Logo Przewdonik Katolicki

Adam

Ks. Marek Dziewiecki
Fot.

Jak to wskazuje poprzedzający rodzajnik (ha), ha-adam nie jest w języku hebrajskim imieniem własnym, ale zbiorowym określe- niem rodzaju ludzkiego: wskazuje po prostu na człowieka każdego czasu i miejsca. Termin ten jest złączony ze źródłosłowem, który przywołuje kolor ochry właściwy glinie adamah ziemi, z którego...









Jak to wskazuje poprzedzający rodzajnik (ha), ha-‘adam nie jest w języku hebrajskim imieniem własnym, ale zbiorowym określe- niem rodzaju ludzkiego: wskazuje po prostu na człowieka każdego czasu i miejsca. Termin ten jest złączony ze źródłosłowem, który przywołuje kolor ochry właściwy glinie – ‘adamah – ziemi, z którego człowiek został wzięty według opowiadania z Księgi Rodzaju i innych kosmologii wschodnich. Jest to symbol, który służy wyrażeniu jego wymiaru materialnego, skończoności i nietrwałości. Adam jest więc obecny w każdym z nas, w naszym ojcu i w naszych dzieciach, a jego historia opisana w 2. i 3. rozdziale Księgi Rodzaju dotyczy nas wszystkich. Symboliczne imię będzie nosiła również kobieta, Ewa – hawwah – tzn. żyjąca, matka życia. Gdy jesteśmy już przy opowiadaniu z Księgi Rodzaju, trzeba też wspomnieć, że ma ono cechę szczególną, określaną mianem „etiologii” – słowa pochodzenia greckiego, które mówi o próbach odkrycia pierwszej przyczyny jakiejś rzeczywistości czy obecnej sytuacji. Jest to dokładnie to, co czyni Autor natchniony, który pragnie odnaleźć ostateczny sens i najgłębsze źródło naszego człowieczeństwa, gdy ukazuje osobę noszącą imię zwykłe, a zarazem uniwersalne: Adam – Człowiek. Drugi rozdział Księgi Rodzaju przede wszystkim chce pokazać właśnie plan przygotowany przez Stworzyciela dla tego wyjątkowego stworzenia. Są trzy relacje, które współtworzą nieustannie historię ludzkości. „Adam” trwa w związku z tym, co u góry, z transcendencją, z Bogiem, od którego otrzymuje życie i to, co określa się jako „ducha / tchnienie życia” (nishmat-hajjîm), a co należy odnieść do naszej koncepcji sumienia. Następnie człowiek jest złączony ze zwierzętami i z naturą, którą ma „uprawiać i strzec”, co znaczy: pracować i przekształcać. Jest wreszcie relacja o charakterze fundamentalnym z „pomocą, która jest do niego podobna”, która – jak mówi hebrajski oryginał – „jest przed nim”, czyli z kobietą, „kością z jego kości i ciałem z jego ciała”. To jest też moment, kiedy zostaje wprowadzony symbol o charakterze decyzyjnym: drzewo poznania dobra i zła – znak moralności i wolności człowieka. Adam – Człowiek, w swojej autonomii wybiera jednak drogę osobistego decydowania, co jest dobre, a co złe – i tak dochodzimy do tego, co określa się jako „grzech pierworodny” (por. 3 rdz. Księgi Rodzaju). Wspomniane zaś trzy relacje zostają pozbawione podstaw i zniszczone. Człowiek zrywa dialog z Bogiem i zostaje wypędzony poza horyzont Jego cudownej bliskości, którą symbolizuje ogród Eden; związek z naturą zostaje zakłócony, a praca staje się ciężarem („w trudzie będziesz zdobywał pożywienia”); więź miłości z kobietą, która była mu podobna, też jest naruszona, co z kolei rodzi konflikty („ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą”). Pamiętając o tym wszystkim, można zrozumieć ideę, którą znajdujemy u św. Pawła, gdzie Chrystus, nowy Adam, symbol ludzkości odkupionej, zostaje przeciwstawiony pierwszemu Adamowi – grzesznikowi (Rz 5, 12-21). Św. Paweł dodaje jeszcze, g że łaska, którą przynosi Chrystus, nie tylko podnosi nas z naszej słabości, ale daje „dużo więcej”, przybrane synostwo i dziedzictwo życia Bożego i wiecznego. Właśnie dlatego, poprzez chrzest, „zwlekliśmy z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekliśmy nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Tego, który nas stworzył” (Kol 3, 9-10).






Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki