Logo Przewdonik Katolicki

Sercu oddani

ks. Jan Glapiak
Fot.

My, Polacy, możemy być dumni z tego, że na fatimską prośbę Maryi odpowiedzieliśmy pozytywnie już w 1946 roku, kiedy nasz Episkopat wraz z całym narodem oddał Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi. Była to wielka modlitwa milionowej rzeszy pielgrzymów u stóp Jasnogórskiej Matki, o której ówczesna prasa pisała: Naród raz jeszcze zawarł przymierze z Bogiem. W sobotę 26...

My, Polacy, możemy być dumni z tego, że na fatimską prośbę Maryi odpowiedzieliśmy pozytywnie już w 1946 roku, kiedy nasz Episkopat wraz z całym narodem oddał Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi. Była to wielka modlitwa milionowej rzeszy pielgrzymów u stóp Jasnogórskiej Matki, o której ówczesna prasa pisała: „Naród raz jeszcze zawarł przymierze z Bogiem”.

W sobotę 26 sierpnia obchodziliśmy 50. rocznicę Ślubów Jasnogórskich. W naszej duchowej stolicy, na Jasnej Górze, raz jeszcze zawierzyliśmy cały naród Matce Najświętszej. Natomiast 8 września przypada 60. rocznica innego doniosłego aktu narodu polskiego, świadczącego o naszym szczególnym przywiązaniu do Matki Bożej. Tym znaczącym dla przyszłości naszej Ojczyzny wydarzeniem było oddanie Polski Niepokalanemu Sercu Maryi.

Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje!
Przypomnijmy sobie słowa wypowiedziane przez Matkę Najświętszą w Fatimie 13 lipca 1917 roku: „Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje!”. Matka Boża nie tylko zapewnia nas o swoim zwycięstwie, ale obiecuje je wszystkim, którzy będą wiernie przy Niej trwali. Warunkiem tego zwycięstwa jest poświęcenie świata Jej Niepokalanemu Sercu. O to zatem Maryja gorąco prosi, wręcz nalega.

Prośbę tę spełnia ostatecznie Sługa Boży Ojciec Święty Jan Paweł II, którego pontyfikat tak bardzo został związany z fatimską tajemnicą. W dniu 25 marca 1984 roku poświęca Rosję i cały świat Niepokalanemu Sercu Maryi.

Trzeba jednak pamiętać, że ten akt oddania się Matce Bożej, a przez Nią samemu Bogu, został wypowiedziany już wcześniej przez wiele narodów. Pierwszymi, którzy poświęcili swój kraj Niepokalanemu Sercu Maryi, byli Portugalczycy. Uczynili to – odpowiadając na apel siostry Łucji – w 1931 roku.

Fatimska wizjonerka prosiła o ten akt, wskazując cel bardzo konkretny: oddanie się Matce Bożej miało nie dopuścić do rozprzestrzenienia się komunistycznej rewolucji z terenu sąsiedniej Hiszpanii. I rzeczywiście, Portugalia została w sposób cudowny ocalona przed straszną wojną domową, niszczącą sąsiedni kraj. Nic dziwnego, że w 1938 roku, w obliczu zbliżającej się II wojny światowej, ponowiono w Portugalii poświęcenie narodu Niepokalanemu Sercu Maryi. I znowu fakt po ludzku niezrozumiały: Portugalia do końca wojny zdołała zachować swoją neutralność!

Naród raz jeszcze zawarł przymierze z Bogiem
My, Polacy, możemy być dumni z tego, że na fatimską prośbę Maryi odpowiedzieliśmy pozytywnie jako drugi kraj na świecie, albowiem już w 1946 roku nasz Episkopat wraz z całym narodem oddał Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi. Była to wielka modlitwa milionowej rzeszy pielgrzymów u stóp Jasnogórskiej Matki, o której ówczesna prasa pisała: „Naród raz jeszcze zawarł przymierze z Bogiem”. Nasz przykład pociągnął niebawem inne kraje. Rok później podobnego aktu dokonały Austria i Węgry, w 1954 roku – Niemcy i Hiszpania, w 1959 roku – Włochy, w 1960 roku – Szwajcaria. Potem uczyniły to jeszcze inne narody.

Decyzja o poświęceniu narodu polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi zapadła na Jasnej Górze podczas plenarnej Konferencji Episkopatu Polski, która odbywała się w dniach 3-4 października 1945 roku, a więc w pierwszych miesiącach po zakończeniu działań wojennych i u progu życia Kościoła w zupełnie nowej sytuacji. Już wówczas polscy biskupi zdali sobie sprawę z zagrożenia wolności wiary i Kościoła, przed jakim stanęła nasza Ojczyzna. Można było spodziewać się nawet najgorszego: prześladowań katolików, więzienia kapłanów i biskupów i skazywania ich na śmierć, przejmowania świątyń na cele „użyteczności ludowej”. Przecież tak już było w Rosji, która teraz kontrolowała także naszą ziemię.

Tak rozpoczęła się wyjątkowa droga Kościoła w Polsce, który jako jedyny zdołał zachować swoją wolność i niezależność, podczas gdy w innych krajach bloku wschodniego Kościół znalazł się pod znaczną kontrolą władz państwowych. Zaczęły się też spełniać słowa wypowiedziane przez umierającego kardynała Augusta Hlonda, prymasa Polski: „Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny” (22 października 1948 roku). To właśnie prymas Hlond mówił: „Serce Matki Bożej jest ściśnione na widok zła i grzechów w narodzie. Trzeba więcej zadośćuczynienia za zło, (więcej) wspólnej i publicznej modlitwy różańcowej”, albowiem: „Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i różańcem”.

Nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca
W 1946 roku Episkopat Polski nie tylko oddał Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi, ale także oficjalnie zatwierdził nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, związane z intencją wynagrodzenia za nasze grzechy. W ten sposób zachęcił nas do większego jeszcze zapoznania się z fatimskimi objawieniami.

Każdy mieszkaniec Polski usłyszał słowa Pani z Fatimy, że „Jej Niepokalane Serce zatriumfuje”, a wiele osób zaczęło praktykować nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, także jako konsekwencję oddania się Niepokalanemu Sercu Maryi. Nowym impulsem do tej pobożnej praktyki stała się śmierć Papieża Jana Pawła II, który zapukał do bram nieba w pierwszą sobotę miesiąca, 2 kwietnia 2005 roku. Wielu odczytało ten fakt jako szczególny znak od Boga, byśmy na nowo i z jeszcze większą gorliwością zapragnęli praktykować pierwsze soboty miesiąca.

W Kościele powszechnym jednak nabożeństwo pierwszych sobót nie jest jeszcze dostatecznie znane. I tu być może jest zadanie dla nas, Polaków: dać świadectwo, aby świat zobaczył, jaką moc posiada to nabożeństwo. Trzeba, abyśmy je praktykowali gorliwie i masowo, a równocześnie pokazali Kościołowi na całym świecie jego owoce: naszą świętość, nasze zdrowe moralnie rodziny, a także cuda, jakich Maryja będzie dokonywać na naszej ojczystej ziemi. Może, jak kiedyś pod Wiedniem polskie wojska obroniły Europę przed zalewem islamu, jak przez „Cud nad Wisłą” Europa została zachowana od komunizmu, tak teraz Pan Bóg pragnie znowu posłużyć się Polakami, aby przypomnieć Europie i światu o swojej potędze. Utwierdza nas w takim myśleniu Ojciec Święty Benedykt XVI, który już wcześniej, ale zwłaszcza podczas swej pielgrzymki do naszej Ojczyzny, mówił, że bardzo liczy na nas, Polaków, na nasze świadectwo i apostolskie zaangażowanie.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki