Logo Przewdonik Katolicki

Tworzymy dobroczynną siłę

Adam Gajewski
Fot.

Z Jerzym Ciemnołońskim, koordynatorem pierwszego bydgoskiego konwoju humanitarnego do Gruzji, wspartego diecezjalną zbiórką darów, rozmawia Adam Gajewski Diecezjalna zbiórka za nami. Poszło sprawnie? Szalenie sprawnie! Księża z ambon ogłosili wiernym terminy zbiórek, miejsca. Wymieniono artykuły, których najbardziej potrzebują ludzie w Gruzji. Wierni nie zawiedli ...

Z Jerzym Ciemnołońskim, koordynatorem pierwszego
bydgoskiego konwoju humanitarnego do Gruzji,
wspartego diecezjalną zbiórką darów, rozmawia Adam Gajewski

Diecezjalna zbiórka za nami. Poszło sprawnie?
– Szalenie sprawnie! Księża z ambon ogłosili wiernym terminy zbiórek, miejsca. Wymieniono artykuły, których najbardziej potrzebują ludzie w Gruzji. Wierni nie zawiedli – w wyznaczonych godzinach przychodzili pod kościoły, pozostawiali worki z darami. Zgromadziliśmy sporo obuwia, środków czystości, higieny osobistej, ubrania, pościele, koce. Także sporo zabawek. Korzystając z okazji, chciałbym podziękować wszystkim darczyńcom, członkom wspólnot parafialnych, ruchów i instytucji katolickich, dzięki którym Polakom z Gruzji będziemy mogli przekazać jasny komunikat – rodacy o was pamiętają!

Cztery kolejne niedziele, osiem wybranych bydgoskich parafii… Akcja rozwijała się z tygodnia na tydzień. Czy od razu zyskała duże wsparcie?
– Od początku towarzyszył jej wielki odzew. Wszystkie parafie były świetnie przygotowane. Opiszę przykłady; Fordon, parafia Matki Bożej Królowej Męczenników. Parafialny oddział Caritas dwoił się i troił, aby wszystko wypadło jak najlepiej. Albo wspólnota pw. św. Jadwigi Królowej; powitano nas tam osiemnastoma workami, już sprawdzonymi, przebranymi, pełnymi odzieży. Worki czekały zapakowane, z kokardami, opisane: odzież dla Tbilisi. Proboszcz opiekował się nami, doglądał, czy niczego nie potrzebujemy, następnie sam przytargał ciężką paczkę własnych darów. Bardzo pomógł nam organizacyjnie, sprowadzając samochód ciężarowy. Jeden z parafian uczestniczących we Mszy św. „ściągnął” swój pojazd. Mogliśmy sprawnie odwieźć wszystkie pakunki. Przy tej ilości darów trzeba było z reguły wielokrotnie „kursować” busem.

Czy wspólnoty, których właściwy program zbiórki nie objął, włączyły się do akcji?
– Bardzo dużo osób dzwoniło do mnie z pytaniem: „Dlaczego w naszym kościele nie ma podobnej akcji?”. Odpowiadam: drodzy państwo, Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” nie jest już w stanie logistycznie udźwignąć tak wielkiego przedsięwzięcia. Teraz zbieramy znacznie mniej towarów, martwiąc się o transport do Gruzji. Propozycja kurii diecezjalnej, wskazanie parafii, ustalenie dat było optymalnym rozwiązaniem. Znając jednak miejsca postojów naszych samochodów, bardzo wielu przyjeżdżało nawet z daleka pod wyznaczone kościoły, aby przekazać to, co zgromadzili. Zakładaliśmy, iż zbierzemy około pięciu ton asortymentu. Diecezjanie ofiarowali nam ponad piętnaście ton! Ogromne podziękowanie!

Zbiórka, mimo że nie ma już diecezjalnego charakteru, trwa permanentnie…
– Selektywna zbiórka trwa nadal. W tej chwili bardzo czekamy na chemię gospodarczą. Odzież, obuwie, mamy już w dużych ilościach… Potrzebne są też przybory szkolne: zeszyty, kredki, ołówki, wycinanki, farby, tornistry, piórniki. Tutaj ogromną pomoc otrzymaliśmy z nieocenionego źródła – Caritas Diecezji Bydgoskiej. Ksiądz dyrektor tej instytucji był i jest otwarty na wszystkie nasze potrzeby. Bez Caritas nasz konwój byłby z pewnością dużo skromniejszy, uboższy… Tym bardziej że odjeżdżamy we wrześniu, gdy rozpoczyna się nauka, rok szkolny. Dzieci, uczniowie otrzymają cenne, przynoszące radość prezenty. Wspomaga nas też choćby Ministerstwo Obrony Narodowej. Stamtąd otrzymaliśmy leki warte wiele tysięcy złotych, ponad tysiąc ubranek dziecięcych i kocyków. Są to przedmioty z rezerw wojskowych, dla nas bezcenne.

Jak diecezjanie powitali przedstawicieli „Wspólnoty Polskiej” w swoich parafiach?
– Wielki entuzjazm! Ludzie przychodzili, wypytywali o sytuację w Gruzji, pozdrawiali. Bardzo często mówili: „Był czas, że myśmy potrzebowali pomocy, dostawaliśmy ją. Teraz spłacamy dług! Chcemy pomóc tym, którzy znaleźli się w biedzie”. Ta postawa bardzo mi się podobała. Wzruszałem się, widząc, jak przychodzą ludzie starsi, niezamożni, pomimo upału dźwigając paczki. Każdy chciał pomagać. Wierni doceniają powszechność Kościoła, myślą o swoich siostrach i braciach z dalekiego kraju – otrzymaliśmy wiele dewocjonaliów, książeczki, obrazy święte. Te przedmioty trafią do odbudowywanego kościółka w Achalcyche. Będzie to wkład Bydgoszczy w dzieło odrodzenia tamtejszej parafii.

Konwój wyruszy we wrześniu. Co dalej? Jak podtrzymać więź z gruzińskimi rodakami?
– Więź musi być podtrzymywana, choć mnie długo nie będzie na miejscu, w Bydgoszczy. Zostanę w Gruzji, aby tak ogromną ilość darów rozdysponować. W Tbilisi powstanie małe biuro, ono wszystkim się zajmie. Darów nie wolno bowiem zmarnować, rozdać „z marszu”. Będziemy dysponować magazynem, tam dary zostaną rozdzielone. Starsi ludzie muszą na przykład niekiedy otrzymać paczki wprost do domu. Będziemy je dostarczać. Mój samochód zostanie przekazany miejscowej organizacji polonijnej, aby służył jako środek transportu. Tak będzie wyglądał zaczątek. Mocno ufam, że za pierwszą akcją pojawią się następne…

Na przykład ewentualny kolejny konwój w przyszłym roku?
– Może nawet nie za rok. Przy serdeczności naszego społeczeństwa, diecezjan, podobne akcje wcale nie są arcytrudne, niewykonalne. Ten projekt realizowano w minimalnym gronie ludzi – koordynator, kilku stałych wolontariuszy. Za to ludzi nam życzliwych, dobroczyńców jest cała masa. Razem tworzymy dobroczynną siłę. Pierwszy „gruziński” egzamin Bydgoszcz, bydgoska diecezja zdały celująco!


Nowe wyzwanie – transport

Wobec olbrzymiej hojności darczyńców, organizatorzy konwoju humanitarnego do Gruzji zebrali więcej pomocy materialnej, niż są w stanie przewieźć aktualnie zarezerwowanymi środkami transportu. Chcą dołączyć kolejne pojazdy. Na lokalne konto Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” można wpłacać datki celowe, służące opłaceniu ciężarówki transportującej dary. Podajemy dane konta:

Bank Millennium S.A. oddział w Toruniu – nr 65 1160 2202 0000 0000 5530 6027 Dopisek: „POMOC GRUZJI”, Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” Oddział w Toruniu, ul. Przedzamcze 3

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki