Logo Przewdonik Katolicki

"Malowane" nićmi

Michał Bondyra
Fot.

Obrazy kojarzą nam się zpojęciami takimi, jak: malowidło, olej, grafika. Wpierwszym rzędzie nasuwają się też sławne nazwiska wielkich mistrzów pędzla, jak choćby: Rubens, van Gogh, Leonardo da Vinci czy Matejko iMalczewski. Ale obrazy można też... wyszywać. Jak piękne mogą być tworzone taką techniką dzieła, pokazuje twórczość mieszkanki Rawicza...

Obrazy kojarzą nam się z pojęciami takimi, jak: malowidło, olej, grafika. W pierwszym rzędzie nasuwają się też sławne nazwiska wielkich mistrzów pędzla, jak choćby: Rubens, van Gogh, Leonardo da Vinci czy Matejko i Malczewski. Ale obrazy można też... wyszywać. Jak piękne mogą być tworzone taką techniką dzieła, pokazuje twórczość mieszkanki Rawicza pani Bożeny Kończak.



Najpierw były druty


– Wyszywanie obrazów jest tak samo skomplikowane, jak ich malowanie. Różni się tylko tym, że w malowaniu używamy pędzla, a w wyszywaniu igły. Kolory w obu technikach są też takie same, z jedną tylko różnicą, że w tym pierwszym przypadku są bardzo płynne, w drugim natomiast suche i długie – wyjaśnia.

Jej przygoda z wyszywaniem obrazów zaczęła się przed trzema laty, a właściwie w pewnym sensie dużo wcześniej. – Już w szkole podstawowej pasjonowało mnie robienie na drutach i wykonywanie prac precyzyjnych. Przez cały ten czas nie rozstawałam się z drutami. Bardzo dużo nauczyła mnie moja mama, która też zajmowała się takimi rzeczami – tłumaczy pani Bożena, dodając ze śmiechem, że do dziś jej dwaj synowie najchętniej chodzą w swetrach, które wyszły spod ręki mamy.



Kolekcja w rodzinie


Inspiracje do swoich dzieł czerpie z gazet. Znajduje w nich wzory informujące o tym, jakich nici i w których momentach użyć. Tematyka jej prac jest różna. – Przede wszystkim wyszywam obrazy dotykające sfery religijnej. Podobają mi się też widoki, pejzaże – mówi Bożena Kończak.

Przez trzy lata stworzyła tyle dzieł, że ich dokładnej liczby nie potrafi dziś podać. Trudne jest to tym bardziej, że jak sama mówi, większość z nich rozdała już przy różnych okazjach członkom rodziny. W domu pozostały dwa – pejzaże. – Jeden z nich wisi na ścianie w salonie, drugi dopiero co został oprawiony w piękną, brązową ramę, która jak ulał pasuje do wystroju przedpokoju. Tam mam już przygotowane dla niego miejsce – wyjaśnia pani Bożena. Niedługo, ale jedynie na chwilę, domowa kolekcja wzbogaci się o jedną pracę. – To obraz Chrystusa Miłosiernego z napisem „Jezu ufam Tobie” – mówi o dziele, nad którym właśnie pracuje.


Pomyłka? Zaczynasz od nowa


Skoro o procesie tworzenia mowa, jak w każdej dziedzinie, tak i tu składa się on z poszczególnych etapów. – Zaczynam od wybrania wzoru, który informuje mnie o kolorze i ilości nici, jakie muszę kupić. Następnie dobieram kanwę, na której rysuję kratkę, ułatwiającą mi pracę. Dopiero po tych czynnościach przystępuję do właściwej pracy, której czas zależy głównie od wielkości obrazu – mówi pani Bożena. Proces twórczy może się jednak jeszcze wydłużyć. – Zdarza się czasem, że pomylę kolory lub zagubię się we wzorze. Wtedy trzeba usunąć usterkę, wypruwając błędny kawałek i wszystko zaczynać od nowa. Malarz może zły kolor zamalować dobrym, ja natomiast niestety nie mogę nałożyć na siebie dwóch różnych nici – tłumaczy.



Haftowana Ostatnia Wieczerza?


Na pytanie, czy pani Bożena sprzedałaby kiedykolwiek któreś ze swoich dzieł, odpowiada wprost: – Każdy obraz wymaga wiele poświęcenia i wysiłku, których nie jestem w stanie w żaden sposób przeliczyć na złotówki. Poza tym robię to dla relaksu i własnej satysfakcji.

Podróż po świecie wyszywanych obrazów Bożena Kończak kończy słówkiem o swoim największym marzeniu. Marzeniu szalenie ambitnym, wymagającym dużych nakładów pracy i pieniędzy: – Chciałabym kiedyś wyhaftować obraz przedstawiający Ostatnią Wieczerzę – mówi. Kto wie, może gdy powstanie, haftowany odpowiednik pierwowzoru Leonarda da Vinci zyska choć część uznania swojego znakomitego poprzednika?

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki