Kiedyś, wracając do domu, spotkałem...
Poznali się w AA. Przedstawiając się, dodają: "jestem alkoholikiem". Trudno w to uwierzyć. Gdy słucha się tego, o czym mówią, można tylko pozazdrościć. Czego? Pokory, mądrości życiowej, odpowiedzialności i głębi, którą coraz trudniej znaleźć wśród tzw. normalnych ludzi. Mówi się, że cierpienie uszlachetnia. Ich uszlachetniło na pewno.
Kiedyś, wracając do domu, spotkałem listonosza - mówi Janusz. - Wręczył mi dwie koperty. Zawierały wezwania: na rozprawę karną do sądu oraz na pierwszą sprawę rozwodową. Kilka godzin wcześniej zwolnili mnie z pracy za pijaństwo. Gdy zupełnie zdruzgotany dotarłem pod drzwi mieszkania, zobaczyłem na wycieraczce walizkę. Żona wyrzuciła mnie na bruk. Wcześniej próbowałem się leczyć, ale głównie dla świętego spokoju, nie dla siebie. Wściekły pobiegłem do mojego dawnego terapeuty i opowiedziałem mu o wszystkim. Oczekiwałem jakiegoś współczucia, wsparcia, a usłyszałem: zasłużyłeś na to wszystko. To konsekwencje twojego picia. Zobacz, co wódka robi z twoim życiem.
Dziś, po wielu latach widzę, że to był punkt zwrotny w moim życiu. Żona nie wyrzuciła mnie z domu złośliwie. Wiedziała, że tylko w taki sposób może mną "potrząsnąć". To się nazywa "zamykaniem ochronnego parasola". Otoczenie przestało przymykać oczy na moje pijaństwo, przestało je tolerować po to, by mnie uratować. To były bardzo radykalne działania, ale przyniosły skutek. Jeśli chce się pomóc alkoholikowi, trzeba ten "parasol" zamknąć. Inaczej nic się nie zmieni.
Podobnego zdania jest Feliks. - Nie trzeźwiałem przez ponad 40 lat - tłumaczy. - Nie piję dopiero od trzech lat. Pewnego dnia obudziłem się po jakimś wielkim piciu. W domu byłem zupełnie sam, zniknęły też rzeczy mojej rodziny. Zrozumiałem, że przeholowałem, straciłem swoich najbliższych. To był mój punkt zwrotny. Później ułożyłem o tym wydarzeniu wiersz: "Obudziłem się. W domu nie ma ani żony, ani córki, pouciekały jak przepiórki. Ogarnęła mnie straszna zgroza: czy tu nie ma jakiegoś powroza?". Naprawdę myślałem wtedy o samobójstwie. Nie wiadomo skąd przyszło mi wtedy do głowy, by się pomodlić. Zacząłem więc modlić się tak, jak umiałem i czarne myśli odeszły. Zdecydowałem się na odwyk. Postanowiłem odzyskać rodzinę. Całkiem mi się to jeszcze nie udało, ale wszystko jest na dobrej drodze.
Wojtek podczas któregoś z kolei odwyku zobaczył na sąsiednim łóżku osamotnionego człowieka. - Nikt go nigdy nie odwiedzał - wspomina - był sam jak palec, a nie był już młody. Zrozumiałem wtedy, że za kilka lat tak może być ze mną. Pomyślałem o moim zniszczonym małżeństwie, o małej córce, która może mnie znienawidzić. To była straszna wizja, ale uratowała mnie. Zapragnąłem naprawdę się wyleczyć.
Cdn.
Imiona zostały zmienione na życzenie rozmówców.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













