„U nas ksiądz ma powszechnego respecta za bardzo trafne riposty, brak fanatyzmu i ogólnie łebski facet jest. Jakoś w zeszłym tygodniu kumpel się go pyta: «Dlaczego Jezusowi respawn zajął aż trzy dni?», a ksiądz do niego (bez chwili zwątpienia i z kamienną twarzą): «Respawn, kolego? Jezus ma god mode, a na dodatek jest adminem tego serwera»";
Powyższy tekst, podobno autentyczny, jest doskonałą ilustracją sposobu na dotarcie z przekazem do nastolatków. Nasze oczekiwania wobec nastoletnich dzieci mają logiczne podstawy. Oczekujemy, że dziecko będzie się uczyć w szkole, bo od tego zależy jego przyszłość. Oczekujemy, że będzie stronić od narkotyków, alkoholu i ryzykownych zachowań, bo niszczą zdrowie. A potem, rozmawiając z dziećmi widzimy, jak te logiczne argumenty nie do odparcia po prostu spływają po synu, córce jak woda po kaczce. Co z tego, że są logiczne, skoro nie docierają.
Bo wy mnie nie kochacie
Oczywiście najlepszym sposobem rozmowy jest przedstawienie kilku najważniejszych faktów i zadawanie pytań, tak by dziecko samo sformułowało pożądane wnioski. Tyle, że czasem po prostu nie chce w ogóle rozmawiać lub rzuca emocjonalnymi oskarżeniami typu: „Bo wy mnie nie kochacie" i obraża się. W takiej sytuacji można posłużyć się metaforą lub metaforyczną anegdotą. Są to krótkie, intrygujące historyjki (takie jak np. „Opowieści chasydów" Bubera), związane z konkretnym problemem. Jeżeli są zwięzłe, dowcipne i na temat, dziecko słucha ich z zainteresowaniem. Dzięki temu omijają one filtr włączany automatycznie na „narzekania starych" i skłaniają do zastanowienia. Jednym z najkrótszych przykładów efektywnego wykorzystania tego narzędzia jest rozmowa mojej koleżanki z córką, która (wbrew faktom) marudziła, że jest zbyt głupia, by zrozumieć zadanie domowe. Po próbach zachęty: „Jesteś mądrą dziewczyną, poradzisz sobie", skwitowanych kolejną falą narzekań, mama powiedziała: „Posłuchaj cytatu: „Nie jestem bardzo bystry, po prostu długo siedzę nad problemem” - wiesz kto to powiedział?”. „Albert Einstein. Zastanów się nad tym". W rezultacie córka wzięła się w garść.
Trafić z przekazem
Oczywiście nie każdy ma dar błyskawicznej trafnej riposty, dlatego można sobie ułatwić zadanie, przygotowując się do rozmowy. Nieocenionym źródłem metaforycznych opowiadań jest internet, jednak można poszukać też w zbiorach dowcipów, wspomnianych już opowieściach chasydów, anegdotach o ojcach pustyni itp. Być może znalezienie dobrej metafory zajmie sporo czasu, ale jeśli efektem ma być dotarcie z przekazem do dziecka mimo oporu, to chyba warto.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













