Logo Przewdonik Katolicki

"Trzeźwo myślę - trzeźwo jeżdżę"

Michał Bondyra
Fot.

Z Krzysztofem Hołowczycem, rajdowym mistrzem Polski i Europy, uczestnikiem rajdowych mistrzostw świata oraz Rajdu Dakar, rozmawia Michał Bondyra. Czy dla doskonałego kierowcy, jakim jest Krzysztof Hołowczyc, trudniejsza jest miejska dżungla czy rajdowe bezdroża? Są to dwa różne światy. Jednak w obu przypadkach nie jest łatwo. Na trasie rajdu jestem sam,...

Z Krzysztofem Hołowczycem, rajdowym mistrzem Polski i Europy, uczestnikiem rajdowych mistrzostw świata oraz Rajdu Dakar, rozmawia Michał Bondyra.



Czy dla doskonałego kierowcy, jakim jest Krzysztof Hołowczyc, trudniejsza jest „miejska” dżungla czy rajdowe bezdroża?


– Są to dwa różne światy. Jednak w obu przypadkach nie jest łatwo. Na trasie rajdu jestem sam, ale wiem, że rywalizuję z innymi zawodnikami o zwycięstwo. Zmagam się z czasem, walczę o ułamki sekund. Są wielkie emocje i adrenalina.

W „miejskiej” dżungli jestem pośród innych kierowców i zdecydowanie więcej uwagi muszę poświęcić na obserwację i przewidywanie ich zachowań. Każdy gdzieś się spieszy, chce jak najszybciej dotrzeć do celu, nie zawsze jadąc zgodnie z przepisami. Na pewno, tak jak w rajdach, ważne są umiejętności techniczne, ale w ruchu miejskim trzeba przede wszystkim wykazać się niezwykłą rozwagą, ostrożnością i nie przeceniać swoich umiejętności.



À propos polskich kierowców: jakie grzechy na drodze popełniają Pana zdaniem najczęściej? W jaki sposób ich nie powielać? A kiedy nam to się w jakimś stopniu uda, jak postępować, by nie narazić się na zgubne konsekwencje fatalnych zachowań innych użytkowników dróg?


– Większość z nas uważa, że jest świetnymi kierowcami. Musimy zdać sobie jednak sprawę z tego, że każdy podróżując po naszych, niebezpiecznych drogach, jest narażony na ryzyko. Należy kierować się ograniczonym zaufaniem do innych użytkowników drogi, nie tylko prowadzących pojazdy, ale także rowerzystów czy pieszych, którzy często bez odpowiedniego oświetlenia czy oznakowania, poruszają się wzdłuż jezdni. Kierowcy najczęściej przeceniają swoje umiejętności, co w połączeniu z brakiem doświadczenia często prowadzi do tragicznych skutków.



Przecenianie swoich umiejętności na drodze to jedno, a samo wyruszanie na nią pod wpływem alkoholu, to drugie. „Jazda na podwójnym gazie” to zresztą według policyjnych statystyk jedna z głównych przyczyn wypadków drogowych. Co można zrobić, by odwrócić tę sytuację?


– Wsiadanie do samochodu pod wpływem alkoholu jest jednoznaczne z podpisaniem wyroku śmierci na siebie i innych użytkowników ruchu drogowego. Takie zachowania są niezwykle trudne do wyeliminowania. Nie wystarczą surowe kary, odbieranie praw jazdy czy nawet samochodów. Potrzebna jest zmiana mentalności, a na to społeczeństwo jeszcze długo będzie pracować.



Nad tą zmianą mentalności pracuje Pan jako założyciel Fundacji „Kierowca Bezpieczny”, aktywnie promując akcję na rzecz trzeźwości za kółkiem. Były już akcje „Trzeźwo myślę – trzeźwo jeżdżę”, niedawno zainaugurowana została kolejna z nich: „Prowadzący-niepijący”. Do kogo w głównej mierze skierowane są te działania?


– Celem akcji „Trzeźwo myślę – trzeźwo jeżdżę” jest podniesienie poziomu świadomości komunikacyjnej oraz wychowania w trzeźwości w środowisku młodzieży klas szóstych szkoły podstawowej oraz młodzieży gimnazjalnej. Inicjatywa bazuje na autorskich rozwiązaniach Fundacji „Kierowca Bezpieczny”, które zostały nagrodzone wyróżnieniem Komisji Europejskiej. Akcja ma za zadanie kreowanie pozytywnych postaw oraz zwalczanie patologii społecznych ze szczególnym naciskiem na prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu przez młodych kierowców.

Cieszę się, że powstaje coraz więcej inicjatyw na rzecz poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Jest bardzo dużo do zrobienia w tej kwestii, dlatego każda nowa akcja, która może przyczynić się do zwiększenia świadomości kierowców i innych użytkowników dróg, jest bardzo potrzebna.



Liczy Pan, że poprzez swoją popularność działania te odniosą jakieś wymierne efekty?


– Mam wielką nadzieję, że tak jest. Korzystając z mojej popularności jako sportowca – kierowcy rajdowego, chcę przekazać młodym ludziom pozytywne wzorce. Pragnę wypromować modę na bezpieczną, odpowiedzialną jazdę.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki