Miłość? Tylko w rodzinie!

Z rodziną najlepiej to hasło festynu dla rodzin zastępczych

i adopcyjnych, który zorganizowały Caritas Diecezji Bydgoskiej oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Spotkanie miało na celu wymianę doświadczeń i wspólną zabawę rodzin, które przyjęły do swoich domów dzieci odrzucone przez biologicznych rodziców.

Akcja odbywała się pod patronatem Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego...
Czyta się kilka minut

„Z rodziną najlepiej” to hasło festynu dla rodzin zastępczych

i adopcyjnych, który zorganizowały Caritas Diecezji Bydgoskiej oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Spotkanie miało na celu wymianę doświadczeń i wspólną zabawę rodzin, które przyjęły do swoich domów dzieci odrzucone przez biologicznych rodziców.

Akcja odbywała się pod patronatem Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego im. Jana Pawła II prowadzonego przez Caritas oraz Ośrodka Adopcyjnego w Bydgoszczy. – Dzieci, które potrzebują domowego ciepła, wciąż przybywa. Niestety, brakuje rodzin, które chciałyby przejść odpowiednie szkolenie i przyjąć pod dach tych najmłodszych. Stąd to spotkanie. Równocześnie zachęcamy wszystkich, którzy są przepełnieni miłością oraz odwagą, do podjęcia tego wyzwania – powiedział ks. prałat Wojciech Przybyła. Dyrektor bydgoskiej Caritas podkreślił szereg działań realizowanych wspólnie z instytucjami miejskimi. – Mamy dobre relacje z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Wymieniamy się informacjami o osobach, które chciałyby podjąć adopcję. Festyn ma pokazać, że ci, którzy zechcą być takimi rodzinami, mogą zawsze liczyć na Kościół czy miasto. Wspólne działania mają udowodnić, że pracujemy razem dla dobra dziecka i rodziny – dodał kapłan.

Obecnie na terenie Bydgoszczy funkcjonuje pół tysiąca rodzin. Większość z nich to rodziny adopcyjne. Zastępczych jest zaledwie dziewięć. – Staramy się, aby ta liczba ciągle rosła. Wiemy doskonale, że placówki opiekuńcze, które funkcjonują w naszym mieście, nie są w stanie stworzyć tej bezpośredniej atmosfery miłości i rodzinnego domu. W chwili obecnej organizujemy cykl szkoleń dla rodzin zastępczych. Czekamy tylko na chętnych – powiedziała Danuta Reiter-Warczak. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bydgoszczy podkreśliła, że we wszystkich placówkach w kolejce do adopcji czeka ponad dwieście osób. – Stąd nasza współpraca z Caritas. Zgadzamy się w podejściu do tego ważkiego problemu i staramy się dać tym dzieciom jak najwięcej – dodała.

Katarzyna i Maciej Lis z Bydgoszczy wychowują pięcioro dzieci: Kamilę, Anię, biologiczną córkę Agatę, Sandrę oraz Wiktora. Od momentu zgłoszenia się do Ośrodka Adopcyjnego w Bydgoszczy do przyjęcia dzieci minęło półtora roku. – To wszystko zrodziło się bardzo szybko. Jednego dnia zaczęliśmy rozmawiać, drugiego przeczytaliśmy książkę, trzeciego podjęliśmy decyzję. Była ona prosta, choć na początku niejednomyślna. Trzeba było do tego dojrzeć. Albo ktoś chce to robić, albo będzie się wahać. Jesteśmy bardzo szczęśliwą rodziną i staramy się o dalsze dzieci – powiedzieli. Iwona Tadych tworzy rodzinę adopcyjną. Stara się o przekwalifikowanie na zastępczą. – Jeżeli ktoś bardzo pragnie dziecka, to ta decyzja nie jest trudna. My podjęliśmy ją, nawet nie widząc dziecka. Przeszliśmy procedury i po roku doczekaliśmy się noworodka – powiedziała.

Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy Caritas prowadzi dla osób zainteresowanych zastępczym rodzicielstwem specjalny program. Całość jest co roku poprzedzona kampanią medialną pod nazwą „Potrzebuję rodziców od zaraz”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 37/2007