Bądźmy czujni

Wakacje. Czas urlopów, chociaż nie dla wszystkich. Dla rolników to okres wielkiej pracy i wysiłku. Politycy też nie próżnują. Niemniej tempo życia jakby się zmniejszyło. Są jednak sprawy i dziedziny życia, które wymagają nieustannej czujności. Nigdy nie kończy się nasza odpowiedzialność za drugiego człowieka, zwłaszcza za tych, którzy są bezbronni wobec niektórych zagrożeń....
Czyta się kilka minut

Wakacje. Czas urlopów, chociaż nie dla wszystkich. Dla rolników to okres wielkiej pracy i wysiłku. Politycy też nie próżnują. Niemniej tempo życia jakby się zmniejszyło. Są jednak sprawy i dziedziny życia, które wymagają nieustannej czujności. Nigdy nie kończy się nasza odpowiedzialność za drugiego człowieka, zwłaszcza za tych, którzy są bezbronni wobec niektórych zagrożeń. W wakacje wielkie żniwo zbierają np. sekty. Nigdy też nie kończy się nasza praca nad życiem duchowym.

Powraca jeszcze myśl o czerwcowych rocznicach powstańczych zrywów, czy to w Poznaniu, czy w Radomiu. Trzeba nam jednak pamiętać, że właściwie nie ma miejsca w Polsce, które nie byłoby naznaczone historią. Nie trzeba wyczekiwać kolejnych rocznic. Te miejsca mówią do nas zawsze. Może będziemy mieli okazję znaleźć się w takich historycznych miejscach. W czasie wypoczynku nieco wolniej biegnie nam czas. Zatrzymajmy się i pomyślmy, jak wiele zrobili ci, którzy byli przed nami. Istnienia ludzkie budują historię tego świata. Także twoje.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 27/2006