Logo Przewdonik Katolicki

Taniec uczy smaku życia

Jadwiga Knie-Górna
Fot.

ZWacławem Wróblewskim, twórcą jedynej na świecie metody zbiorowego nauczania osób niewidomych tańca towarzyskiego, rozmawia Jadwiga Knie-Górna W jakim wieku zaczął Pan naukę tańca towarzyskiego? Właściwie dość późno, bo dopiero w wieku dwudziestu czterech lat, kiedy podjąłem studia w ówczesnej Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego...

Z Wacławem Wróblewskim, twórcą jedynej na świecie metody zbiorowego nauczania osób niewidomych tańca towarzyskiego, rozmawia Jadwiga Knie-Górna


W jakim wieku zaczął Pan naukę tańca towarzyskiego?

– Właściwie dość późno, bo dopiero w wieku dwudziestu czterech lat, kiedy podjąłem studia w ówczesnej Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego w Poznaniu, obecnie Akademii Wychowania Fizycznego. Ponieważ moją młodość brutalnie przerwała okupacja hitlerowska, czas mojej nauki dość znacznie się opóźnił. Tańców ludowych na WSWF uczył nas pan Feliks Ławniczak. Tańce towarzyskie szlifowałem już pod okiem wspaniałego mistrza, jedynego w tamtym czasie eksperta od tańca towarzyskiego, prof. Mariana Wieczystego.


Kiedy rozpoczęła się Pańska przygoda z tańcem towarzyskim dla osób niewidomych?


- Wszystko zaczęło się w latach sześćdziesiątych w Muszynie koło Krynicy Górskiej, gdzie zaprosił mnie mój przyjaciel prof. Jan Dziedzic. Były tam organizowane przez niego turnusy wypoczynkowe dla osób niewidomych z dodatkowymi jeszcze upośledzeniami jak brak rąk, nóg czy uszkodzeniami twarzy, gdyż byli to przeważnie inwalidzi wojenni, tzw. frontowcy. Tam też po raz pierwszy miałem bliższy kontakt z osobami ociemniałymi.


Czy od samego początku turnusom tym towarzyszył taniec?


– Właściwie tak. Podczas turnusu w Trzciance w 1961 roku okazało się, że nie ma żadnych zajęć wieczornych, przez co zaczęło wiać nudą. Osoby niewidome zaczęły domagać się, aby nauczyć ich tańca. Dlatego zostałem poproszony przez Jana o pomoc.


Początki mojej nauki były nie tylko bardzo męczące, ale także w swoim efekcie bardzo mizerne. Klęcząc na podłodze, ciągnąłem moich uczniów za nogawki spodni lub przytrzymując ich, pokazywałem pojedyncze ruchy i kroki taneczne. Było to bardzo wyczerpujące nie tylko dla mnie, ale także dla uczących się. Dlatego zacząłem zastanawiać się, jak tę sprawę rozwiązać. Ponieważ w ośrodku mieliśmy pod dostatkiem kartonów po makaronie, wpadłem na pomysł, aby wycinać z nich kwadraty, trójkąty i inne figury mające za zadanie ułatwienie nauki poszczególnych kroków tańca. Każdy krok taneczny posiada rysunek, więc „moje” figury miały jakiś sens. Niestety, jeszcze wówczas nie wiedziałem o Braille’u, z czego do dziś się śmieję. W tym temacie byłem mocno opóźniony. Gdy poznałem jego pismo, okazało się, że moje kartonowe wycinanki mają konkretne odniesienie do sześciopunktowego alfabetu Braille’a! Efekty nauki tańca za jego pomocą okazały się doskonałe.


Rozumiem, że osoby niewidome poszczególne figury taneczne wpierw poznają za pomocą rąk?


– Tak. Każdy tancerz otrzymuje plastikową tablicę z wypukłym, 60-krotnie powiększonym sześciopunktem brajlowskim. Między 2. a 5. punktem umieściłem brajlowskie litery „a” i „b”, które okazały się konieczne do nauki bardziej skomplikowanych kroków tanecznych, jak choćby cha-cha. Za pomocą dłoni wpierw uczymy się każdej nowej tanecznej figury. Gdy już jest ona opanowana, osoba niewidoma odsuwa się od stolika i ćwiczy te same ruchy stopami na siedząco. Gdy i ten etap jest opanowany, dopiero wówczas odsuwane jest krzesło i trzymając się za ręce, w kole, wszyscy ćwiczymy poszczególne kroki w takt muzyki. Kolejnym etapem jest puszczanie rąk, dobieranie tancerzy w pary i ćwiczenie tańca już przez oboje partnerów. 


Czy inaczej uczy się tańca osoby, które urodziły się niewidome, a inaczej te, które straciły wzrok w późniejszym okresie życia?


– Pewnie zaskoczę panią swoją odpowiedzią, ale osoby, które są niewidome od urodzenia, łatwiej radzą sobie z tańcem niż osoby, które widziały i straciły wzrok. Niemniej dla jednych i drugich taniec jest bardzo ważnym elementem nie tylko w rehabilitacji, ale także w życiu.


Taniec daje poczucie jakiejś wolności, niezależności, dzięki niemu wzrasta poczucie własnej wartości. Wyrabia w niewidomych tancerzach estetykę ruchów, dzięki której inaczej później się oni poruszają, bardziej płynnie i swobodnie.


Pomimo swoich ogromnych sukcesów musiał Pan opuścić mury poznańskiej AWF?


– Tak się stało, ponieważ nie mogłem znaleźć promotora swojej pracy doktorskiej. Powodem tego było twierdzenie, że taniec towarzyski posiada zbyt małą rangę, aby mógł stać się tematem tejże pracy…


Po odejściu z uczelni prowadziłem, aż do swojej emerytury, Zespół Tańca i Pieśni Cepelia. Jednocześnie oczywiście cały czas uczyłem tańca osoby niewidome i niedowidzące.

W 1963 roku Polski Związek Patentowy, na moją prośbę, opatentował moją brajlowską tablicę do nauki tańca. Uczyniłem to, ponieważ bałem się, żeby nie przechwyciła tego zagranica, która moim pomysłem była bardzo zainteresowana.


Czy osoba niewidoma może zatańczyć każdy taniec towarzyski, także rock’n’rolla?


– Nie tylko rock’n’rolla, ale także polkę i każdy inny taniec. A ponieważ tańców towarzyskich jest dwanaście, tyle też uczę swoich ociemniałych tancerzy.


Jednak, żeby nie narazić ich na niebezpieczeństwo czy uszkodzenia ciała, eliminuję niektóre progresywne figury. Niewidomy tancerz w sali musi mieć przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Dlatego jeśli zaczynamy zajęcia w nowej sali, skrupulatnie oprowadzamy po niej ociemniałych, żeby mogli dokładnie się z nią zapoznać.


Jeśli chodzi o rock’n’rolla, to proszę sobie wyobrazić, że sami niewidomi domagali się jego nauki. Od czasu, kiedy terapia tańcem dla osób niewidomych została włączona do programu Warsztatów Tańca Współczesnego prowadzonych przez panią Ewę Wycichowską, okazało się, że niewidomi równie dobrze tańczą także „gorące” tańce latynoamerykańskie. Przeważnie uczą ich instruktorzy z krajów, z których te tańce pochodzą. W warsztatach pani Ewy Wycichowskiej bierze udział około siedemdziesięciu instruktorów z całego świata! Wiele osób po raz pierwszy uczestniczących w tych warsztatach nie potrafi nawet rozpoznać pośród wszystkich wirujących par tańczących osób niewidomych.


Od jak dawna współpracuje Pan z Ewą Wycichowską? Skąd jej zainteresowanie tańcem osób niewidomych?


– Współpracujemy ze sobą już osiem lat. Pani Ewa widziała moich niewidomych tancerzy w telewizji i bardzo zainteresowała się tym tematem. Wkrótce potem stwierdziła, że osoby niewidome powinny mieć także własne warsztaty, dzięki którym będą się dalej rozwijały. Na pewno tej współpracy nie byłoby, gdyby nie ogromne zaangażowanie w tę sprawę Ewy Dziedzic-Szeszuły, córki mojego nieżyjącego już niestety przyjaciela Jana.


Kiedyś przeczytałam dość kontrowersyjne dla mnie stwierdzenie, że ociemniałym łatwiej nauczyć się tańczyć, ponieważ mają bardziej wyostrzony zmysł słuchu…


– Nie zgadzam się z tą opinią. Natomiast na pewno niewidomi mają o wiele lepsze poczucie rytmu niż osoby widzące. Ponadto zauważyłem, że ociemniali bardzo dążą do tego, aby dokładnie poznać wszystkie kroki taneczne. Taniec staje się ich prawdziwą pasją. Muszę przyznać, że w nauce tańca towarzyskiego nie uzyskiwałem takich wspaniałych efektów z osobami widzącymi, jak właśnie z niewidomymi. 


Dlaczego taniec jest takim ważnym elementem terapii?

– Ponieważ najogólniej mówiąc, taniec uwalnia nas od stresu, sprzyja dobremu samopoczuciu, pomaga nam w utrzymaniu równowagi emocjonalnej, wspiera rozwój inteligencji emocjonalnej, ponadto poprawia sprawność oraz organizację ruchową. Taniec również pomaga nam wyrażać swoje uczucia, a także – co jest bardzo istotne w przypadku osób niepełnosprawnych – pomaga poprawiać relacje z innymi osobami oraz wyrabia umiejętność odnajdywania się w grupie. I co najważniejsze, dzięki muzyce oraz tańcowi osoby niepełnosprawne zapominają o swojej ułomności. Niewątpliwie taniec uczy nie tylko savoir-vivre’u, ale także nadaje życiu wyjątkowy smak.


Słyszałam, że Pańskie kursy tańca pełniły jeszcze inną ważną funkcję…


– Rzeczywiście, matrymonialną! Dzięki naszym kursom wiele par tanecznych połączyło się w szczęśliwe pary małżeńskie.


 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki