14 listopada - 19 listopada

Poniedziałek, 14 listopada

1 Mch 1,10-64; Łk 18,35-43



"Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną"



Niewidomy z Jerycha usłyszał chyba jedno z najpiękniejszych słów z ust samego Zbawiciela, gdy przed Nim stanął. Jezus zauważył wiarę tego człowieka, wiarę szukającą zrozumienia i uzdrowienia. Czasem może warto spróbować stać się uczestnikiem tego spotkania choć mentalnie,...
Czyta się kilka minut

Poniedziałek, 14 listopada

1 Mch 1,10-64; Łk 18,35-43

"Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną"

Niewidomy z Jerycha usłyszał chyba jedno z najpiękniejszych słów z ust samego Zbawiciela, gdy przed Nim stanął. Jezus zauważył wiarę tego człowieka, wiarę szukającą zrozumienia i uzdrowienia. Czasem może warto spróbować stać się uczestnikiem tego spotkania choć mentalnie, wczuć się w sytuację niewidomego (bo przecież zło, grzech jest też brakiem widzenia ludzi, rzeczy, spraw w jasnych barwach) i usłyszeć od Chrystusa: "Co mam dla Ciebie zrobić?".

Odpowiedź na to pytanie niech każdy zada dziś sobie w ciszy swego serca.

Wtorek, 15 listopada

2 Mch 6,18-31; Łk 19,1-10

"Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić, co zginęło"

Niewysoki Zacheusz staje się kimś wielkim. Nie wstydzi się niskiego wzrostu i on - bogaty człowiek, przełożony celników - wspina się na sykomorę, byle tylko zobaczyć Jezusa. Wszystko inne staje się nieważne. Spojrzenia Chrystusa i Zacheusza nagle się spotykają i słyszy słowa Zbawiciela, by przyjął Go w gościnę.

Zejście na ziemię Zacheusza i zaproszenie takiego Gościa, który "do grzesznika przyszedł w gościnę", jest też zejściem symbolicznym i realnym zarazem - postanawia podzielić się majątkiem z ubogimi - to pierwszy znak zbawienia...

Środa, 16 listopada

Matki Boskiej Ostrobramskiej

2 Mch 7,1.20-31; Łk 19,11-28

"Pewien człowiek szlachetnego rodu wyruszył do dalekiego kraju"

To trochę tak, jakby Bóg wyruszył do dalekiego kraju. Wielu mówi o milczeniu Boga... Wielu bezradnie woła o zdjęcie krzyża choroby i bólu duszy i ciała. Wielu traci nadzieję. Tymczasem On powróci i już jest bardzo blisko. Namacalnie zwłaszcza wtedy, gdy mamy odwagę kochać, budzić nadzieję, trzymać chorego za rękę, nie prawiąc łatwych i tanich morałów i frazesów. Wystarczy być, bo wtedy znaki Jego obecności stają się jak światła w ciemnościach.

A kiedy już ostatecznie nadejdzie, odkryje skarb i smutek przemieni się w radość dla tych, co miłość pomnażali.

Czwartek, 17 listopada

św. Elżbiety Węgierskiej

1 Mch 2, 15-29; Łk 19,41-44

"O, gdybyś i ty poznało w tym dniu, co służy pokojowi"

Płacz Boga nad miastem świętym - Jerozolimą. Płacz Boga nad człowiekiem, który nie poznał lub nie chciał nawet poznać, co tak naprawdę służy pokojowi. Dramat Boga - Uzdrowiciela, który widzi nadchodzące dni zagłady, gdy już nie zostanie kamień na kamieniu. Wydaje się, że niewiele się zmieniło. Warto usłyszeć ten płacz Boga, by ocknąć się i choć odrobinę uczynić, co służy pokojowi w nas samych i w świecie. Można wtedy od takich małych kamieni odbudować w sobie i wokół siebie święte Jeruzalem, miasto położone na górze.

Piątek, 18 listopada

bł. Karoliny Kózkówny

1 Mch 4,36-37.52-59;Łk 19,45-48

"Dom mój będzie domem modlitwy, a wyście zrobili z niego jaskinię zbójców"

Płacz Boga już nie tylko nad miastem, ale nad świątynią jest również płaczem Boga nad człowiekiem, który sacrum zamienił na "jaskinię zbójców". Ten płacz zamienił się w gniew oczyszczenia świątyni, by móc nauczać Miłości i Pokoju, Prawdy i Sprawiedliwości. Człowiek ma szansę na to, by sam stał się "domem modlitwy", miejscem gościnnym pełnym pociechy dla utrudzonych pielgrzymów zdążających do miejsca świętego. Patronka dzisiejszego dnia za cenę męczeństwa uczyniła swe życie świątynią. Nie zgodziła się na "jaskinię zbójców", choć zbójcy nastawali na nią.

Sobota, 19 listopada

bł. Salomei

1 Mch 6,1-13; Łk 20,27-40

"Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych, bo wszyscy żyją dla Niego"

Śmierć nie jest granicą, ale - jak wierzymy - jest bramą do życia. W innym wymiarze, ale do życia. Teorie o "śmierci Boga" nie wytrzymały próby czasu, a raczej nie wytrzymały potęgi wiary tych wszystkich, którzy "odeszli przed nami ze znakiem wiary i śpią w pokoju"(I Modlitwa Eucharystyczna). Śpią, tzn. nadejdzie taki czas, gdy znów obudzą się ku życiu. Może to słowa nieco przewrotne, ale co to byłby za Bóg - Pan - Król umarłych...? Dla Niego przecież wszyscy żyją i tam po drugiej stronie przygotował dom, którego Architektem i Gospodarzem jest On sam. Bóg żywych.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2005