Najtrudniej uwierzyć w Jezusa

Rozważanie na 19. niedzielę zwykłą
Czyta się kilka minut

 

Z każdym słowem Jezusa narastała nieufność i niezrozumienie tłumów. A wraz z nimi wzmagał się głęboki konflikt dotyczący najistotniejszych kwestii.

 

Warto przeanalizować źródła i przyczyny tego konfliktu, bo może to być bardzo pouczające dla zrozumienia dzisiejszej wrogości ludzi względem Chrystusa i Kościoła. Otóż tym, czego najpierw nie chcieli przyjąć Żydzi, wcale nie był Chleb Eucharystyczny, czyli wezwanie do spożywania Ciała Chrystusa i picia Jego Krwi. Ten wątek spo­ru pojawi się dopiero później.

Najpierw Żydzi sprzeciwili się temu, że Jezus ukazywał swoje boskie pochodzenie. Pierwsza wzmianka na ten temat natychmiast wywołała ich gorący protest: „Przecież my Cię znamy, pochodzisz z Nazaretu, jesteś jednym z nas i niczym więcej. Dlatego nie opowiadaj nam tu o niebie i o swoim Ojcu!”. Nie pierwszy i nie ostatni raz ludzie nie chcieli przyjąć prawdy o Jezusie, Synu Bożym.

Jezus poniekąd rozumie tę reakcję i potrafi precyzyjnie wskazać na jej źródło. Potrafi też wskazać warunki przezwyciężenia tych oporów. Otóż wiara jest uwarunkowana łaską Bożą. Bez specjalnej Bożej pomocy, owego „pociągnięcia” ze strony Ojca, nikt nie może uwierzyć i przyjąć Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Wiara nie jest wynikiem ludzkiej kalkulacji, lecz darem Bożym, łaską: bez Boga jest niemożliwa.

Ale zarazem przyjęcie łaski wiary jest wprost uzależnione od człowieka i jego dobrej woli. Jest to wielka tajemnica i paradoks: wiara bez Boga jest niemożliwa, a zarazem człowiek jest w pełni odpowiedzialny za jej przyjęcie. Może trochę światła rzuca na to kolejne zdanie Jezusa: „Oni wszyscy będą uczniami Boga”. Być uczniem to znaczy słuchać nauczyciela, być chłonnym i otwartym na wiedzę, a zarazem zdyscyplinowanym i posłusznym, by nie tylko zdobywać wiedzę, ale i kształtować swój charakter. Ostatecznie bowiem szkoła jest drogą nie tylko do wiedzy, wykształcenia, zawodu, pracy i kariery, lecz także do ludzkiej dojrzałości, do wychowania człowieka.

Jezus ukazuje nam aż nadto argumentów, doświadczeń czy może raczej intuicji, którymi powinniśmy się kierować w najważniejszych wyborach życia. Są one przekonujące i tylko zła wola może sprawić, że odrzucimy Jezusa, Jego słowa i Jego miłość. To nam powinno najbardziej zależeć na wierze, bo od niej zależy nasze zbawienie. Zamiast więc buntować się przeciwko trudno zrozumiałym prawdom wiary, trzeba w zaufaniu powierzyć swoje wątpliwości i pytania mądrości Bożej, a siebie samego Bożej łasce. Taka jest droga prowadząca do zmartwychwstania i życia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 32/2009