Berety i chusty

Oczywiście, że trudno oprzeć się poszukiwaniu moherowych beretów, po tym, jak Prezydent Tusk (przepraszam, ale z wiszących jeszcze plakatów rozumiem, że "Prezydent" to imię własne) orzekł, że "Polska nie jest skazana na "moherową koalicję"". Czym jest "moherowa koalicja"? Jest - zdaniem P. Tuska - wsparciem wyboru jego rywala dokonanym przez słuchaczki Radia Maryja. Cóż w tym dziwnego?...
Czyta się kilka minut

Oczywiście, że trudno oprzeć się poszukiwaniu moherowych beretów, po tym, jak Prezydent Tusk (przepraszam, ale z wiszących jeszcze plakatów rozumiem, że "Prezydent" to imię własne) orzekł, że "Polska nie jest skazana na "moherową koalicję"". Czym jest "moherowa koalicja"? Jest - zdaniem P. Tuska - wsparciem wyboru jego rywala dokonanym przez słuchaczki Radia Maryja. Cóż w tym dziwnego? Skoro na przykład P. Tuska wsparła "wybiórcza koalicja"? Różnica, jak można suponować, polega na tym, że "koalicja moherowa" jest intelektualnie o klasę niżej niż wybiórcza. Ba, o trzy lub cztery klasy. To część elektoratu, która jest gorszej kategorii. A przez to mniej godna naszej demokracji. Może się mylę, ale tak pojmuję ów pewien odczuwalny niesmak w głosie byłego kandydata...

Nie wiem, czy "wybiórcza koalicja" jest tak bardzo światła i pragmatyczna. Odkąd pamiętam, najbardziej wpływowe media w Polsce z uporem lansują ludzi skazanych na porażkę - dinozaury z Unii Wolności albo rozkapryszonych, ba, rozhisteryzowanych platformersów. Teraz "Gazeta Wyborcza" po wyborach wybijała tytuły: "Marcinkiewicz przeszedł" - "Niemcy: jest rząd"…

Medialna wypowiedź P. Tuska odsłania kilka ciekawych problemów. Bo można w niej dojrzeć jakby to, że o ile jest tolerancja, ba, akceptacja dla pewnych kręgów i sił politycznych czy opiniotwórczych, o tyle nie ma tej akceptacji dla innych... Jest tolerancja dla "Gazety", nie ma dla Radia Maryja. Jedne z sił są uprawnione do budowania demokracji, inne nie. W stosunku do jednych można powiedzieć są progresistami i Europejczykami, w stosunku do innych - trzeba stwierdzić kategorycznie - to konserwatyści i ciemnogród.

Cóż, w takiej "demokracji" rzeczywiście staje się uprawnione nierównościowe i niesprawiedliwe stosowanie "parad równości". Jaka parada, taka "demokracja"? Naprawdę nie wiem, dlaczego "koalicja moherowa" miałaby być gorsza od na przykład koalicji czerwonych chust (atrybutu określonej formacji politycznej)? Dlaczego "moherowi wyborcy" mieliby mieć mniej do powiedzenia niż kombatanci SB zapewne przecież nadal głosujący bez ograniczeń? Dlaczego...?

Czas chyba schować głowę pod moherowy beret, by ocalić trochę zdrowego rozsądku...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 48/2005