Logo Przewdonik Katolicki

Dziecko w celi śmierci

Renata Krzyszkowska
Fot.

Według szacunków WHO i ONZ, co roku na świecie wykonuje się ok. 1200 wyroków śmierci i przeprowadza aż ponad 40 mln aborcji. Istnieje już moratorium na pozbawianie życia przestępców, czas objąć nim także dzieci w łonach matek. Moratorium na wykonywanie kary śmierci ONZ ogłosiło w grudniu ubiegłego roku. Włoski publicysta Giuliano Ferrara, na łamach kierowanego...

Według szacunków WHO i ONZ, co roku na świecie wykonuje się ok. 1200 wyroków śmierci i przeprowadza aż ponad 40 mln aborcji. Istnieje już moratorium na pozbawianie życia przestępców, czas objąć nim także dzieci w łonach matek.


Moratorium na wykonywanie kary śmierci ONZ ogłosiło w grudniu ubiegłego roku. Włoski publicysta Giuliano Ferrara, na łamach kierowanego przez siebie dziennika „Il Foglio”, niemal od razu porównał liczby więźniów straconych w majestacie prawa i dzieci poddanych aborcji. Wniosek, by upomnieć się o nienarodzonych nasuwał się sam. Rozpoczął akcję mającą skłonić ONZ do wydania moratorium na zabiegi przerywania ciąży. Inicjatywę poparł przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny, nieżyjący już dziś kard. Trujillo, oraz sam Benedykt XVI.


Moratorium to dokument, który nie ma mocy prawnej, ale jest ważną zachętą do podjęcia przez rządy państw kroków zmierzających do złagodzenia swego prawodawstwa. Stolica Apostolska szuka poparcia dla tej inicjatywy wśród państw, członków ONZ. W naszym kraju pomysł podchwyciły pisma katolickie i organizacje broniące życia. Federacja Ruchów Obrony Życia, reprezentująca ok. 140 polskich organizacji prorodzinnych, wystąpiła z apelem do premiera i prezydenta, by Polska poparła tę inicjatywę. – Cały czas zbieramy podpisy popierające nasz apel. Na ręce prezydenta RP i premiera przesłaliśmy już ich przeszło 10 tysięcy. Moratorium na wykonywanie aborcji może być dobrą przeciwwagą dla niedawnej, skandalicznej rezolucji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, w której zachęca się państwa członkowskie Unii do zwiększenia dostępności do legalnej aborcji – mówi dr Paweł Wosicki, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.


Aborcja przypomina poród

Według statystyk, co roku w krajach samej tylko Unii Europejskiej przeprowadza się 1 200 000 zabiegów usunięcia ciąży. W większości państw aborcja dozwolona jest do 12. tygodnia ciąży. W Wielkiej Brytanii do 24. tygodnia, a w Hiszpanii legalnie funkcjonuje klinika, gdzie każda kobieta, także zdrowa i nosząca zdrowe dziecko, może za pieniądze poddać się aborcji nawet w ósmym miesiącu ciąży. – Nawet małe dzieci, np. w dwunastym tygodniu życia płodowego, mogą już odczuwać ból, a co dopiero starsze. 24. tydzień ciąży jest szczególny. Macica osiąga wysokość pępka kobiety, ciąża staje się już widoczna dla otoczenia. Dziecko jest na tyle duże, że jeśli się przedwcześnie urodzi, to medycyna stara się je ratować, może jeszcze nie w Polsce, ale w krajach, gdzie opieka nad noworodkami jest jeszcze lepsza niż u nas – mówi prof. Bogdan Chazan, ginekolog, położnik. Dwudziestoczterotygodniowe dziecko już wszystko odczuwa, otwiera oczy, potrafi wodzić wzrokiem i mrugać powiekami, jest coraz bardziej wrażliwe na dźwięki, potrafi reagować poruszeniem na bodźce z zewnątrz. – Aborcja w 24. tygodniu ciąży polega na prowokowaniu porodu. W czasie tych zabiegów dziecko ginie w łonie matki, ale bywa, że przychodzi na świat jeszcze żywe i umiera dopiero po urodzeniu – mówi prof. Bogdan Chazan.


Granica się przesuwa

Aborcja w ostatnich miesiącach ciąży jest dodatkowo o tyle okrutna i bezsensowna, że jeśli matka nie chce dziecka w swym łonie, nie musi go zabijać, bo dziecko może już przeżyć samodzielnie. Legalność aborcji ośmiela do kolejnego kroku, jakim jest zabijanie nowo narodzonych dzieci, które przyszły na świat z wadami rozwojowymi. Takie praktyki są już np. w Holandii. Dzieci zaczyna się dyskryminować nie tylko z uwagi na istniejące choroby, ale nawet samej predyspozycji do nich. W klinikach specjalizujących się w zapłodnieniu in vitro coraz częściej bada się ludzkie embriony pod kątem genetycznej predyspozycji do różnych chorób. Unicestwia się nie tylko te, zagrożone ciężkimi chorobami, jak np. zanik mięśni, ale nawet takimi, które być może nigdy się nie rozwiną, jak np. rakiem piersi.


Od 1993 r., w myśl obecnie obowiązujących w naszym kraju przepisów, aborcji można dokonywać jedynie, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety lub gdy płód jest nieodwracalnie uszkodzony. W Obu przypadkach zabieg ten można wykonać tylko do chwili, gdy dziecko jest jeszcze niezdolne do samodzielnego życia poza organizmem matki. Aborcja jest też legalna do 12. tygodnia od poczęcia, gdy ciąża powstała w wyniku gwałtu. Według Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, polskie ustawodawstwo sprzyja ochronie zdrowia kobiet oraz ich poczętych dzieci. W czasie obowiązywania wspomnianych przepisów w Polsce spadła liczba aborcji, ale także poronień, śmierci okołoporodowych oraz porzucanych noworodków.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki