Logo Przewdonik Katolicki

Babcia i dziadek - kim właściwie są?

Adam Suwart, Magdalena Woźniak
Fot.

Czasem potrafią groźnie pokiwać palcem, po to, by po chwili wziąć nas wramiona. Nie bez przyczyny dziadkowie kojarzą się nam ztroską irozpieszczaniem. Od ponad trzydziestu lat wPolsce, wstyczniu, obchodzimy ich święto. Jeszcze trzydzieści czy pięćdziesiąt lat temu znacznie więcej było wnaszym społeczeństwie rodzin wielopokoleniowych. Nierzadko...

Czasem potrafią groźnie pokiwać palcem, po to, by po chwili wziąć nas w ramiona. Nie bez przyczyny dziadkowie kojarzą się nam z troską i rozpieszczaniem. Od ponad trzydziestu lat w Polsce, w styczniu, obchodzimy ich święto.


Jeszcze trzydzieści czy pięćdziesiąt lat temu znacznie więcej było w naszym społeczeństwie rodzin wielopokoleniowych. Nierzadko zdarzało się, że w jednym mieszkaniu spotkać można było dziadków, rodziców i gromadkę wnucząt. Szczególnie po II wojnie światowej tak zwany kwaterunek gromadził w podzielonych mieszkaniach całe rodziny. I choć według socjologów ciasnota w takim gnieździe rodzinnym nie sprzyjała harmonijnemu rozwojowi najmłodszego potomstwa, to wydaje się, że impulsy i napięcia w rodzinach spowodowane takim natłokiem ludzi na jednej powierzchni znakomicie rozładowywali właśnie dziadkowie. To oni odciążali zabieganych rodziców, odbierając wnuki z przedszkoli i szkół. To dziadek uczył swego wnuczka pierwszej jazdy na rowerze, zabierał na spacery, okraszone barwnymi i ciepłymi opowieściami o dawnych czasach. To babcie szyły dla swych wnuczek stroje na baliki kostiumowe, to babcina szarlotka i racuchy smakowały najbardziej na świecie i to z kolan babci najlepiej oglądało się świat.


 


Wyśmienita kuchnia


 

Kuba, 9 lat

Lubię Dzień Babci i Dziadka, bo wtedy w szkołach jest luz. Z babcią od strony mamy można oglądać „M jak miłość” i patrzeć, jak ona gotuje. Babcia bardzo się mną opiekuje. Z dziadkiem to można się pobawić autami, zagrać w coś. No w sumie z babcią też. Zawsze można z nimi wyjść razem na spacer.


Drugi dziadek za to jest bardzo ruchliwy. Kiedyś weszliśmy na wielką górę i podziwialiśmy widoki. Babcia to jest bardzo opiekuńcza, ale to chyba jak wszystkie babcie.


Często jak się pokłócę z bratem, to babcia i dziadek przymkną oczy, a rodzice tego nie robią. Babcia czasem mówi, że nie mam czegoś robić w sporcie, bo coś mi się stanie, a normalnie z tatą mogę i nawet on mi w tym towarzyszy.


Najbardziej lubię, jak babcia gotuje zupę rybną na święta. Niestety, już się skończyła, ale zawsze jest pyszna! Mój dziadek też uwielbia gotować. Robi wyśmienite naleśniki, aż palce lizać. Dziadkowie przygotowują bardzo różne potrawy, ale wszystkie są dobre. Drudzy dziadkowie mają też wiele zalet. I chodzą z nami na spacery. 


 

Wspólne sekrety

Jasiu, 6 lat

Cieszę się, jak babcia i dziadek przychodzą, a szczególnie kiedy robią to nie mówiąc nam wcześniej o tym. Wtedy jest miła niespodzianka! Z dziadkiem są zabawy, ale z babcią to nie. Z dziadkiem lubię się bawić w ulicę, którą się układa i się jeździ po niej autami. Babcia za to przynosi słodycze – zawsze jest ich dużo. Babcia nie pozwala przerwać obiadu i zjeść coś słodkiego, a dziadek czasem w tajemnicy pozwoli. Babcia i dziadek nie mają sekretów. Oni mówią wszystko, a rodzice to nie, bo oni chyba zapominają nam wszystko zdradzać.


Jedną babcię mam daleko, 3 godziny stąd, ale opłaca się tam jeździć. Oni mają duży dom. Wszyscy dziadkowie różnią się imionami. Z jednym to gram nawet na symulatorze lotów. Babcia i dziadek są kochani. Dziękuję dziadkom, że są kochani. I fajnie, że jest święto babci i dziadka. I super jest też Boże Narodzenie, bo spędzam je ze wszystkimi dziadkami i babciami. I to są najlepsze święta. 


 

Nowoczesny dziadek

Ewa, lat 17

Mój dziadek Olek jest pełen niespodzianek. Jest też wszechstronnie uzdolniony: umie szyć, gotować, piec ciasta, naprawić dosłownie każdą rzecz, ale też napisać zarówno śmieszny, jak i piękny wiersz, porozmawiać na każdy temat, bo jest niezwykle mądry, oczytany…


Gdy wracam pamięcią do mojego dzieciństwa spędzanego w domu dziadków, najczęściej przypominają mi się tzw. szare godzinki. Popołudniami najczęściej o godzinie osiemnastej dziadek gonił nas (nas, ponieważ najczęściej byłam z siostrą i kuzynostwem) po całym domu, czemu towarzyszył niesamowity hałas i śmiech. Był też spory dreszczyk emocji, gdyż najczęściej na dworze już się ściemniało, a dom, który był pełen zakamarków i wydawał się nam wówczas bardzo duży, na czas „szarej godzinki” nie był oświetlany. Uciekanie i chowanie się przed dziadkiem było najwspanialszą zabawą, na którą zawsze z utęsknieniem czekaliśmy.


Dom dziadków zawsze był pełen miłości, radości, ciepła, książek i muzyki. Panowała w nim zawsze niezwykle twórcza atmosfera, dzięki czemu mogliśmy rozwijać swoje umiejętności. Dom ten cztery lata temu stał się nieco bardziej pusty, gdyż odeszła babcia…


Uważam swojego dziadka za prawdziwego człowieka renesansu. Bo choć ma już ponad osiemdziesiąt lat i jest pradziadkiem, jeździ samochodem lub na rowerze, porozumiewa się za pomocą telefonu komórkowego, a do rozwiązywania swoich ukochanych krzyżówek używa komputera.


 

Wnuk z adopcji

Adam

Niestety, wszyscy moi dziadkowie zarówno od strony mamy, jak i taty zmarli, zanim przyszedłem na świat. Jedna z babć odeszła aż 24 lata przed moimi narodzinami! Na Dzień Babci w przedszkolu przychodziła więc starsza siostra mamy, starająca się niezauważenie zapełnić tę lukę w moim dziecinnym świecie. Zaś klimat niepowtarzalnej relacji pomiędzy starszym a najmłodszym pokoleniem z rzadka tylko zastępowali mi dalecy starsi wujowie i ciocie.


Jednak znalazł się Ktoś, kto temu zaradził. Jako maluch byłem podobno bardzo rezolutny i łatwo nawiązywałem kontakt. Pewnego dnia, siedząc u mamy w pracy, telefonowałem „na chybił trafił” do różnych osób, aby poprzez śpiewanie piosenek wyrazić swą radość z niedawnego ukończenia zerówki i pójścia do szkoły. Na ogół już po dwóch tonach zaskoczony abonent rzucał słuchawkę. Zdarzyło się jednak, że jedna z pań wysłuchała śpiewu sześciolatka do końca, pogratulowała i wdała się w dłuższą rozmowę. Zostałem zaproszony do domu Pani Janiny, która szybko stała się moją „babcią”, a jej mąż – „dziadkiem”, mimo że sami mieli już kilkoro swoich wnucząt. Przez wiele lat odwiedzałem swoich dziadków w ich domu na poznańskiej Starówce, słuchałem wspomnień o dawnym Poznaniu, jadłem pyszne domowe wypieki i cieszyłem się, że i ja – z pewnym trudem, ale jednak znalazłem swoich „prawdziwych”, choć przybranych dziadków.


 


Sama, ale nigdy samotna


Marianna, babcia 8 wnuków i 3 prawnuków


(kolejne w najbliższych miesiącach)


Pomimo że mieszkam sama, nie jestem samotna. Zawsze jak czegoś mi potrzeba, to wszyscy mi pomagają. Mam świetny kontakt z wnukami. Cały czas jestem zainteresowana i chcę wiedzieć, co się u nich dzieje. Jestem na bieżąco. Niestety, mój wiek i niepełnosprawność sprawiają, iż już nie mogę zajmować się prawnukami. Czuję się więc trochę dla nich nieprzydatna, ale i tak bardzo się cieszę, że je mam. Wnukami zajmowałam się i starałam się je wychowywać. Lubiłam i do teraz lubię, gdy wszyscy spotykają się u mnie. Człowiek w młodym towarzystwie sam czuje się młody.


Wnuków chyba jakoś specjalnie nie rozpieszczałam, ale za to zawsze byłam szczera. Jak któryś wnuk przyjdzie i mówi coś, co mi się nie podoba, to mu to mówię. Co myślę, to powiem; czy się to podoba, czy nie. Staram się to jednak robić w sposób grzeczny, ale nie duszę niczego w sobie.


Gdy wnuki były młodsze, to zdarzało się, że mieliśmy jakieś małe tajemnice między nami. Kiedyś jedno z dzieci mojej córki przypomniało sobie, że nie nauczyło się wierszyka do szkoły. To było jeszcze w szkole podstawowej. Mama wspomnianej wnuczki powiedziała, że jest już późno na naukę i musi iść spać. Kiedy zgasło światło, w tajemnicy przed jej rodzicami, zapaliłam małą lampkę i przeczytałam wspólnie z wnuczką dwa, trzy razy zadany tekst, a potem kazałam jej włożyć książkę pod poduszkę. Rano przed pójściem do szkoły powtórzyłyśmy wierszyk, a po południu okazało się, ku zdziwieniu córki, że wyrecytowała go na piątkę!

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki