Gdzie kupować?
Pierwsza decyzja, jaką musimy podjąć, dotyczy miejsca zakupu. Czy ma być to supermarket czy sklep winiarski? Ten pierwszy, choć kusi cenami, nie zapewnia wykwalifikowanej obsługi. Sprzedawane są tam wina cieszące się popularnością ze względu na cenę i akceptowalny smak, trudno tam o butelki wyjątkowe. W sklepach winiarskich natomiast asortyment win bywa o wiele bardziej urozmaicony, powinniśmy spotkać się też z fachową pomocą sprzedawców. Jednakże w parze z różnorodnym asortymentem idą równie zróżnicowane ceny.
Cel
Wybór wina często determinowany jest jego przeznaczeniem. A więc do obiadu? Na wyjątkową kolację „we dwoje”? Do pysznego deseru? Jako prezent lub dowód wdzięczności? A może na spotkanie w gronie przyjaciół, by po prostu rozweselało serca? Odpowiedź na te pytania warto znać, zanim wejdziemy do sklepu, by nabyć butelkę tego zacnego trunku. Pozwoli to we właściwy sposób ukierunkować nasze poszukiwania.
Do posiłku
Przy doborze wina do potraw kluczowym słowem jest „równowaga” – wino i danie muszą ze sobą harmonizować. Istnieje kilka odmian winorośli, które dają trunki o dość uniwersalnym zastosowaniu. Ze szczepów czerwonych będzie to merlot oraz pinot noir tworzące wina bardzo łagodne. Z odmian białych wybierajmy młode rieslingi, sauvignon blanc czy chardonnay (niedojrzewające w dębowych beczkach). Są to wina lekkie i niezwykle orzeźwiające. Dania ciężkie, podlane zawiesistym sosem, domagają się win tej samej wagi. Z czerwonych – cabernet sauvignon lub syrah, z białych zaś beczkowane, tłuste chardonnay. Dania gotowane czy z rusztu dobrze skomponują się z czymś znacznie lżejszym. Ze „słodkościami” na bazie czekolady pięknie połączą się portugalskie porto czy sycylijskie czerwone marsale. Do ciast i deserów doskonałe będą słodkie rieslingi, muszkaty czy orzeźwiające, słodkie wina musujące. Pamiętajmy, by wybierać wina odrobinę słodsze aniżeli sam deser.
Uniwersalne
Wina na „każdą okazję” to raczej wina proste – przyjemne w piciu, uwodzące swą lekkością i owocową nutą. Dobre będą te, które w czasie powstawania nie miały lub miały krótki kontakt z dębową beczką. Takie zaś informacje często można wyczytać z etykiety. Choć dzięki dębinie aromat i smak wina zostają niezwykle ubogacone, trunek staje się bardziej „skomplikowany”, wymaga chwili kontemplacji.
Przede wszystkim jednak pamiętajmy o tym, by wybrać takie wino, które będzie nam smakowało. Jeżeli wiemy, że lubimy nowozelandzkie sauvignon blanc i właśnie dziś mamy ochotę na butelkę tego wina, kupmy je. Najlepiej żyć w zgodzie z własnym podniebieniem.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









