Kopciuszek zamiast akademii

Zakończenie roku w poznańskiej Szkole Katedralnej można określić jako nietypowe, i to nie tylko dlatego, że było pierwsze w jej historii. Szkoła liczy zaledwie 19 uczniów, którzy w piątek 22 czerwca odebrali świadectwa ukończenia I klasy.

Teatralna trupa

Kiedy w czwartek wieczorem 21 czerwca podglądałem rodziców na próbie generalnej przedstawienia Kopciuszek, utrzymywanego...
Czyta się kilka minut

Zakończenie roku w poznańskiej Szkole Katedralnej można określić jako nietypowe, i to nie tylko dlatego, że było pierwsze w jej historii. Szkoła liczy zaledwie 19 uczniów, którzy w piątek 22 czerwca odebrali świadectwa ukończenia I klasy.

Teatralna trupa

Kiedy w czwartek wieczorem 21 czerwca podglądałem rodziców na próbie generalnej przedstawienia „Kopciuszek”, utrzymywanego w wielkiej tajemnicy, zadziwiły mnie ich niezwykłe zaangażowanie i pasja twórcza.

– Wkładają w to przedstawienie całe serce – mówi Dorota Raczkiewicz, inicjatorka projektu. – Okazało się, że niektórzy mają prawdziwy talent.

Na jednej scenie znaleźli się przedstawiciele bardzo różnych zawodów – od urzędnika i księgowej zaczynając, a na prokuratorze i śpiewaku kończąc. Trudno uwierzyć, że z grupy osób szalenie rozproszonych zawodowo udało się zmontować całkiem zgraną ekipę aktorów.

Od szalonego i odważnego pomysłu do jego realizacji droga była daleka. Nauka na pamięć tekstu dla aktorów amatorów stanowiła jednak najmniejszy problem. O wiele trudniejsze okazało się skoordynowanie ich na scenie i wydobycie z nich tyle aktorstwa, ile tylko było możliwe. Ale udało się. Następnego dnia dzieci wciąż nie wiedziały, że ich rodzice przenieśli się do bajkowego świata, do którego wkrótce ich zaproszą...

Niespodzianka

22 czerwca rozdano świadectwa uczniom pierwszej klasy Szkoły Katedralnej. W sąsiednim pomieszczeniu ukryli się rodzice, by do ostatniej chwili utrzymać w tajemnicy to, co miało się wydarzyć.

– To przedstawienie to cudowna sprawa – opowiada dyrektor szkoły Bożenna Sadkowska, której w dość naturalny sposób przypadła rola królowej. Jej zdaniem, dzięki takim inicjatywom rodzice integrują się i wzajemnie poznają, co niezwykle korzystnie wpływa na dzieci. Wszyscy stają się bowiem jedną wielką rodziną, zebraną w murach tej szkoły, której wyjątkowość warto podkreślać nie tylko ze względu na jej artystyczny profil. – Przede wszystkim jest to szkoła muzyczna pierwszego stopnia – tłumaczy dyrektor. – Powstała z myślą o tym, aby zasilać Chór Katedralny, dlatego dzieci, które kiedyś w nim zaśpiewają, uczestniczą w licznych zajęciach wokalnych i to już od pierwszej klasy. Szkoła jest bezpłatna, koedukacyjna i przede wszystkim katolicka.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2007