Ojcze, pobłogosław!

Z księdzem Przemysławem Tabaczką, misjonarzem z archidiecezji gnieźnieńskiej, posługującym w parafii pw. Nuestra Seniora Del Monte Carmelo w Wenezueli,

rozmawia Marcin Makohoński



Czy mógłby Ksiądz krótko scharakteryzować parafię, w której od dwóch lat jest proboszczem?

- Posługuję w parafii pw. Matki Bożej z Góry Karmel w diecezji Los Teqes. Jest ona dość rozległa i liczy...
Czyta się kilka minut

Z księdzem Przemysławem Tabaczką, misjonarzem z archidiecezji gnieźnieńskiej, posługującym w parafii pw. Nuestra Seniora Del Monte Carmelo w Wenezueli,

rozmawia Marcin Makohoński

Czy mógłby Ksiądz krótko scharakteryzować parafię, w której od dwóch lat jest proboszczem?

- Posługuję w parafii pw. Matki Bożej z Góry Karmel w diecezji Los Teqes. Jest ona dość rozległa i liczy sobie blisko pięć tysięcy mieszkańców. Obok kościoła parafialnego, w niemalże każdej wiosce znajduje się kaplica. Do kilku z nich, ze względu na odległość, mogę dojechać tylko raz w miesiącu.

Mówi się, że religijność Wenezuelczyków jest bardzo emocjonalna, a ich zaangażowanie w życie Kościoła bardzo duże. Także szacunek, jaki okazują swoim duszpasterzom można stawiać za wzór. Czy Ksiądz się z tym zgadza?

- Tak. Wenezuelczycy rzeczywiście są bardzo spontaniczni i oddani sprawom Kościoła. Ich religijność przepojona jest radością i żywiołowością. W czasie liturgii klaszczą, śpiewają, czasami nawet tańczą. Chętnie angażują się także w życie parafii. Przyznam, że w mojej parafii to zaangażowanie jest rzeczywiście ogromne. W Wenezueli jednak nikt się temu nie dziwi. Tam po prostu tak jest. Duże znaczenie mają festyny parafialne, które są organizowane prawie każdego tygodnia po niedzielnej Mszy Świętej. Są one w pewnym sensie formą spędzenia świątecznego dnia, okazją do spotkania się ze znajomymi oraz służą większej integracji wspólnoty. Na spotkaniach tych nie może oczywiście zabraknąć kapłana. Przyjęło się, że do jego niepisanych obowiązków należy przywitanie się z każdym parafianinem i zamienienie z nim kilku słów. Wenezuelczycy bardzo szanują księży. Znamienny dla tego kraju jest fakt, iż każdy kapłan, gdy tylko zostanie zauważony w mieście, w autobusie czy też na spacerze, jest natychmiast pozdrawiany. Dzieci, młodzież, a nawet dorośli z daleka krzyczą: "ojcze, pobłogosław!". Nie jest to ciche mamrotanie czy też niepozorne kiwnięcie głową, ale serdeczny okrzyk radości.

Co najbardziej Księdza zniechęciło po przybyciu do Wenezueli? Do czego Ksiądz przywykł, a czego zaakceptować nadal nie potrafi?

- Po przyjeździe do Wenezueli przeżyłem coś w rodzaju szoku kulturowego. Doświadczają go niemal wszyscy ludzie stykający się z inną kulturą, tradycją i mentalnością, także misjonarze.

Człowiek bardzo szybko uświadamia sobie, że tak naprawdę nie zna ludzi, wśród których ma odtąd żyć. Inaczej niż oni pojmuje przestrzeń, czas, przyjaźń. Do tego dochodzi samotność i poczucie obcości. Dopiero kolejne dni i tygodnie pobytu przynoszą fascynację, radość odkrywania i poznawania obcej kultury. Ja również tego doświadczyłem i mogę powiedzieć, że już przywykłem, albo inaczej, staram się postrzegać ten kraj, jak mój drugi dom.

Czy jest coś, czym chciałby się Ksiądz pochwalić?

- Jeżeli już mam mówić o swoich osiągnięciach, to chyba największym z nich jest zjednanie sobie moich parafian. Chyba rozumieją, że przynależenie do wspólnoty to nie obowiązek, ale radość. Radość wspólnego tworzenia i działania. Wiedzą, że parafia to nie tylko Padre, ale oni wszyscy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2005