Kapusie i negocjatorzy

Dziwny ten nasz kraj... W mediach potępia się chilijskiego dyktatora gen. Pinocheta, że był przestępcą i niszczył własny naród, a nie pyta, kim był np. nasz gen. Jaruzelski? Decydenci, oprawcy, a nawet zbrodniarze PRL-u jeżdżą dziś mercedesami i prowadzą własne firmy, a ci, którzy walczyli o wolną i demokratyczną Polskę, tracąc przy tym najlepsze lata swego życia i zdrowie, otrzymują...
Czyta się kilka minut

Dziwny ten nasz kraj... W mediach potępia się chilijskiego dyktatora gen. Pinocheta, że był przestępcą i niszczył własny naród, a nie pyta, kim był np. nasz gen. Jaruzelski? Decydenci, oprawcy, a nawet zbrodniarze PRL-u jeżdżą dziś mercedesami i prowadzą własne firmy, a ci, którzy walczyli o wolną i demokratyczną Polskę, tracąc przy tym najlepsze lata swego życia i zdrowie, otrzymują głodową rentę lub emeryturę. Prześladowcy mają się lepiej niż prześladowani.

Osoby, które nie mają do tego absolutnie żadnego tytułu moralnego, chcą odgrywać rolę tzw. autorytetów. Co więcej, „autorytetem moralnym” staje się funkcjonariusz SB i na podstawie jego relacji formułuje się zarzuty. W PRL-u, jeśli któryś z księży budował kościół albo chciał wyjechać za granicę, to obowiązkowo był wzywany na rozmowy, a ubecja od razu zakładała mu teczkę. Jeśli ten czy ów kapłan miał przymusowe kontakty z bezpieką PRL, to dzisiaj okrzykuje się go „kapusiem”, ale jeśli takie osoby, jak Kuroń lub Michnik regularnie kontaktowały się z ubecją, to dzisiaj dyplomatycznie nazywa się ich „negocjatorami”.

Komunistyczna nomenklatura śmieje się nam prosto w twarz oraz przebiegle i sprytnie się uwłaszczyła, a uczciwych Polaków „wysłała na śmietniki”. Kościół katolicki przez ponad 40 lat komunizmu był niszczony i upokarzany. Był jedyną ostoją wolności dla wielu Polaków, a dzisiaj chce się urządzić „pokazowy sąd” li tylko nad nim. A co z pozostałymi środowiskami, co z rekinami komunistycznymi? Niestety, w tle tzw. rozliczeń Kościoła z przeszłością nadal słychać „diabelski chichot” ówczesnych decydentów.

Czy w końcu sprawiedliwości stanie się zadość? Co za przedziwne kontrasty, jaka przewrotność, co za obłuda? Czy uda się jeszcze zmienić myślenie i postawy naszego społeczeństwa, czy można zmienić na lepsze naszą Ojczyznę?

Zaiste, potrzeba nam odnowy, oczyszczenia i głębokich przemian, potrzeba nam przebudzenia i „zdrowego myślenia”, ale potrzeba nam także odważnych i światłych przewodników duchowych, którzy będą nas prowadzić i wyjaśniać nam zawiłe sprawy wiary i współczesne problemy życia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2007