Logo Przewdonik Katolicki

Stop samobójstwom na raty

Renata Krzyszkowska
Fot.

Palę więc... jestem Polakiem? Europa rzuca palenie, a my? Czy Polska ma szanse uwolnić się od dymu tytoniowego?. Między innymi na takie pytania szukano odpowiedzi podczas zakończonej niedawno w Warszawie konferencji. Po raz pierwszy zostały na niej przedstawione założenia nowelizacji obowiązującej obecnie Ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i...

„Palę więc... jestem Polakiem? Europa rzuca palenie, a my? Czy Polska ma szanse uwolnić się od dymu tytoniowego?”. Między innymi na takie pytania szukano odpowiedzi podczas zakończonej niedawno w Warszawie konferencji.

Po raz pierwszy zostały na niej przedstawione założenia nowelizacji obowiązującej obecnie Ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Zgodnie z nimi, od stycznia 2007 r. miejsca publiczne w naszym kraju mają być całkowicie wolne od dymu tytoniowego.

Co roku na choroby odtytoniowe umiera na świecie 5 mln osób. W Polsce około 60 tys., czyli tyle, ile mieszkańców ma Zamość, Przemyśl czy Puławy. Liczba osób, które co roku umierają na skutek palenia tytoniu, jest trzykrotnie większa niż liczba zabójstw, samobójstw, wypadków i ofiar pożarów razem wziętych! W Polsce żyje prawie 10 mln codziennych i okazjonalnych palaczy. Jeśli ta liczba się nie zmniejszy, to według ostrożnych szacunków do 2050 r. na choroby odtytoniowe umrze około 2,5 mln Polaków!

Palenie jest nie tylko niezdrowe, ale i bardzo kosztowne. W krajach Europy Zachodniej ogólny koszt opieki medycznej, który można przypisać do skutków palenia, jest szacowany na 6-12 proc. całkowitych kosztów opieki zdrowotnej. Są to koszty hospitalizacji, konsultacji i recept lekarskich. Państwo pokrywa także koszty zasiłków chorobowych i rent oraz innych społecznych ubezpieczeń dla uzależnionych.

Pożegnanie z dymkiem
Na takie wydatki nie mogą sobie pozwolić nawet najbogatsi. Między innymi w USA, Kanadzie i siedmiu krajach Unii Europejskiej już wprowadzono całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych. Dwanaście innych krajów, w tym Polska, przymierza się do jego wprowadzenia. Przygotowywana nowelizacja ustawy przewiduje rozszerzenie obszarów objętych zakazem palenia tytoniu na wszystkie miejsca publiczne. Ma to ograniczać narażenie mieszkańców kraju na dym tytoniowy i w ten sposób chronić osoby niepalące przed negatywnymi skutkami biernego palenia. A jest się czego obawiać.

Według szacunków z powodu biernego palenia w krajach Unii Europejskiej umiera co roku około 80 tys. osób. Projekt nowelizacji zabrania palenia wyrobów tytoniowych m.in. w szkołach (w tym w szkołach wyższych), placówkach oświatowo-wychowawczych, zakładach pracy – w tym w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych, obiektach sportowych, środkach transportu publicznego oraz w związanych z nimi obiektach (stacje, dworce, lotniska). Zakaz ma obowiązywać także w odległości dziesięciu metrów od wejścia do tych obiektów. Palaczowi za złamanie zakazu palenia grozi grzywna do 100 zł. Karą grzywny do 20 tys. zł będzie karany właściciel lub zarządzający obiektem, na którego terenie nie będzie przestrzegany zakaz palenia.

Przeciw piątemu przykazaniu
– Popieram propozycję proponowanych zmian. Palenie, i to nie tylko w miejscach publicznych, jest czymś złym. Sprzeciwia się przykazaniu „Nie zabijaj”, dlatego jest grzechem i należy się z niego spowiadać. Oczywiście stopień ciężkości tego grzechu zależy od wielu czynników, m.in. od poziomu uzależnienia. Np. nałogowiec jako osoba chora musi się przede wszystkim leczyć, ale ma grzech, że popadł w uzależnienie – mówi ks. dr Romuald Jaworski, prezes obywatelskiej koalicji „Tytoń albo Zdrowie”, która zorganizowała warszawską konferencję. Organizacja ta istnieje od trzech lat i jest członkiem sieci podobnych organizacji z całej Europy – Europejskiej Sieci na rzecz Ograniczania Palenia Tytoniu – European Network for Smoking Prevention (ENSP).

Palący problem
Kościół od dawna aktywnie przeciwstawia się paleniu tytoniu. W Wielkim Poście i w Adwencie nawołuje do rezygnacji z papierosa. Zachęca młodzież do składania deklaracji o niepaleniu, a rodziców, by zerwanie z nałogiem było pierwszokomunijnym prezentem dla ich dzieci.

Zdaniem ks. Jaworskiego najwyższy czas, aby te wszystkie działania zintensyfikować. Ważne jest kształcenie kleryków, by w środowiskach, w których przyjdzie im pracować, umieli mówić o problemie i zachęcali do rzucenia palenia. Podobnie działać powinni katecheci w szkołach i instruktorzy z poradni rodzinnych prowadzący nauki przedmałżeńskie.

W krajach, gdzie wprowadzono zakaz palenia w miejscach publicznych, jest on przestrzegany w ponad 90 proc. To olbrzymi sukces. Nowe przepisy cieszą się poparciem 93 proc. Irlandczyków, 90 proc. Włochów i 80 proc. Szwedów. Równocześnie wprowadzenie zakazu palenia nie spowodowało zmniejszenia frekwencji w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych czy pogorszenia ich sytuacji finansowej. Badanie ankietowe obejmujące około tysiąc osób wskazuje, że w Polsce wprowadzenie zakazu palenia we wszystkich miejscach publicznych popiera 77 proc. mieszkańców.

Małgorzata Alabi – Polka, od czterech lat mieszkająca w USA

– Po raz pierwszy zakaz palenia w miejscach publicznych został wprowadzony w niektórych stanach USA w 2001 roku. Ja przyjechałam tutaj cztery lata temu, czyli rok po wprowadzeniu zakazu. Jest on przestrzegany w 90 proc. To ogromny sukces. Nareszcie można oddychać w autobusach i pociągach, w których jest całkowity zakaz palenia. Nowe przepisy nie odstraszyły młodzieży. Do knajp, barów i pubów nadal przychodzą tłumy młodych ludzi, którzy bawią się równie dobrze bez papierosa. Pamiętam, jak wychodząc z knajpy w Polsce, pierwsze na co zawsze miałam ochotę to prysznic, żeby zmyć cały odór papierosowy. W zasadzie można powiedzieć, że w USA niepalenie stało się modne. Ludzie starają się prowadzić zdrowy tryb życia, a co za tym idzie, rzucają palenie. Zakaz palenia obowiązuje także w parkach, na plaży itd., co uważam za rewelacyjne rozwiązanie dla wszystkich niepalących osób. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto nie przestrzega przepisu. W takich wypadkach, jeśli osoba zostanie zatrzymana, musi zapłacić karę w wysokości 250 dolarów.

Dorota S. – 23 lata, od roku mieszka w Dublinie

– Zakaz palenia jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Będąc w pubie, nie przesiąkam zapachem papierosów, nie jest mi też duszno od dymu tytoniowego. Sama palę, ale całkowicie popieram ten zakaz. Kiedy chcę zapalić, wychodzę na zewnątrz do specjalnie wydzielonych miejsc. Zakaz obowiązuje także w innych miejscach publicznych (na przystankach etc.) i jest przez Irlandczyków przestrzegany. Za jego złamanie grożą wysokie kary (od 2 do 300 tys. euro). Na terenie całego miasta są umieszczone specjalne kosze na śmieci z pojemnikami na wypalone papierosy. Na ulicach jest czysto, bowiem za wyrzucenie niedopałka na chodnik także grozi wysoka kara. Uważam, że zakaz taki przydałby się również w Polsce. Mam nadzieję, że niedługo po moim powrocie do kraju zostanie wprowadzony.

Eliza Piotrowska – lat 30, od trzech lat mieszka we Włoszech

– Jeszcze niedawno we Włoszech paliło się wszędzie, nawet w sklepach. Na wieść o planach wprowadzenia zakazu palenia w miejscach publicznych oraz ogromnych karach grożących za jego nieprzestrzeganie, we Włoszech zawrzało. Strach padł na właścicieli lokali publicznych, których klientela w 95 proc. złożona była z palaczy. Gdy zakaz zaczął obowiązywać, nic się nie zmieniło. Przepraszam, zaszła pewna znacząca zmiana. Jak donoszą najświeższe ankiety, we Włoszech pali się mniej. Okazało się bowiem, że można wytrzymać bez papierosa dwie godziny albo i dłużej. Palacze, zdopingowani groźbą wysokich kar, okazali się niezwykle zdyscyplinowaną częścią społeczeństwa.


Kraje europejskie, które wprowadziły zakaz palenia w miejscach publicznych

Irlandia marzec 2004
Norwegia czerwiec 2004
Włochy styczeń 2005
Malta kwiecień 2005
Szwecja czerwiec 2005
Hiszpania styczeń 2006
Szkocja marzec 2006

Kraje, które w najbliższym czasie planują wprowadzić zakaz palenia w miejscach publicznych

Polska, Cypr, Estonia, Finlandia, Holandia, Słowenia, Portugalia, Belgia, Anglia, Francja, Niemcy

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki