„Niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają” – nawoływał przed niemal pięciuset laty ojciec polskiej literatury Mikołaj Rej z Nagłowic. Ten poetycki apel nabiera szczególnego wyrazu dzisiaj, kiedy język polski znów staje się przedmiotem międzynarodowego zainteresowania. Można się o tym przekonać podczas Letniej Szkoły Języka i Kultury Polskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Letnia Szkoła Języka i Kultury Polskiej, której oferta skierowana jest przede wszystkim do cudzoziemców, odbywa się już po raz dziesiąty.
Polski dla obcokrajowców
Tradycja organizowania w okresie wakacyjnym zajęć polonistycznych dla obcokrajowców sięga lat 70. Wtedy to poznański uniwersytet, obok uczelni warszawskiej i krakowskiej, jako jeden z pierwszych zorganizował podobne przedsięwzięcie.
– Od początku Letnia Szkoła Języka Polskiego dla Cudzoziemców była bardzo silnie związana organizacyjnie i kadrowo z Instytutem Filologii Polskiej UAM – opowiada profesor Irena Sarnowska-Giefing, dyrektor Letniej Szkoły, a w poprzednich latach także kierownik Studium Języka Polskiego dla Cudzoziemców. – Pamiętam, jak przed 30 laty rozpoczynałam, u boku profesora Bogdana Walczaka, pracę z cudzoziemcami chcącymi uczyć się języka polskiego. Byłam wtedy świeżo upieczonym asystentem – opowiada pani profesor.
Dziś Letnia Szkoła Języka i Kultury Polskiej, której dziesiąta edycja odbywa się właśnie w Poznaniu, zorganizowana jest według autorskiego programu profesor Sarnowskiej-Giefing i cieszy się wielkim zainteresowaniem studentów na całym świecie, chcących uczyć się języka polskiego i poznawać nasz kraj.
Zjazd z całego świata
W tegorocznej Letniej Szkole biorą udział 94 osoby z 25 krajów świata, w tym z tak egzotycznych, jak: Honduras, RPA, Syria, Brazylia czy Korea. Studenci z tak różnych obszarów kulturowych łączą się – co niezwykłe – na płaszczyźnie języka polskiego. Niejednego mogłoby zdziwić, że młody, dwudziestokilkuletni człowiek, pochodzący z odległych zakątków świata, np. Ameryki Północnej czy południowej Afryki, gdzie wiedza o Polsce jest znikoma, chce uczyć się naszego języka. Jakie są tego powody? Czy to jedynie ekstrawagancja zachowań, przodkowie z Polski, a może względy praktyczne czy wręcz materialne skłaniają obcojęzycznych studentów do studiowania polszczyzny?
– Dla wielu studentów, szczególnie z Europy Zachodniej, Letnia Szkoła jest znakomitym sposobem na poznanie jeszcze jednego języka obcego – opowiada prof. Sarnowska-Giefing.
– Dla mnie język polski jest zupełnie obcy – opowiada 23-letni Katsuyoshi z Japonii. – Postanowiłem jednak przybyć do Polski, ponieważ interesuje mnie kultura europejska i chciałbym poznawać wszystkie kraje Europy po kolei. Byłem już w Wielkiej Brytanii, Francji i we Włoszech. Polska w Japonii znana jest przede wszystkim za sprawą muzyki Chopina, ale także dzięki Janowi Pawłowi II i Lechowi Wałęsie. Myślę, że to, co łączy historie obu naszych krajów, to obecna w nich wartość „honoru” – opowiada japoński student, który ma jeszcze duże trudności z mówieniem po polsku; na razie porozumiewa się głównie po angielsku.
Mowa przodków
– Pewna część uczestników szkoły dociera do nas za pośrednictwem polonijnej organizacji „Wspólnota Polska” – dodaje prof. Sarnowska-Giefing. – Są to przede wszystkim studenci zza wschodniej granicy, których przodkowie, w trzecim lub czwartym pokoleniu, byli Polakami i tragiczny nierzadko los rzucił ich w odległe strony świata, np. do Kazachstanu.
– Mam polskie pochodzenie i choć czuję się dziś Białorusinką, to jednak bliska jest mi polska kultura i język – opowiada pochodząca z Mińska Helena Kraskowska. – Chciałam przyjechać na zajęcia Letniej Szkoły, aby doskonalić swoją znajomość języka polskiego. Na Białorusi coraz trudniej jest nam mówić po polsku, przede wszystkim ze względu na panujące tam warunki polityczne – podkreśla Helena. Jej koleżanka, Julia Żelezniakowicz, dodaje, że choć ma przodków Polaków, to w rodzinnych stronach po polsku może już tylko rozmawiać raz po raz z babcią. Pobyt w Poznaniu jest więc znakomitą okazją do profesjonalnego „szlifowania” języka polskiego.
Są też tacy studenci, dla których pobyt językowy w Polsce jest nie tylko szansą na poznanie innej kultury i języka czy zawarcie nowych znajomości. Niejeden z uczestników Letniej Szkoły patrzy na Polskę jako na teren przyszłych kontaktów biznesowych. Nauka języka polskiego ma być pomocna w przyszłym zawieraniu kontaktów. W tej kategorii przodują szczególnie Niemcy, którzy nie kryją, że myślą o działalności gospodarczej w Polsce po zakończeniu studiów.
Może znajdę żonę?
Zajęcia Letniej Szkoły są bardzo zróżnicowane i dostosowane do swobodnej atmosfery wakacji. – Nie jest to jednak wyłącznie czas nieskrępowanej zabawy, a wykłady odbywają się na poziomie akademickim z zachowaniem normalnej dyscypliny – mówi z przekonaniem prof. Sarnowska-Giefing. W ramach trzech tygodni zajęć studenci poznają język i kulturę polską podczas 40 godzin lektoratu, 20 godzin wykładów w języku polskim i angielskim z historii polskiej literatury, historii, filmu, teatru. Ponadto odbywają się zajęcia krajoznawcze, polegające przede wszystkim na zwiedzaniu wybranych miejsc w Polsce.
Jednym z najciekawszych punktów Letniej Szkoły są tak zwane warsztaty. Podczas tych znacznie swobodniejszych zajęć, obliczonych nie tylko na naukę, ale także na integrację uczestników, redagowana jest specjalna gazeta, w całości przygotowana w języku polskim przez obcojęzycznych studentów. Odbywa się także „gotowanie po polsku”, podczas którego studenci muszą samodzielnie przygotować polskie potrawy narodowe. Wcześniej muszą samodzielnie wybrać się na zakupy i nabyć wszystkie potrzebne artykuły. Zdarzyło się, że uczestniczący w Letniej Szkole Japończyk kupił do polskiego bigosu, który miał przyrządzić, azjatyckie grzyby mun...
Podczas wszystkich zajęć panuje przyjazna i wesoła atmosfera, a studenci, pochodzący z najodleglejszych niekiedy zakątków globu, wracają do swych egzotycznych krajów z nowymi umiejętnościami i wiedzą oraz z opanowanym w stopniu podstawowym językiem polskim.
– Liczę na to, że tutaj nie tylko nauczę się polskiego i poznam kulturę oraz historię sąsiedniego kraju, ale także – być może – poznam swoją przyszłą żonę – marzy Andreas, student z zachodnich Niemiec.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













