Logo Przewdonik Katolicki

Szukali Boga

ks. Tadeusz Hanelt
Fot.

Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa powtarza za św. Hieronimem konstytucja Soboru Watykańskiego II Dei Verbum. Chcemy znać Chrystusa, jesteśmy Jego wyznawcami, ale nasza znajomość Pisma Świętego jest żenująco słaba. Często zapominamy, że Biblia to nie tylko Nowy Testament. Co więcej Stary Testament, albo jak dzisiaj się go...

Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa – powtarza za św. Hieronimem konstytucja Soboru Watykańskiego II „Dei Verbum”. Chcemy znać Chrystusa, jesteśmy Jego wyznawcami, ale nasza znajomość Pisma Świętego jest żenująco słaba.

Często zapominamy, że Biblia to nie tylko Nowy Testament. Co więcej – Stary Testament, albo jak dzisiaj się go coraz częściej nazywa Pierwszy Testament, jest niezbędny do zrozumienia nauki Chrystusowej. Przecież podstawowe prawdy wiary: jedyność Boga, Jego duchowość, miłość i miłosierdzie względem ludzi, prawdy o człowieku, jego grzeszności i potrzebie zbawienia oraz podstawowe zasady etyki chrześcijańskiej, czyli Dekalog, mieszczą się w Starym Testamencie. Chrystus i Jego apostołowie w swym nauczaniu nieustannie powoływali się na teksty biblijne znajdujące się w tej pierwszej części Biblii. Nie wszyscy chyba mają świadomość, że pierwsze pokolenia chrześcijan przez pisma święte rozumieli tylko Pierwszy Testament. A my go znamy tak słabo albo wcale...

Szacunek za cenę życia
Fałszywych poglądów na temat tej części Pisma Świętego jest wiele. Jedni przez Biblię rozumieją tylko Stary Testament, inni uważają ją za księgę żydowską, jeszcze do tego sądzą, że to jest Tora. Nie będę wyliczał wszystkich niemądrych poglądów, jakie na temat Słowa Bożego zawartego w Pierwszym Testamencie wygłaszają pobożni skądinąd katolicy. Ale nadszedł już czas zweryfikować swe poglądy i wreszcie patrzeć na Stary Testament tak jak patrzy Kościół.

Jest to Boże Słowo natchnione, bez którego nie byłoby Nowego Testamentu, nie byłoby zapowiadanego przez nie Chrystusa Mesjasza, nie byłoby zbawienia. Żydzi z najwyższym szacunkiem odnoszą się do niego. Gdy byłem studentem, przyjechał kiedyś do nas profesor Pisma Świętego pochodzenia żydowskiego. Gdy podaliśmy mu Pismo Święte, wyjął z kieszeni jarmułkę (po hebrajsku kipę) i nałożył na głowę na znak szacunku.

Roman Brandstaetter opisuje w swej książce „Krąg biblijny”, jak Żydzi usiłowali ratować od zniszczenia Pismo Święte nawet za cenę swego życia. „Mam u siebie pergaminowy błam Pięcioksięgu [nieznających zupełnie Starego Testamentu informuję, że jest to pierwsze pięć ksiąg Biblii] ochlapany krwią i podziurawiony kulami” – pisze Brandstaetter. „Pochodzi z jednej z dawno już nie istniejących synagog małopolskich, a jego tragiczne dzieje w niczym nie odbiegają od dziejów żydowskich mieszkańców miasteczka. Jakiś nieznany Żyd, chcąc ocalić podczas hitlerowskiego pogromu zwój Pisma Świętego, owinął się nim jak bandażem i nałożywszy na siebie ubranie sądził, że tym sposobem uratuje Pięcioksiąg od zagłady. Zginął zastrzelony przez gestapowca. Pięcioksiąg i człowiek umarli tą samą śmiercią”.

Docenić Stary Testament
Nasz szacunek do tej części Pisma Świętego jest niejednokrotnie dużo mniejszy niż pobożnych Żydów, a nawet innych chrześcijan. Wprawdzie słyszymy teksty biblijne czytane w czasie Mszy św. niedzielnej, ale niewiele z nich rozumiemy. Wydarzenia i postaci znajdujące się w Starym Testamencie są nam często zupełnie nieznane. Dlatego „Przewodnik Katolicki”, pod patronatem „Dzieła Biblijnego”, rozpoczyna cykl opowiadań o Starym Testamencie. Chodzi o to, by słuchacz czytań mszalnych, a może potem czytelnik Pisma Świętego Starego Testamentu, nie stawał jak przed czarną dziurą przed każdą postacią z tej Księgi. By imiona Racheli, Rebeki, Batszeby, Izebel, a także liczniejsze imiona męskie stały się dla czytelników osobami z krwi i kości, a nie pustymi nazwami nieznanych nam ludzi. Kolejne postaci biblijne są jak kamyczki mozaiki. Zapoznanie się z nimi umożliwi nam odkrycie kawałków tej wspaniałej mozaiki, jaką jest Stary Testament. Jednak musimy ujrzeć całą mozaikę, dopiero wtedy poszczególne jej części staną się czytelne. Dlatego potrzebne jest krótkie wprowadzenie historyczne.

Pismo Święte jest historią zbawienia. Mówiąc prościej, opowiada nam dzieje Bożego działania w ludzkiej historii, które miało doprowadzić do zbawienia rodzaju ludzkiego. Jak każda historia, i ta też rozgrywa się w przestrzeni i czasie. Ona jest niejako wewnątrz ludzkiej historii świata. Zaczęła się stworzeniem człowieka i jego odejściem od Boga, co teologicznie nazywamy grzechem pierworodnym. Natomiast widzialne wkroczenie Boga w ludzkie dzieje miało miejsce wraz z powołaniem Abrahama w XIX w. przed Chr. Od tego momentu wydarzenia dzieliły się na te, które przygotowywały zbawienie ludzkości, czyli miały miejsce przed przyjściem Jezusa Chrystusa na świat, i są one opisane w księgach Starego Testamentu. Zazwyczaj określamy je jako wydarzenia, które miały miejsce „przed naszą erą”. Wcielenie Syna Bożego, czyli narodzenie Jezusa, stanowi zasadniczą cezurę dziejów ludzkości. Wydarzenia, które zaczęły się z Jego narodzeniem, trwały i będą trwały do skończenia świata – to czasy mesjańskie – opisane przez księgi Nowego Testamentu.

Dzieje Starego Testamentu można podzielić z grubsza na trzy okresy. Pierwszy to czasy Patriarchów i niewoli egipskiej, czyli okres od XIX w. do XIII w. p. Chr. Tutaj bohaterami są Abraham, Izaak, Jakub i ich żony – Sara, Rebeka i Rachela. Okres drugi, od XIII w. do VI w. p. Chr., to okres powstawania i trwania państwa izraelskiego. Głównymi postaciami są królowie: Saul, Dawid i Salomon oraz prorocy, jak: Eliasz, Amos, Izajasz, Jeremiasz. Wreszcie trzeci okres, czasy po niewoli babilońskiej, od VI w. p. Chr. do I w., to okres tworzenia się żydowskiej wspólnoty religijnej, która oczekuje Mesjasza. Najbardziej znanymi postaciami są: Zorobabel, Ezdrasz, Nehemiasz, Machabeusze, a także słynne postaci kobiece jak Estera i Judyta. Umieszczenie danej postaci w odpowiednim okresie historycznym pozwoli nam zrozumieć, jaką rolę odgrywała ona w całej historii zbawienia. Dopiero wtedy ta bogata mozaika dziejów zbawienia ogarniająca całe ludzkie dzieje stanie się dla nas zrozumiała.

Będą dla nas wzorem
Opowiadając o osobach ze Starego Testamentu, będziemy często mówili tekstami biblijnymi pisanymi kursywą. Powinniśmy bowiem nie tylko znać treść Biblii, ale również słowa Pisma Świętego. Natomiast słowa przypisywane Panu Bogu będą pisane grubszą czcionką. W ramce znajdą się informacje, gdzie w Starym Testamencie można znaleźć więcej na temat danej postaci. Poznanie tych ludzi nie tylko umożliwi nam zrozumienie historii zbawienia, ale także pokaże, że mimo iż ci ludzie wywodzili się z całkiem innego kręgu kulturowego i żyli w odległych czasach, to jednak niewiele się od nas różnili. Popełniali błędy, grzeszyli, żałowali za swe przewinienia, pokutowali – zupełnie jak my. A przede wszystkim jak my szukali Boga. I w tym poszukiwaniu niejednokrotnie mogą być dla nas wzorem.

Ks. Tadeusz Hanelt jest wieloletnim wykładowcą Pisma Świętego, autorem wielu artykułów i książek, wśród nich „Pismo Święte – historią zbawienia”, „Spotkania z Bogiem” i „Postacie biblijne Starego Testamentu”.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki