Logo Przewdonik Katolicki

Głodnych nakarmić…

Błażej Tobolski
Fot.

Świątynia usytuowana przy placu dr. Jana Metziga w Lesznie ma bardzo bogatą historię. Dwustuletni, okazały kościół służył już jako miejsce modlitwy ewangelikom, wiernym wyznania polskokatolickiego i wreszcie rzymskim katolikom. Za czasów tych ostatnich zrujnowany budynek zaczął odzyskiwać stopniowo swe dawne piękno i świetność. Pierwszy drewniany kościół został wzniesiony...

Świątynia usytuowana przy placu dr. Jana Metziga w Lesznie ma bardzo bogatą historię. Dwustuletni, okazały kościół służył już jako miejsce modlitwy ewangelikom, wiernym wyznania polskokatolickiego i wreszcie rzymskim katolikom. Za czasów tych ostatnich zrujnowany budynek zaczął odzyskiwać stopniowo swe dawne piękno i świetność.



Pierwszy drewniany kościół został wzniesiony w tym miejscu w latach 1634-1635 przez luteran przybyłych tu ze Śląska. Jednak już w 1656 roku spłonął on podczas pożaru miasta. Dopiero dziesięć lat później został wzniesiony ponownie, dzięki pomocy innych gmin luterańskich. Obszerny budynek konstrukcji szachulcowej posiadał bogato zdobione wnętrze. W późniejszych latach ufundowano także organy i dobudowano wieżę. Przetrwał on do kolejnego pożaru w początkach XVIII wieku. Prace nad wznoszeniem i upiększaniem kolejnej świątyni, już w całości murowanej, trwały do lat 40. tego stulecia. Po zniszczeniach dokonanych przez ogień w 1790 roku odbudowano ją ostatecznie w stylu barokowym i poświęcono w 1805 roku. Wnętrzu nadano wystrój klasycystyczny. W swym zasadniczym kształcie przetrwała ona do czasów II wojny światowej.

Piętno wojny


Zniszczenia, jakich doznał kościół Świętego Krzyża podczas wyzwalania Leszna, zapoczątkowały proces jego stopniowego upadku. Po wojnie został on przekazany wspólnocie polskokatolickiej, a po wieloletnich staraniach, w roku 1977, objęła go w posiadanie rzymskokatolicka parafia pw. św. Mikołaja. Wtedy też rozpoczęły się gruntowe prace remontowe w zrujnowanej świątyni, w które zaangażowani byli mieszkańcy całego miasta. Musiano niestety rozebrać grożące zawaleniem się zabytkowe empory (balkony) wewnątrz kościoła. Jednak do dziś można podziwiać znajdujące się w jego zewnętrznym murze barokowe, rokokowe i klasycystyczne płyty nagrobne, pochodzące z dawnego cmentarza kalwińskiego i luterańskiego. W 1982 roku ustanowiono tu ośrodek duszpasterski, a w rok później erygowano parafię pw. Świętego Krzyża.

Duszpasterstwo potrzebujących


Parafia posiada też relikwiarz Krzyża Świętego. W piątki po Mszy św. i specjalnym nabożeństwie następuje błogosławieństwo relikwiami, a w pierwsze piątki miesiąca wierni mają możliwość uczczenia ich przez ucałowanie. W środowe wieczory odmawiana jest natomiast Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a w pierwsze czwartki czuwanie przed Najświętszym Sakramentem prowadzi Arcybractwo Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Zapytany o grupy duszpasterskie działające przy parafii ks. proboszcz wymienia długą listę. Regularnie spotykają się seniorzy, prężnie działa Klub Inteligencji Katolickiej, pomoc znajdują tu grupy Anonimowych Alkoholików i ich rodziny, swoje próby ma również chór.
- Taką specyfikę naszej parafii - mówi ks. Kazimierz - stanowi duszpasterstwo potrzebujących, jak można by nazwać wszystkie inicjatywy podejmowane w tym kierunku. Na tym polu współpracujemy owocnie z instytucjami miejskimi oraz niejednokrotnie z innymi wspólnotami Leszna. Na terenie parafii mieści się punkt wydawania odzieży, jeden z większych w mieście. Prowadzony jest przez parafialny oddział Caritas, który oprócz tego stale opiekuje się osobami chorymi z naszej wspólnoty. Jesteśmy także w kontakcie z miejską noclegownią.
- Największym jednak dziełem jest jadłodajnia Caritas, którą 1 marca 2004 roku poświęcił abp Stanisław Gądecki. Koszty i ciężar jej prowadzenia dzielą między siebie wszystkie parafie naszego miasta oraz Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie; zaangażowany jest w jej funkcjonowanie również Klub Inteligencji Katolickiej. Można więc powiedzieć, że jest to leszczyńska stołówka. Efektem wspólnej pracy są posiłki wydawane przez niemal cały rok. Tylko przez parę dni jadłodajnia jest zamknięta, a w pozostałe wydajemy około 110 porcji dziennie. Tyle osób potrzebuje dziś wsparcia, choćby ciepłej strawy.
- Dzięki tej bazie i doświadczeniu, jakie posiadamy, Leszno może także przygotowywać wieczerzę wigilijną na dworcu kolejowym, dla wszystkich, którzy nie mają możliwości w inny sposób spędzić tego szczególnego dnia poprzedzającego Noc Bożego Narodzenia. Z pomocą przychodzą nam sponsorzy oraz wojsko. Działania te nie tylko integrują leszczyńską społeczność, ale też rozbudzają w ludziach, tak dziś potrzebną, wrażliwość serca. Dostrzegając drugiego człowieka, jego potrzeby, zapominamy o sobie i swoich sprawach, nabieramy do nich dystansu. W ten sposób objawia nam się również Bóg, przychodzący w ubogim i potrzebującym, niekoniecznie w betlejemskiej stajence. - Niestety w tym roku - dodaje ks. proboszcz - wigilii na dworcu nie będzie. Odmówiono nam zgody na świętowanie w tym miejscu, ale znajdziemy inne.

Ksiądz Kazimierz Małek święcenia kapłańskie przyjął w 1989 roku. W Lesznie, w parafii pw. Świętego Krzyża posługę proboszcza pełni trzeci rok
- Wiele pracy i serca zostawił w parafii mój poprzednik, zmarły w 2003 roku ks. kan. Bolesław Bugzel. Wciąż jednak prowadzone są prace remontowe. Według planów opracowanych przez ks. Bugzela i zatwierdzonych przez konserwatora zabytków, odnawiamy parafialny budynek pochodzący z 1911 roku. Przewidziane są tu pomieszczenia do spotkań duszpasterskich, a także sale dla dzieci i młodzieży, w których będą mogli spędzać swój wolny czas: m.in. sala komputerowa, miejsce na stoły pingpongowe. W domu tym będzie również probostwo i biuro parafialne. Jest już przygotowany parking przy kościele, na którym wierni, przyjeżdżając na Msze św., mogą parkować samochody. Zrodziła się taka potrzeba, bowiem ilość zmotoryzowanych parafian rośnie, a niektórzy z nich mają do kościoła nawet dwa kilometry. Do tej pory były problemy z miejscami parkingowymi, gdyż świątynia znajduje się w centrum miasta. Pragniemy również przystosować do potrzeb liturgii kaplicę w pomieszczeniach kościelnych i zainstalować w niej ogrzewanie.


Na terenie parafii (skrzyżowanie ulic Lipowej i Starozamkowej) znajduje się Dom Pomocy Samotnej Matce prowadzony przez siostry nazaretanki Świętej Rodziny. Tu znajdują opiekę, pomoc i dach nad głową mamy oraz kobiety spodziewające się dziecka, będące w trudnej sytuacji. W tym samym budynku mieści się także świetlica środowiskowa dla dzieci i młodzieży.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki