Logo Przewdonik Katolicki

Przed lekturą apokryfów

Błażej Tobolski
Fot.

Wszystko, co inne, tajemnicze, nieznane czy wręcz zakazane, bardzo człowieka pociąga i intryguje. I tak było chyba zawsze. Wyjaśniałoby to po części tak duże, choć raczej powierzchowne, zainteresowanie apokryfami, jakie nastąpiło niedawno, po zapowiedzi opublikowania apokryficznej Ewangelii Judasza. Apokryfy bowiem dobrze określają podane wyżej przymioty. Sama nazwa...

Wszystko, co inne, tajemnicze, nieznane czy wręcz zakazane, bardzo człowieka pociąga i intryguje. I tak było chyba zawsze. Wyjaśniałoby to po części tak duże, choć raczej powierzchowne, zainteresowanie apokryfami, jakie nastąpiło niedawno, po zapowiedzi opublikowania apokryficznej „Ewangelii Judasza”. Apokryfy bowiem dobrze określają podane wyżej przymioty.

Sama nazwa „apokryf” pochodzi od greckiego słowa apokryphos, oznaczającego coś ukrytego, tajemniczego. Jest ono dla współczesnych badaczy, którzy próbują dokładnie wyjaśnić jego pochodzenie, wciąż tajemnicze.

Sfałszowane czy magiczne?
Tym mianem, już w starożytności, określano pisma, które nie znalazły się wśród ksiąg świętych danej religii (nie tylko chrześcijańskiej). Nie musiały być przy tym wcale dosłownie „ukryte”, lecz jedynie wyłączone z użycia w oficjalnym nauczaniu czy sprawowaniu liturgii. Mogło też ono oznaczać tekst nieautentyczny, a skonstruowany tak, aby przypominał utwór określonego rodzaju lub konkretnego autora.

Także w judaizmie znano pojęcie „ksiąg ukrytych”, które odnosiło się albo do zniszczonych przez częste używanie rękopisów, albo też do tekstów niezgodnych z doktryną religijną i dlatego odrzuconych.

Ksiądz profesor Marek Starowieyski, badacz apokryfów, uważa również za możliwe, iż termin ten pochodzi od gnostyków, którzy utrzymywali, że to im, wybranym, została w tajemnicy przekazana prawdziwa wiedza, lub jest związany z księgami w jakiś sposób magicznymi.

Poza kanonem
Jedno jest pewne. Tego typu pisma zostały odrzucone przez Urząd Nauczycielski Kościoła i nie znalazły się w kanonie ksiąg Pisma Świętego. Uważa się, że nie były one spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, mimo że ich tytuły sugerują jak najbliższy związek z historią zbawienia i jej głównymi postaciami: „Życie Adama i Ewy”, „Testamenty Dwunastu Patriarchów”, „Ewangelia Nikodema” czy „Apokalipsa Piotra”. Najczęściej niepewne lub niewiadome jest samo pochodzenie tych pism. Wątpliwości budzi również ich treść, niezgodna z podstawowymi zasadami wiary, bądź też zawierająca jakieś elementy mitologiczne.


Wyjaśnianie tajemnic
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa niektóre z apokryfów były jednak powszechnie czytane i komentowane. Nie wszystkie z nich bowiem zostały napisane w środowiskach gnostyckich czy heretyckich i zawierały treści sprzeczne z doktryną Kościoła. Przyjmuje się, że apokryfy Starego Testamentu powstawały głównie pomiędzy II w. przed Chr. a I w. po Chr. Są one również dla współczesnych czytelników pomocne m.in. w poznawaniu i rozumieniu tamtego czasu i środowiska. Apokryfy Nowego Testamentu swój rozkwit przeżywały zwłaszcza w II i III w. po Chr., choć powstawały aż do czasów średniowiecza. Próbują one przede wszystkim wyjaśnić i dopowiedzieć te szczegóły, o których milczą pisma kanoniczne.

„Przewodnik” dla swoich Czytelników
Biorąc pod uwagę ogromne zainteresowanie w ostatnim czasie tymi niezwykłymi tekstami, a także prośbami kierowanymi pod naszym adresem, postanowiliśmy nieco przybliżyć naszym Czytelnikom apokryfy. W kilkunastu numerach będzie można zgłębić wspaniałą opowieść o tym, co one zawierają i jaką wiedzę przynoszą. Teksty przygotował niekwestionowany autorytet w tej dziedzinie, ks. profesor Marek Starowieyski, historyk kultury wczesnochrześcijańskiej i tłumacz literatury pierwszych wieków chrześcijaństwa. Jest to także wyraz naszego włączenia w działania Polskiego Dzieła Biblijnego. Cykl artykułów ukaże się pod hasłem: „Tajemnicze Ewangelie”.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki