bóg". Mogą to być osoby, ideologie lub koncepcje życia.
Ustanawiamy sobie jakieś panowanie lub udzielamy go innym, stwarzając struktury mniej czy bardziej sprawiedliwe. To daje nam jakąś pewność i zabezpieczenie. Równocześnie jednak oddziela od drugiego człowieka lub sprawia, że wykonujemy władzę nad drugim, wykorzystując go dla siebie. Tak, mniej lub bardziej podobnie, funkcjonują nasze "królestwa".
Jezus Chrystus przyszedł do ludzi zniewolonych własną koncepcją władzy i królowania. Znalazł się między ludźmi jednak jako Ten, kto myślał i żył nie według logiki tego świata. Najbardziej wymownym, jednocześnie prowokacyjnym znakiem obecności Jezusa wśród ludzi było bowiem przyjęcie krzyża. Wtedy to właśnie Ten, do którego należy cała władza, okazał niejako swoją słabość, niemoc w oczach ludzi i wobec nich. Mając wszelką władzę nad wszystkim i nad każdym człowiekiem, pozwolił nam uczynić z Nim to, co chcemy. Mogliśmy "wykonać" na Nim swoją władzę i uczyniliśmy to decyzją Piłata.
Jezus Chrystus niejako w zamian - po zmartwychwstaniu - objawia swoją władzę przez to, że przebacza każdemu, kto przed Nim staje i widzi zadane Mu rany. Wyszedłszy żywy z grobu, pokazał "swoim" ręce i bok, obwieścił im: "Pokój wam! Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone". Posłał więc ich, aby szli i - podobnie jak On - nieśli przebaczenie. To jest istota Jego władzy i Jego panowania nad całym wszechświatem i nad każdym człowiekiem. I tylko w ten sposób Jego władza rozprzestrzenia się i rozciąga nad światem.
Królestwo Jezusa Chrystusa nie polega zatem na tryumfalizmie. Nie jest tworzeniem szeregów, falang czy bojówek dla obrony Jezusa Chrystusa, czy pewnych zasad, nawet tych, które mogą być wyciągnięte z Jego nauki. Może się bowiem okazać, że broniąc jakichś zasad w imię Jezusa, odejdziemy od Niego samego. On zaś nie obronił siebie, nie bronił zasad, ale wydał siebie samego w nasze ręce, dał się zranić i obwieścił swoje królestwo, przebaczając tym, którzy Go zranili.
Obwieszczanie Chrystusa Królem nie polega na intronizowaniu Go według naszych ludzkich pojęć (swoistej intronizacji Jezusa ubiczowanego dokonał Piłat w czasie procesu). Chodzi tu o coś zupełnie innego. Prawdziwie Królestwo Jezusa Chrystusa staje się tam, gdzie człowiek wierzący w Chrystusa jest gotowy przebaczać. Nie ma bowiem większej siły nad tą, jaką jest bezwarunkowe przebaczenie - w imię Jezusa i Jego mocą.
Idźmy z tym przesłaniem w nasze życie. Nieśmy Jego królewskie przebaczenie i Jego przebaczające królowanie. Każdy niechaj bada siebie i poznaje w świetle wiary, na ile jest w nim ta właśnie moc Jezusa Chrystusa i na ile może tę moc nieść jako również swoje zwycięstwo dokonane w Chrystusie Królu, pod Jego władzą i pod Jego sztandarem.
Przebaczajmy jedni drugim: mąż żonie i żona mężowi, dzieci rodzicom i rodzice dzieciom, sąsiedzi sąsiadom - w domu, w pracy, na ulicy. Czyńmy to ze świadomością, że niesienie przebaczenia jest naszym zakorzenianiem się w Chrystusie i spełnianiem się królestwa Bożego pośród nas. To jest zwycięska obecność Zranionego pośród nas. To jest Jego dzieło.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki