Logo Przewdonik Katolicki

Nasza pielgrzymka

Dk. Mariusz Piecyk
Fot.

Różne są formy przeżywania wakacyjnych miesięcy. Można jechać nad morze, pięknie jest wędrować po górach. Ale są tacy, którzy mają odwagę pokonać 1500km, aby przeżyć tydzień z Bogiem na rozważaniu Pisma Świętego, modlitwie, spotkaniach z młodymi ludźmi z całego świata. Myślę o burgundzkiej wiosce Taizé, do której w tym roku po raz pierwszy zawitali uczniowie Zespołu...

Różne są formy przeżywania wakacyjnych miesięcy. Można jechać nad morze, pięknie jest wędrować po górach. Ale są tacy, którzy mają odwagę pokonać 1500 km, aby przeżyć tydzień z Bogiem na rozważaniu Pisma Świętego, modlitwie, spotkaniach z młodymi ludźmi z całego świata. Myślę o burgundzkiej wiosce Taizé, do której w tym roku po raz pierwszy zawitali uczniowie Zespołu Szkół Katolickich im. ks. Jana Długosza we Włocławku.

Gościnność zawsze była istotnym elementem życia w Taizé. Od wielu już lat – tydzień po tygodniu – przyjeżdżają tu młodzi ludzie z różnych krajów Europy i z innych kontynentów, by brać udział w spotkaniach, których sensem jest pogłębianie „życia wewnętrznego i solidarności międzyludzkiej”. Praktycznie od pierwszych chwil pobytu to właśnie stało się priorytetem młodych ludzi z Włocławka. Zostaliśmy zaproszeni, by przez tydzień – od niedzieli do niedzieli – włączyć się w rytm życia wspólnoty: trzy razy dziennie udział w modlitwie braci, spotkania z uczestnikami z innych krajów, wspólne posiłki, wymiana myśli i doświadczeń w małych grupach oraz pomoc w różnych pracach praktycznych, związanych z organizacją wspólnego życia.

Po co jechaliśmy tyle kilometrów do Taizé? Tydzień przeżyty w ekumenicznej wspólnocie braci może pomóc spojrzeć na codzienne życie w świetle Ewangelii. Każdego dnia uczestniczyliśmy we wprowadzeniach biblijnych przygotowanych przez braci; później był czas ciszy oraz dzielenie się w małych grupach. W ten sposób odkrywaliśmy naszą drogę do Jerozolimy – taki był motyw przewodni rekolekcyjnego zamyślenia. Po południu odbywały się warsztaty, które pomagają umocnić więzi łączące wiarę z codziennym życiem w takich sferach, jak: praca, solidarność, kwestie społeczne, sztuka i kultura oraz poszukiwanie pokoju na świecie.

Młodzi ludzie, którzy tego pragnęli, mogli spędzić cały tydzień lub weekend w ciszy, aby bez zabiegania wsłuchać się w to, co Bóg mówi do każdego w modlitwie, słowami Pisma Świętego czy przez wydarzenia w życiu. Niektórzy z uczestników rekolekcji „na wzgórzu” zastanawiają się nad tym, jak iść za Chrystusem przez całe życie.

Oczywiście nie byliśmy w Taizé sami. W tygodniach letnich gromadzi się tam od czterech do pięciu tysięcy osób reprezentujących 80. narodowości. Wielu odkrywa, że chrześcijanie rozproszeni po całym świecie mogą podtrzymywać w nadziei innych. Doświadczenie prostego życia dzielonego z drugimi ludźmi może uświadomić, że codzienne życie jest tym miejscem, gdzie może się objawiać miłość Chrystusa i że inna przyszłość dla rodziny ludzkiej jest możliwa. Wystarczy tego chcieć.

Być może tygodniowy pobyt w Taizé nie dokonał w sercach włocławian istotnych zmian, ale na pewno pozwolił im doświadczyć Kościoła tworzonego przez młodych ludzi, często szukających sensu życia, Boga; ludzi spontanicznych i otwartych. Zobaczyli, na czym polega pielgrzymka wiary i zaufania z Chrystusem. Chcą iść dalej, do Genewy, na Europejskie Spotkanie Młodych. Ale zwłaszcza chcą regularnie się spotykać, aby się modlić, wymieniać doświadczenia i być razem. To są zaczątki wspólnoty i myślenia ewangelicznego. Życzę im całym sercem powodzenia! I ufam, że wytrwają.

„Papież, tak jak wy, pielgrzymi i przyjaciele wspólnoty, przybył tu na chwilę, ale do Taizé przybywa się jak do źródła. Wędrowiec zatrzymuje się, zaspokaja pragnienie i rusza w dalszą drogę. Wiecie, że bracia nie chcą was zatrzymać. Chcą w modlitwie i ciszy pozwolić wam pić wodę żywą obiecaną przez Chrystusa, poznać Jego radość, Jego obecność, odpowiedzieć na Jego wezwanie, byście mogli później wyruszyć i świadczyć o Jego miłości, służąc braciom w waszych parafiach, w waszych miastach i wioskach, w szkołach, na uczelniach i we wszystkich miejscach pracy. (…) Dzisiaj we wszystkich Kościołach i wspólnotach chrześcijańskich, a nawet wśród najwyżej postawionych polityków świata, wspólnota z Taizé znana jest z pełnego nadziei zaufania, którym darzy ludzi młodych. Właśnie dlatego, że podzielam to zaufanie i tę nadzieję, jestem tu tego ranka. Drodzy młodzi, by nieść światu radosną nowinę Ewangelii, Kościół potrzebuje waszego entuzjazmu i waszej wspaniałomyślności”.

Ojciec Święty Jan Paweł II
fragment przemówienia do młodzieży
w Taizé, niedziela 5 października 1986 r.


źródło: http://www.taize.fr/pl

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki