Logo Przewdonik Katolicki

Wychowanie do odpowiedzialności

Błażej Tobolski
Fot.

Z ks. prałatem Antonim Sołtysikiem, asystentem generalnym Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, rozmawia Błażej Tobolski Jak polska młodzież przełomu XX i XXI w. odnajduje się w strukturach organizacji, której korzenie sięgają lat 30. ubiegłego stulecia? Młodzież często nie zna Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Natomiast ci, którzy poznają cele, ideały i ducha...

Z ks. prałatem Antonim Sołtysikiem, asystentem generalnym Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, rozmawia Błażej Tobolski


Jak polska młodzież przełomu XX i XXI w. odnajduje się w strukturach organizacji, której korzenie sięgają lat 30. ubiegłego stulecia?
– Młodzież często nie zna Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Natomiast ci, którzy poznają cele, ideały i ducha tej organizacji, angażują się w jej działania, znakomicie odnajdują się w jej strukturach. Widzą sens i potrzebę działania w takim stowarzyszeniu. Jest to bowiem szansa, aby mieć jakiś wpływ na kształt życia społecznego. Najpierw młodzi ludzie uczą się działać w środowiskach swoich rówieśników, tam gdzie mieszkają i uczą się. Te doświadczenia przygotowują ich do dalszego życia. W przyszłości bowiem będą mogli świadomie uczestniczyć w życiu społecznym, kulturalnym, a nawet politycznym swojego regionu czy państwa, kształtując je zgodnie z wartościami Ewangelii i dziedzictwem przodków.

Można więc powiedzieć, że KSM stawia sobie za cel kształtowanie młodych ludzi na świadomych obywateli, a jednocześnie katolików...
– Tak, chcemy ich przygotować do dorosłego życia. Jednak podstawą do tego jest przede wszystkim stworzenie im możliwości doświadczenia środowiska koleżeńskiego i przyjacielskiego, charakteryzującego się wysokim poziomem moralnym i sprawnym organizacyjnie. Wówczas wraz z rówieśnikami mogą zacząć coś robić dla innych, organizować życie młodzieżowe poza własną grupą, skupioną w oddziale parafialnym czy też kole szkolnym KSM-u. Wielu młodych mówi mi później, że właśnie w KSM-ie odnaleźli wartości chrześcijańskie i patriotyczne. One stanowią także mocny fundament do późniejszego działania. Młodzież pyta dziś: jak żyć? Odpowiedź mogą znaleźć sami, kiedy pokaże im się styl życia zgodny z wiarą i naszymi polskimi tradycjami, kiedy odwoła się do naszych korzeni i historii. To wszystko pomaga w świadomym identyfikowaniu się z Kościołem katolickim i Polską. Polskość i katolicyzm są wtedy dla młodych oparciem w życiu, a nie niewygodnym, bo niemodnym, dziedzictwem przeszłości. Zresztą podejmujemy wysiłek, aby pomóc młodemu człowiekowi we wszechstronnym rozwoju jego osobowości, m.in. w pogłębianiu duchowości chrześcijanina i katolika, w poznawaniu ducha narodu, wypracowaniu postaw moralnych i patriotycznych, a zwłaszcza wypracowaniu poczucia odpowiedzialności za Kościół i Ojczyznę. Dlatego program KSM-u zwraca uwagę na realizację w codziennym życiu hasła „Przez cnotę, naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie”. W każdej bowiem sytuacji życia, we wszystkich jego strukturach, chrześcijanin powinien dążyć do tego, aby uobecniać Chrystusa.

Jakie więc zadania stoją przed członkiem KSM-u?
– Zadania są podobne do tych, które były przed wojną. Każdy KSM-owiec ma uczestniczyć w misji Kościoła, w jego działaniach apostolskich, według własnych możliwości, dając świadectwo wiary w Kościele i świecie, a więc w parafii, rodzinie, szkole, w gronie rówieśników. A jeśli chodzi o konkretne, praktyczne działania, to ich pole jest bardzo szerokie. Nie ogranicza się bowiem do wybranych tylko dziedzin życia, ale zależy od pomysłowości i możliwości poszczególnych oddziałów KSM-u. Podejmowane inicjatywy mają m.in. charakter sportowy, kulturalny, charytatywny. Realizowane są zarówno przy kościołach, jak i przy świetlicach miejskich, klubach itp. Zadaniem oddziału KSM-u jest nie tylko sama organizacja rozmaitych imprez czy akcji, ale również, a może przede wszystkim, pobudzenie społeczności lokalnej, zwłaszcza młodzieżowej, do tego, aby sama zaczęła świadomie działać z myślą o dobru swoim i innych, o dobru społeczności kształtujących życie. Dlatego KSM nie ogranicza się jedynie do terenu parafii, ale stara się wyjść na przeciw potrzebom swoich rówieśników z osiedla czy miasteczka. W tym celu szuka również możliwości współpracy z władzami lokalnymi i wsparcia z ich strony. KSM-owcy poznają przy okazji zasady funkcjonowania samorządu i uczą się te samorządy zjednywać dla wspólnego dobra.

KSM został reaktywowany w Polsce w 1990 r. Jak można ocenić te kilkanaście ostatnich lat?
– KSM obecnie, podobnie jak przed wojną, jest jedną z wielu propozycji duszpasterskich dla młodzieży. Rozwinął się w całej Polsce. Jesteśmy obecni w 32 diecezjach, a dążymy do tego, aby zaistnieć we wszystkich. Jest to bowiem organizacja powołana przez Episkopat i ściśle współpracująca z hierarchią Kościoła. Do niej też należy w pewnej mierze realizacja programów duszpasterskich Kościoła w Polsce, dlatego powinna być obecna w każdej diecezji i parafii. KSM, podobnie jak w latach przedwojennych, jest młodzieżową częścią Akcji Katolickiej. Członek KSM-u po przekroczeniu wieku młodzieżowego ma prawo przejść do Akcji Katolickiej dorosłych. W Akcji Katolickiej dorosłych, podobnie jak w młodzieżowym KSM-ie, kontynuowane są te same idee i cele, tylko na inny sposób i w innym środowisku, na innym etapie dojrzałości i zaangażowania społecznego w Kościele i świecie. Akcja Katolicka dorosłych i KSM, ściśle współpracując ze sobą pod zwierzchnim kierownictwem hierarchii, stanowią zaczyn i zaplecze duszpasterskie parafii, przy których istnieją. Należą do ścisłych świeckich współpracowników księdza proboszcza obok współpracowników duchownych, tj. księży wikariuszy i ewentualnie sióstr zakonnych.

Trzeba zaznaczyć, że od czasu reaktywowania KSM-u wyszło z niego wielu młodych ludzi, którzy jako dojrzali katolicy i Polacy wspaniale odnajdują swoje miejsce działania w rozmaitych strukturach społecznych, m.in. w samorządach terytorialnych, w urzędach administracji państwowej. Bardzo cieszy mnie to, że ci młodzi ludzie zakładają mocne katolickie i polskie rodziny. Poznanie przyszłych współmałżonków nie było przypadkowe, ale następowało w ramach stowarzyszenia. Dzięki temu młodzi ludzie byli przygotowani do podjęcia odpowiedzialnych i świadomych decyzji, co pozwoliło im podjąć obowiązki dorosłego życia i budować je na skale, którą jest Chrystus. Wcześniej ukształtowani teraz sami wychowują w takim duchu swoje dzieci.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki