Logo Przewdonik Katolicki

Lifting w kolorze khaki

Łukasz Kaźmierczak
Fot.

Dziś, przy okazji święta Wojska Polskiego, przypadającego w rocznicę legendarnego Cudu nad Wisłą, nie musimy zadawać sobie odwiecznego dramatycznego pytania: bić się czy nie bić? Nasze umysły zaprząta raczej o wiele bardziej przyziemna kwestia: chcemy armii zawodowej czy, tak jak do tej pory, pochodzącej z poboru powszechnego? Zwolennicy pełnego zawodowstwa tęsknie...

Dziś, przy okazji święta Wojska Polskiego, przypadającego w rocznicę legendarnego „Cudu nad Wisłą”, nie musimy zadawać sobie odwiecznego dramatycznego pytania: bić się czy nie bić? Nasze umysły zaprząta raczej o wiele bardziej przyziemna kwestia: chcemy armii zawodowej czy, tak jak do tej pory, pochodzącej z poboru powszechnego?

Zwolennicy pełnego zawodowstwa tęsknie spoglądają za Ocean, gdzie funkcjonuje najlepiej wyposażona i wyszkolona zawodowa armia świata. Nie miejmy jednak złudzeń. Żeby stworzyć choćby namiastkę armii na wzór amerykański, potrzeba pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. A z tym jak zawsze u nas krucho. Mimo to gołym okiem widać, że coś drgnęło w skostniałych strukturach naszej armii.

Od lipca tego roku zasadnicza służba wojskowa trwa dziewięć miesięcy. Od dwóch lat studenci mają możliwość odsłużenia wojska w ciągu sześciu tygodni podczas wakacji lub w okresie trzech miesięcy po studiach. Dla absolwentów kierunków cywilnych coraz szerzej otwiera się drzwi dla służby zawodowej. Jednocześnie tworzony jest ochotniczy korpus szeregowych zawodowych, który do końca bieżącego roku osiągnie liczebność 9 tys. żołnierzy. W 2010 r. ma ich być już ok. 24 tys.

Zmiany w polskim wojsku wymusza na nas przede wszystkim uczestnictwo w strukturach NATO. Bo choć „parasol” północnoatlantycki stanowi podstawę naszego bezpieczeństwa państwowego, to nie ma nic za darmo. NATO wymaga profesjonalizmu, podnoszenia kwalifikacji oraz stałego zaangażowania polskich jednostek w misjach, w których uczestniczy Pakt. Podobnie ma się sprawa w przypadku strategicznego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. I to powoduje, że nasza armia małymi kroczkami, ale jednak sukcesywnie zaczyna modernizować swoje przestarzałe struktury. A gdy jeszcze nadlecą F-16...

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki