Radiowy złoty środek

Z ks. Maciejem K. Kubiakiem, redaktorem naczelnym Radia Emaus, oraz jego zastępcą, Katarzyną Zagórską, o tym, jak działa poznańska rozgłośnia diecezjalna, rozmawia Kamila Tobolska
Czyta się kilka minut

 

Co wyróżnia Radio Emaus – Katolickie Radio Poznań spośród innych rozgłośni?

Ks. Maciej K. Kubiak: − Jesteśmy w Poznaniu jedyną lokalną stacją chrześcijańską. To wpływa oczywiście na charakter naszego programu. Ważne dla nas bowiem jest słowo, nie tylko muzyka. Choć to trudny kierunek, chcemy go nadal kontynuować. Zdajemy sobie sprawę, że tworzenie programu, w którym jest dużo audycji słownych, nie jest łatwe. Muszą one być dobrze przygotowane.

 

Katarzyna Zagórska: − Obecnie rozgłośnie radiowe realizują najczęściej funkcję rozrywkową, informacyjną albo, w przypadku stacji katolickich, religijną. Istnieje też oczywiście tzw. złoty środek i staramy się go znaleźć. Kompromis jest zawsze najtrudniejszy, dlatego sądzę, że wszystkie stacje diecezjalne, nie tylko nasza, stają przed wyzwaniem: jak go osiągnąć?

 

W przypadku mediów katolickich często spotykamy się ze stereotypowym myśleniem, że pracują w nich tylko duchowni i siostry zakonne. Czy tak jest w Radiu Emaus?

Ks. MKK: − W naszym radiu od samego początku, a więc od 15 lat, obecni są ludzie świeccy. Pełnią oni także kierownicze stanowiska. Najlepszym przykładem jest nasza rozmowa: Katarzyna Zagórska jest zastępcą redaktora naczelnego. Świeccy mają też ogromny wkład w rozwój Radia Emaus. Z naszą rozgłośnią przez lata jej istnienia współpracowało i nadal zresztą współpracuje wiele ciekawych osób, które swoje talenty, życiowe pasje przekazują temu radiu, a przez to wszystkim naszym słuchaczom.

 

Kto więc tworzy Radio Emaus?

Ks. MKK: − To zespół około 20 osób, które są zatrudnione w radiu. Są to zarówno dziennikarze, jak i prezenterzy, ale też zespół techniczny montujący audycje oraz nagrywający programy. To również osoby zajmujące się sprawami administracyjnymi i osoba odpowiedzialna za promocję naszej rozgłośni. Dzięki nim wszystkim radio może normalnie funkcjonować. Mamy też liczną grupę wolontariuszy, którzy tworzą nasz program i ubogacają go różnymi cyklicznymi audycjami czy felietonami. Najważniejsze, żeby z tej wielości różnych form i charakterów, każdy bowiem wnosi coś swojego, osobistego, rodził się jeden ciekawy program. Aby radio miało swoje oblicze.

 

Dla kogo przygotowywany jest przez te wszystkie osoby program Waszej rozgłośni?

Ks. MKK: − Radio Emaus to radio rodzinne. Obecnie rozgłośnie są dzisiaj bardzo mocno nastawione na konkretną grupę wiekową. My natomiast chcemy tak budować program, aby każdy słuchacz znalazł w nim coś dla siebie, od przedszkolaka, po najstarsze pokolenie. Cieszy nas to, że grupa wiekowa, do której trafiamy z naszymi propozycjami, jest dość szeroka. Mamy też świadomość, że tworzenie tak różnorodnego programu wymaga sporego wysiłku. Podejmujemy jednak to wyzwanie i np. jako jedyna stacja radiowa w Poznaniu robimy codzienne audycje dla dzieci. Na pewno mamy wiele ciekawych propozycji dla średniego pokolenia oraz dla osób starszych. Jednocześnie pojawia się pewien problem z dotarciem do młodszego słuchacza.

 

Jakie są więc inne mocne strony Radia Emaus?

Ks. MK: − W naszym programie słuchacze znajdą audycje ambitniejsze, choć czasochłonne w przygotowaniu, czyli takie, których nie ma w stacjach komercyjnych. Są to słuchowiska czy nagrania utworów poetyckich, dokonywane przez najwybitniejszych aktorów. Cieszymy się, że mamy w zespole osoby, które przygotowują takie audycje. Równocześnie wiemy od naszych słuchaczy, że cenią sobie obecność na antenie dobrego słowa oraz poprawnej polszczyzny. To ważne, aby oprócz muzyki i informacji w radiu było też obecne treści, które skłaniają do refleksji. Ważną rolę odgrywają także transmisje, które są na stałe wpisane w nasz program. Staramy się bowiem uczestniczyć w ważnych wydarzeniach lokalnych, jak np. procesja Bożego Ciała, Pasterka w katedrze poznańskiej czy spotkanie młodych na Lednicy.

 

KZ: − Na pewno naszym atutem jest też lokalność. Na antenie Radia Emaus obecne są serwisy lokalne, a także informacje z archidiecezji poznańskiej i Wielkopolski. Emitujemy również ogłoszenia i zaproszenia, które trafiają do nas z różnych środowisk, nie tylko duszpasterskich.

 

Czyli współpraca z różnymi środowiskami, a nie tylko parafiami, jest ważnym elementem tworzenia diecezjalnego radia?

Ks. MKK: − Uważamy, że zadaniem naszej rozgłośni jest oczywiście tworzenie programu radiowego. Chcemy jednak w jakiś sposób skupiać ludzi słuchających naszego radia, a jednocześnie obecnych w różnych wspólnotach czy środowiskach. Często przekłada się to na pomysły radiowe. Mamy choćby kontakt z redakcjami prasy parafialnej. Od pewnego czasu przedstawiciele naszego radia biorą udział w regularnych spotkaniach Oddziału Poznańskiego Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Prasy Parafialnej, co przekłada się na obecność tematów prasy parafialnej w programach radiowych i odwrotnie − naszego radia na łamach tych tytułów.

Od kilku lat organizujemy również konkurs im. ks. Bogusza Lewandowskiego na najlepszą inicjatywę parafialną. Próbujemy promować różne ciekawe pomysły, które rodzą się właśnie w środowiskach parafii. Prezentujemy je na antenie naszego radia i słuchacze mogą wybierać te, które im się najbardziej podobają. Patronem tego konkursu jest ks. Lewandowski, który był dyrektorem naszego radia. W 2005 r. jego życie przerwał tragiczny wypadek samochodowy. Bardzo leżało mu na sercu ożywianie parafii, także poprzez obecność radia w życiu parafialnym, i cieszymy się, że w ten sposób możemy jego postać przypominać różnym środowiskom, artystycznym, akademickim, samorządowym.

 

A gdzie można Was słuchać?

Ks. MKK: − Kiedy w 1995 r. rozpoczynaliśmy nadawanie programu, początkowo były to tylko dwie godziny dziennie, mieliśmy jeden nadajnik, który umożliwiał słuchanie programu w Poznaniu i na jego przedmieściach. Cały czas podejmowaliśmy jednak starania, aby słychać nas było w całej archidiecezji poznańskiej. W 2007 r. udało się uruchomić nadajnik w Bolewicach, w zachodniej części archidiecezji. W minionym roku rozszerzyliśmy zasięg dzięki nowemu nadajnikowi w Śremie. Funkcjonowanie tych trzech nadajników umożliwia słuchanie naszego radia w samochodzie na terenie prawie całej archidiecezji poznańskiej. Chcielibyśmy jeszcze być słyszani na południu i czynimy starania, żeby uruchomić nadajnik w okolicach Leszna. Gdyby tam udało się wzmocnić nasz sygnał, to moglibyśmy powiedzieć, że cała archidiecezja poznańska może słuchać Radia Emaus.

 

KZ: − Wyzwaniem dla nas jest również to, że jesteśmy „globlokalni”. Poprzez internet, za pośrednictwem naszej strony, słuchać nas można w różnych częściach świata. Doświadczyliśmy tego szczególnie podczas trwania w Poznaniu 32. Europejskiego Spotkania Młodych. Podczas tego wydarzenia mieliśmy na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich studio, które nadawało program na żywo. Jak pokazywał nam monitoring, ale co też wynikało z otrzymywanych przez nas informacji zwrotnych, byliśmy słuchani nie tylko w Europie Zachodniej, ale też w obu Amerykach, w Azji czy Australii.

 

W XXI w. nie można nie być obecnym w internecie...

KZ: − Jeśli chodzi o media elektroniczne, to oczywiste. Przed radiem pojawiają się obecnie nowe możliwości. To nie tylko kwestia posiadania strony internetowej, na której oprócz różnych informacji i zaproszeń zamieszczona jest także tzw. ramówka, czyli program radiostacji. Takie sposoby komunikacji, jak wiadomości SMS-owe czy poczta elektroniczna, pozwalają na interaktywność. Dzięki temu słuchacze mają kontakt z radiem i mogą szybko reagować na przekazywane na jego antenie informacje. Z tych możliwości korzysta coraz więcej osób. Strona internetowa daje także możliwość zamieszczania na niej wyemitowanych już audycji (tzw. podcast). Priorytet to jednak dla nas emisja programu przygotowywanego na żywo.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 12/2010