Brońmy chrześcijańskich wartości rodziny

Jak Pani jako matka odebrałaby projekt, którego wprowadzenie rozważa się w jednym z krajów zachodnich, aby w ośrodkach służby zdrowia personel zamiast słów: mama, tata, rodzice, posługiwał się określeniami: opiekun, strażnik, partnerzy, by nie obrażać uczuć homoseksualnych rodziców?





...
Czyta się kilka minut

Jak Pani jako matka odebrałaby projekt, którego wprowadzenie rozważa się w jednym z krajów zachodnich, aby w ośrodkach służby zdrowia personel zamiast słów: „mama”, „tata”, „rodzice”, posługiwał się określeniami: „opiekun”, „strażnik”, „partnerzy”, by nie obrażać uczuć homoseksualnych „rodziców”?

– Jeśli rzeczywiście zamiar ten zostanie zrealizowany, wprowadzi tylko, jak sądzę, zamęt i nie przyniesie żadnych pozytywnych skutków. Nie ułatwi życia, lecz wręcz skomplikuje je ludziom, a zwłaszcza dzieciom. I mimo że to właśnie dzieci są przecież najważniejsze, wydaje się, że chyba zupełnie o nich zapomniano, traktując je jak nieświadome niczego lalki. A one przecież czują, myślą, obserwują i cały czas dorastają, ucząc się od nas. Jak więc mają odbierać sytuację, kiedy w domu jest mama i tata (to zresztą często pierwsze słowa, jakich się dziecko uczy), a poza nim ci sami rodzice nazywani będą już tylko opiekunami czy strażnikami albo też „tatuś” koleżanki okazuje się być kobietą? Nie chciałabym wychowywać moich dzieci w tak niejasnej i w gruncie rzeczy zakłamanej atmosferze. Tym bardziej że wynika ona jedynie ze źle rozumianej wolności i praw grupy ludzi, które próbuje narzucić się większości. To godzi w chrześcijańskie wartości rodziny i podważa podstawy jej funkcjonowania. Ale może właśnie o to chodzi? Dziecko do właściwego rozwoju potrzebuje zarówno mamy -kobiety, jak i taty - mężczyzny. Obserwuję to po relacjach naszych dzieci do męża i do mnie, jak również po zachowaniu dzieci w szkole, które są odbiciem sytuacji panujących w danym domu. Rodziców nie zastąpi żadna ich namiastka czy tzw. opiekun. A posiadanie dwóch mam wcale nie będzie oznaczało podwojenia macierzyńskiej troski. Dziecko potrzebuje również wzoru mężczyzny, ojca.

Z Sylwią Dolną, mamą dwójki dzieci i nauczycielką,

rozmawia Błażej Tobolski

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2007