Logo Przewdonik Katolicki

Człowiek, miłość, Bóg

Natalia Budzyńska
Fot.

st1\:*{behavior:url(#ieooui) } Czytając wiersze ks. Twardowskiego, człowiek czuje się kochany. Co więcej, odkrywa w sobie pokłady miłości, którymi może obdarzać innych.

 

 

Czytając wiersze ks. Twardowskiego, człowiek czuje się kochany. Co więcej, odkrywa w sobie pokłady miłości, którymi może obdarzać innych.

 

Na półkach księgarskich pojawiły się nowe wydania dwóch tomów poezji, chyba najsłynniejszego: „Nie przyszedłem pana nawracać” oraz „Tylko miłość się liczy”. Nie są to zwykłe wznowienia, oba wydania zostały wzbogacone i uaktualnione. Nad ich redakcją czuwała Aleksandra Iwanowska, a wydawcą jest Wydawnictwo Świętego Wojciecha.

 

O nienawracaniu

Aż trudno uwierzyć, że dotychczasowe wydania tomu „Nie przyszedłem pana nawracać” trafiły do 100 tysięcy czytelników! Czasem bowiem wydaje się, że współczesny człowiek stracił ochotę nie tylko na czytanie poezji, ale również na głębszą refleksję o duchowości. Tajemnica popularności poezji ks. Twardowskiego tkwi jednak w tym, że o duchowości mówi w sposób prosty i nienachalny. Nie poucza, nie prawi kazań, nie grozi palcem, nie kręci głową, nie gestykuluje i nie nadyma się wielkimi słowami. Pytany o istotę swojej poezji odpowiadał: „Prostota, zwięzłość i humor”.

Posiadał ten niezwykły dar, który sprawiał, że kilka jego słów mówi więcej o Bogu i człowieku niż wielkie rozprawy teologiczne. „Zdarzało się, że recenzenci omawiając moje wiersze pisali o dialektyce, antynomiach, Pascalu, Heraklicie, Heglu. Przeraziłem się. Otworzyłem tom moich wierzy i przeczytałem: Polna myszka siedzi sobie, konfesjonał ząbkiem skrobie, kto bibułę buchnie, temu łapa spuchnie, siostra Konsolata, bo kąsa i lata – i uspokoiłem się” – pisał z właściwym sobie przymrużeniem oka.

Nie przyszedł nawracać, ale przyszedł obudzić w każdym człowieku to, co – jak wierzył – nigdy nie zgaśnie. Jego wiersze mają tą moc.

Najnowsze wydanie tomu „Nie przyszedłem pana nawracać” ukazuje się po dziesięciu latach, w trzecią rocznicę śmierci Jana od Biedronki, jak nazywał siebie poeta. Poprzednie wydania obejmowały twórczość z lat 1945-1985, tymczasem Wydawnictwo św. Wojciecha zaproponowało powiększenie zbioru o wiersze powstałe po roku 1986, aż do ostatniego, podyktowanego w szpitalu, krótko przed śmiercią. Wyboru poezji odpowiadających klimatowi tomiku dokonała Aleksandra Iwanowska.

Piękne grafiki poznańskiego artysty Stanisława Barbackiego oraz analiza poezji ks. Twardowskiego autorstwa o. Wacława Oszajcy sprawiają, że wydawnictwo to staje się jeszcze atrakcyjniejsze.

 

O miłości

W pośmiertnie wydanej „Autobiografii” można przeczytać takie słowa ks. Twardowskiego: „Miłość to mój temat. Nieraz ludzie dziwią się, że ja, ksiądz, tyle piszę o miłości. Stale o niej słucham, wiem, jak jest ważna dla każdego. Cała moja wiara opiera się na Miłości, która dostrzega, że w każdym człowieku tkwi tęsknota za miłością. Każdy chce być szczęśliwy, a szczęście można spotkać, kiedy się kocha i jest się kochanym. Piszę o miłości w różnych objawach; młodego człowieka do młodej kobiety, i matki do dziecka. Zauważyłem, że człowiek stale pragnie kochać. Jest młody Werter i jest stary Werter. Cierpienia starego Wertera. Tęsknota za miłością tkwi w człowieku do końca życia. Dla mnie miłość jest dowodem na istnienie Boga”.

Zamiast wczytywać się w walentynkowe laurki i oglądać w telewizji kolejne romanse, lepiej wziąć do ręki niezwykły wybór wierszy „Tylko miłość się liczy”. Ks. Twardowski wiedział o miłości dużo więcej niż reżyserzy filmów czy autorzy książek. Nie wiem skąd, przypuszczam, że dlatego, iż słuchał drugiego człowieka. A słuchał go, bo go kochał. Można się więc uśmiechnąć, gdy przeczytamy, że „słowo miłość jest tak nadużywane, jak – z przeproszeniem – cierpliwie wydojona krowa”, ale za chwilę głęboko zastanowić nad swoją miłością. Jaka ona jest? I kogo kochamy tak naprawdę? I czy w ogóle to jest miłość? Dlaczego „najtrudniej kochać najbliższych”? Czy miłość zawsze musi spotykać się z samotnością i cierpieniem? A przede wszystkim, dlaczego „sam człowiek nie może wystarczyć drugiemu człowiekowi”? No i jak kocha Bóg?

Pomysł na zebranie w jeden tom wierszy podejmujących tematykę miłości powstał w 2002 roku – wówczas ukazało się wydawnictwo „Kochać człowieka by zdążyć do Boga. Dawne i nowe myśli o miłości”. Znalazły się w nim, oprócz poezji, także bardzo cenne fragmenty homilii, felietony i refleksje. Obecne wydanie różni się od tamtego nie tylko tytułem, ale i dodanymi tekstami.

 

 


Utkane z rozsianych myśli

 

Aleksandra Iwanowska, opiekująca się spuścizną literacką ks. Jana Twardowskiego:

– Opieka sprowadza się do pieczy nad twórczością już opublikowaną oraz równolegle do opracowywania książek z materiałów jeszcze niepublikowanych.

W pierwszym przypadku chodzi głównie o koordynację wydań już znanych tytułów w taki sposób, aby czytelnik otrzymywał redakcje tekstów uznane przez Księdza za ostateczne.

Do tego dochodzi: bieżąca praca przy udostępnianiu tekstów wykorzystywanych w różnych publikacjach (np. podręczniki, antologie, kalendarze, tłumaczenia) oraz w opracowaniach muzycznych; udostępnianie materiałów informacyjnych o Księdzu szkołom, bibliotekom; udzielanie konsultacji zainteresowanym twórczością i osobą Księdza placówkom; pośrednictwo między interpretatorami tekstów a ZAiKSem przy rejestracji utworów.

Niemniej jednak najwięcej uwagi poświęcam opracowywaniu zachowanych materiałów źródłowych.

Po pierwszych latach współpracy z ks. Twardowskim, których owocem było kilka ważnych książek, dostrzegliśmy kopalnię cennych myśli w zachowanych i utrwalonych przez siostry wizytki kazaniach i homiliach wygłaszanych przez Księdza w ciągu wielu lat.

Dopuszczenie do tego bezcennego materiału było przejawem wielkiego zaufania w stosunku do mnie. Przez długie lata Ksiądz jakby nie doceniał wartości kazań i homilii. Nie dostrzegał utkanych w nich znakomitych myśli, aforyzmów, refleksji. Słowa padające z ambony znali tylko ich słuchacze – sam Ksiądz nigdy nie przeznaczał ich do druku. I tak zaczęła się żmudna, czasochłonna praca – pod okiem Księdza – dokonywania wyborów myśli pod kątem tematów lub czytań w roku liturgicznym. Czytelnicy znający wiersze i książki dla dzieci dzięki wyborom myśli z tych materiałów zaczęli poznawać nieznany dotąd wizerunek ks. Twardowskiego – myśliciela, filozofa, przewodnika duchowego.

Na dziewięćdziesiąte urodziny Księdza przygotowałam „Abecadło dziewięćdziesięciolatka”, wybór wierszy i prozy pokazujący osobowość i duchowość ich Autora. We wstępie do tej książki Ksiądz stwierdził: „O moich myślach ewangelicznych mogę powiedzieć paradoksalnie: „nigdy nie napisałem tego, co napisałem”. Istotnie, bieżące obowiązki kapłańskie nie pozwalały Księdzu na pisanie, a tym bardziej na układanie z rozsypanych myśli książek. Wielką radością dla Księdza były te „nienapisane”, a utkane z rozsianych słów książki, które stały się bestsellerami, jak „Elementarz Księdza Twardowskiego”, „Myśli na każdy dzień” czy seria „Kilka myśl o…” (dwa ostatnie tytuły w Wydawnictwie św. Wojciecha). Dla mnie, autorki tych wyborów, reakcje czytelników i rynku były dużą satysfakcją i wskazówką na przyszłość; aprobata samego Księdza – zachętą do dalszej pracy i potwierdzeniem, że udało mi się uchwycić intencje Autora bezcennych myśli.

Liczne tematy książek ks. Twardowski sam sugerował, dając mi, jako edytorowi, bezcenne wskazówki na przyszłość. Pozostawione materiały źródłowe odkrywają przy tym bogatą osobowość wnikliwego komentatora Pisma Świętego, bystrego obserwatora życia, który może dalej być przewodnikiem na drodze do Boga.

mb

 

 


 

 

 

 

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki