Logo Przewdonik Katolicki

Górka pod Łobżenicą

Katarzyna Jarzembowska
Fot.

Szlaki jednego dnia to nasze propozycje krótkich, ale bardzo ciekawych wyjazdów, które może podjąć w zasadzie każdy. Na nas samych wywarły duże wrażenie. Nie zawsze będą to punkty z diecezjalnej mapy. Położona na niewielkim wzniesieniu w sercu Krajny, otulona zielenią kilkusetletnich dębów, była jednym z przystanków traktu bursztynowego, który wiódł przez...

„Szlaki jednego dnia” to nasze propozycje krótkich, ale bardzo ciekawych wyjazdów, które może podjąć w zasadzie każdy. Na nas samych wywarły duże wrażenie. Nie zawsze będą to punkty z diecezjalnej mapy.

Położona na niewielkim wzniesieniu w sercu Krajny, otulona zielenią kilkusetletnich dębów, była jednym z przystanków traktu bursztynowego, który wiódł przez Nakło aż do Kołobrzegu. Kąsały ją dziejowe przeciwności – epidemie i pożogi wojenne, napaści Krzyżaków, pruska laicyzacja i hitlerowska okupacja, ale ślady pielgrzymich stóp przetrwały do dziś.

Górka Klasztorna zaliczana jest do kategorii „naj”, budząc głębokie poważanie – to najstarsze w Polsce sanktuarium maryjne. Matka Boża objawiła się miejscowemu pasterzowi w 1079 roku. W „Rocznikach Serafickich” znajduje się nawet dokładny opis tego wydarzenia: „Najjaśniejsza Maryja Panna raczyła się objawić nad studzienką obecnego cmentarza, nie w postaci wizerunku namalowanego czy rzeźbionego, ale w żywej postaci jaśniejącej niebieskim blaskiem, trzymając na łonie Boskie Dzieciątko. Objawienie to widział jeden z pasterzy, pilnujący swego bydła. Ponieważ dość długo trwało to święte widzenie, wspomniany pasterz pobiegł do najbliższej wsi zwanej Rataje i opowiedział przedziwne sprawy Boże. Stamtąd wielki tłum ludu przyszedł i zobaczył ciągle jeszcze klęczące bydlęta”.

Wstawiennictwo Matki
Pamiątką po owym wydarzeniu jest studzienka z cudowną wodą i wizerunek Matki Bożej Góreckiej. Obraz ofiarowała w 1654 roku Barbara Wydzierska. Niestety, obecne płótno jest rekonstrukcją. Koronacji Madonny dokonał 6 czerwca 1965 roku kard. Stefan Wyszyński.

Przez setki lat drogę do góreckiego sanktuarium wydeptały rzesze pątników – wszyscy liczyli na szczególną łaskę i błogosławieństwo – na uzdrowienie. Pierwszymi opiekunami świętego miejsca zostali – z woli prymasa Jana Wężyka – ojcowie bernardyni, którzy pojawili się w Górce w XVII wieku. Jak podają niezastąpione „Roczniki Serafickie”, w 1672 roku do sanktuarium góreckiego przybyła sama księżna Gryzelda Wiśniowiecka, małżonka sławnego Jeremiego, polecając Matce Najświętszej „nieszczęsną Ojczyznę, nawiedzoną w tym czasie przez najazd turecki”. Podobno ostatnie dwie mile drogi księżna przeszła pieszo.

W roku 1710 teren Krajny nawiedziła epidemia cholery. W Łobżenicy zmarło wówczas aż 1500 ludzi, w Górce... nie umarł nikt. Cud ten przypisano szczególnej opiece Matki Bożej – odtąd codziennie ojcowie śpiewali „Pod Twoją obronę” przed odsłoniętym obrazem.

Historia najnowsza
Po bernardynach do Górki Klasztornej – 23 kwietnia 1923 roku – trafili księża misjonarze Świętej Rodziny. Otworzyli m.in. Małe Seminarium Duchowne, sprowadzili także z Kazimierza Biskupiego drukarnię i rozpoczęli wydawanie miesięcznika „Posłaniec Świętej Rodziny”.

Ostatnim – najokrutniejszym akcentem w historii tego miejsca była jesień 1939 roku. Górkę zamieniono w obóz zagłady dla misjonarzy i duchowieństwa diecezjalnego. Rozstrzelano tam również Polaków i Żydów, których pochowano w klasztornym ogrodzie. Dzisiaj męczenników góreckich upamiętnia specjalny obelisk.

Na terenie sanktuarium można się dłużej zatrzymać w muzeum misyjnym, kaplicy „nad stawkiem”, przy rekonstrukcji Kamiennego Kręgu Pogańskiego, w gaju góreckim, a nawet... w skansenie maszyn rolniczych.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki