Logo Przewdonik Katolicki

Samoobrona Samoobrony

Łukasz Kaźmierczak
Fot.

W czasach schyłkowej komuny wśród Polaków krążyło pytanie: wejdą czy nie wejdą? Dziś na szczęście nie musimy już ekscytować się groźbą interwencji sowieckich przyjaciół. Za sprawą polityków rządzącej koalicji naszą uwagę zaprząta pytanie zgoła odmienne: wyjdą czy nie wyjdą? Wieść gminna niesie, że gdyby nie cynk z kręgów rządowych, to...

W czasach schyłkowej komuny wśród Polaków krążyło pytanie: wejdą czy nie wejdą? Dziś na szczęście nie musimy już ekscytować się groźbą interwencji sowieckich „przyjaciół”. Za sprawą polityków rządzącej koalicji naszą uwagę zaprząta pytanie zgoła odmienne: wyjdą czy nie wyjdą?

Wieść gminna niesie, że gdyby nie „cynk” z kręgów rządowych, to Andrzej Lepper, wicepremier, minister rolnictwa i lider Samoobrony w jednym, zostałby przyłapany na gorącym uczynku i aresztowany za przyjęcie milionowej łapówki.

Cała sprawa ma związek z zatrzymaniem przez Centralne Biuro Antykorupcyjne dwóch panów – Piotra R. i Andrzeja K. Obaj powoływali się na wpływy w Ministerstwie Rolnictwa, które mogłyby ułatwić odrolnienie – za łapówkę – działki na Mazurach. Mieli też rzekomo mówić, że konieczna będzie także łapówka dla samego Leppera.

Ile jest w tym prawdy, możemy jedynie spekulować, ponieważ materiały ze śledztwa CBA są w tej chwili utajnione przez prokuraturę. Mimo to premier Jarosław Kaczyński podjął decyzję o odwołaniu Leppera ze swojego gabinetu, argumentując, że „jeśli chodzi o ludzi będących w rządzie, obowiązują trochę inne zasady niż w trakcie procesu karnego – wystarczy być w kręgu podejrzenia, żeby musieć odejść z rządu”.

Razem z Andrzejem Lepperem zdymisjonowany został także dotychczasowy minister sportu Tomasz Lipiec (również w związku z działaniami CBA, dotyczącymi jednak nieprawidłowości w Centralnym Ośrodku Sportu).

Lider Samoobrony zaprzeczył, by miał cokolwiek wspólnego z aferą łapówkową, twierdząc, że CBA przeprowadziło wobec niego prowokację polityczną, która w konsekwencji doprowadziła do usunięcia go z funkcji wicepremiera i ministra rolnictwa. Zdaniem Leppera, szef CBA Mariusz Kamiński „stał na czele grupy przestępczej”, prowadząc akcje wobec niego, dlatego ową „prowokacją” powinny zająć się sejmowe komisje: ds. służb specjalnych i sprawiedliwości. Nie wykluczył również, że dla zbadania tej sprawy powinna zostać powołana sejmowa komisja śledcza.

„Korupcja jest tam, gdzie jest władza. Aktualna władza. Celem CBA jest walka z korupcją” – odpierał zarzuty Mariusz Kamiński. Szef CBA ujawnił, że operacja podległych mu służb, związana z odrolnieniem działek, rozpoczęła się już w styczniu. Wtedy to prokurator generalny wydał zgodę na operację specjalną CBA – kontrolowane wręczenie łapówki, mające na celu sprawdzenie, czy osoby powołujące się na wpływy w resorcie rolnictwa rzeczywiście mają możliwość doprowadzenia do odrolnienia ziemi. Według Kamińskiego jeden z zatrzymanych, Piotr R., to osoba ściśle związana z kierownictwem Samoobrony, mająca realny kontakt z Andrzejem Lepperem.

Kamiński podkreślił także, że funkcjonariusze CBA otrzymali polecenie, by zatrzymać na gorącym uczynku każdego polityka, który dotknąłby teczki z pieniędzmi. „Bez względu na przynależność polityczną” – zaznaczył szef CBA. Kamiński dodał, że nie zakładano z góry, że w aferę łapówkową będzie zamieszany Andrzej Lepper.

W całej tej sprawie pojawiły się jednak wątpliwości – wyrażane m.in. przez wicepremiera Romana Giertycha – że CBA mogło przekroczyć swoje uprawnienia, wszczynając prowokację kontrolowaną, bez uprzednich wiarygodnych informacji o popełnianym przestępstwie.

Wszelkie tego typu zastrzeżenia ucina premier Kaczyński. Jego zdaniem, działania CBA wobec resortu rolnictwa były zgodne z prawem, a złożone publicznie wyjaśnienia szefa CBA w sprawie przebiegu działań jego Biura są zupełnie wystarczające, by „zorientować się, że użyte (...) określenie, że Lepper znajduje się w kręgu podejrzenia jest uzasadnione”.

Kaczyński nie wykluczył także powrotu do rządu Andrzeja Leppera pod warunkiem wszakże, iż Samoobrona nie wyjdzie z koalicji, a prokuratura lub sąd uznają, że Lepper jest niewinny. Póki co szef Samoobrony – pomimo wcześniejszej zapowiedzi wyjścia jego ugrupowania z rządu – ogłosił, że partia „warunkowo pozostaje w koalicji”, chociaż bez niego na stanowisku ministra rolnictwa.

Jak się wydaje, Lepper podjął taką decyzję pod naciskiem tych działaczy Samoobrony, którzy obawiają się przedterminowych wyborów parlamentarnych. Na czele rebeliantów stoi podobno były polityk ZChN, dziś europoseł Samoobrony, Ryszard Czarnecki.

Nie wiadomo więc, czy po aferze łapówkowej Lepperowi uda się odbudować hegemoniczną do niedawna pozycję we własnej partii. Otwartym pozostaje zatem także pytanie: wyjdą z koalicji czy nie wyjdą?

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki