Takie pytania, podyktowane poważnymi wątpliwościami, a nawet sprzeciwem, śmiało możemy postawić, a to dlatego, że jesteśmy wychowywani w duchu sprzecznym z tą przypowieścią, a może nawet z samą istotą Dobrej Nowiny. Od dziecka wpaja się nam przekonanie,...
Jak to: czy Jezusowi jest wszystko jedno, jak kto żyje, kim jest? Dlaczego wyżej stawia grzesznika niż porządnego człowieka?
Takie pytania, podyktowane poważnymi wątpliwościami, a nawet sprzeciwem, śmiało możemy postawić, a to dlatego, że jesteśmy wychowywani w duchu sprzecznym z tą przypowieścią, a może nawet z samą istotą Dobrej Nowiny. Od dziecka wpaja się nam przekonanie, że na miłość Bożą i na zbawienie trzeba sobie zasłużyć. Jak często słyszeliśmy: Bądź grzeczny, bo inaczej Bozinka przestanie cię kochać; w życiu najważniejsze są dobre uczynki; albo: kto dziewięć piątków odprawi jak trzeba, nie umrze w grzechu, lecz pójdzie do nieba. Czy wiara miałaby być sprowadzona tylko do norm i sankcji moralnych? Niestety, instrumentalne traktowanie religii jako straszaka i przynęty, na zasadzie kija i marchewki, jest nagminne.
Czyż trzeba jeszcze czegoś więcej, by ukształtować w nas postawę faryzeusza? Wbrew pozorom wcale nie chodzi o „faryzeizm” w dzisiejszym tego słowa znaczeniu, czyli negatywny: hipokryzję, dwulicowość i pozorowanie pobożności. Pobożność faryzeusza była bez zarzutu. Był to bardzo porządny człowiek, wypełniający skrupulatnie wszystkie swoje obowiązki, stawiający sobie wysokie wymagania, odcinający się od zła w każdej postaci. Chciał wręcz zaimponować Bogu swoim nienagannym stylem życia, chciał się pochwalić, dowartościować. Tylko czy tego przede wszystkim oczekuje od nas Pan Bóg?
I dlatego właśnie Jezus ułożył i pozostawił nam po wsze czasy tę przypowieść. Wcale nie zamierzał za jej pośrednictwem kwestionować moralności, tylko sprowokować nas do rewizji swojej postawy: nie tyle względem moralności, ile względem człowieka. I Boga, nade wszystko Boga. Chodzi o to, czy mamy poczucie swojej niegodności, niesamowystarczalności wobec Boga, czy też może uważamy się wobec Niego za równych, no może… prawie równych, ale przede wszystkim za niezależnych.
Bo skoro na zbawienie można sobie zasłużyć samemu, wypełniając skrupulatnie przepisy i obrzędy, to po co nam Pan Bóg? Owszem, jako instancja nadzoru i oceny tak, ale jako zbawca, jako miłujący Ojciec – już niekoniecznie. Kto ma spory zasób tzw. dobrych uczynków, poczucie niełamania przykazań, dobrze spełnionego obowiązku praktyk religijnych i wynikających stąd rzekomych praw, ten nie będzie pokładał ufności w Bogu, bo jej po prostu nie potrzebuje. Wystarczy, że ufa sobie i swoim zasługom.
Celnik, ewidentny grzesznik, nie ma żadnych złudzeń. Wie, że nie ma na co liczyć, nie posiada żadnych zasług, za to spory bagaż win. Ale też wie, że jedyną jego nadzieją jest Bóg. I dlatego potrafi prosić z ufnością, jakiej Bóg nie może się oprzeć.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













