A miało być tak miło. Prezydent Aleksander Kwaśniewski zaczął ostatnie półtora miesiąca urzędowania od podróży sentymentalnych. W stolicy Beskidów - Wiśle odebrał honorowe obywatelstwo miasta. Przy okazji podobnej uroczystości na Helu prezydent kokietował fotoreporterów przejażdżką na rowerze. Burmistrz Helu dziękował prezydentowi za promowanie Półwyspu Helskiego wśród wielkich tego świata, odwiedzających rezydencję głowy państwa w nieodległej Juracie. Krótko mówiąc, miało być miło, bezkonfliktowo i państwowotwórczo. Aż nagle wybuchła sprawa ewentualnego uniewinnienia Zbigniewa Sobotki, skazanego za ujawnienie informacji służbowych i narażenie tym samym podległych funkcjonariuszy. Jak się okazało, więzy koleżeńskie między członkami elity obozu postkomunistów okazały się silniejsze niż troska o dobry wizerunek. Cała sprawa budzi wiele ciekawych pytań. Po pierwsze, dlaczego prezydent zdecydował się na tak mało popularny gest, który psuje finał jego prezydentury? Może dlatego, że Sobotka należał do ścisłej czołówki otoczenia Kwaśniewskiego od końca lat 80. Jego wiedza o sekretach tego środowiska jest trudna do przecenienia. Czyżby prezydent obawiał się, że Sobotka rozgoryczony pozostawieniem przez przyjaciół na lodzie może nagle stać się zbyt rozmowny? Ale decyzja prezydenta o zaangażowaniu się w uwolnienie skazanego wiceministra ma jeszcze jeden aspekt. Oznaczać może porzucenie przez Aleksandra Kwaśniewskiego myśli o karierze międzynarodowej. Jeśliby obecny prezydent nadal myślał serio o kandydowaniu na funkcję szefa ONZ czy choćby szefa międzynarodowych federacji olimpijskich, to tak wyraziste stawanie w obronie skazanego sądownie przestępcy mogłoby rzucić się cieniem na takie starania. Co innego, jeśli Aleksander Kwaśniewski zamierza wrócić do roli lidera polskiej lewicy. Wtedy zademonstrowana solidarność z ofiarą spisku prawicy będzie dobrym wstępem do powrotu do roli swojaka i przyjaciela SLD-wskich baronów. Wszystko to pokazuje przy okazji, jak fasadowa była zmiana przywództwa w SLD. Wojciech Olejniczak obejmował funkcję szefa Sojuszu jako młody reformator, który miał zakończyć epokę "starych żubrów" zaczynających karierę w końcu lat 80. i odgrywających główną rolę w latach 90. Teraz, gdy wybuchła sprawa uniewinnienia Sobotki, Olejniczak przez parę dni unikał komentowania sprawy, by potem przyłączyć się do listu w obronie skazańca. Okazuje się, że w momentach zagrożenia w SLD panuje zasada solidarności wilczego stada. Nieważne, jak poważne były zarzuty wobec Sobotki, ważne by bronić swoich do upadłego. A jeśli tak się składa, że prezydent może ułaskawić partyjnego kolegę, to trzeba mobilizować cały obóz lewicy do obrony najwierniejszego syna Partii.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













