Tekst piosenki Grzegorza Turnaua brzmi w tych dniach w moich uszach. Nie bez przyczyny. Oczywiście, trudno o ciszę w dniach dublowanej kampanii wyborczej. Bezimienny prezydent Tusk zmaga się z prezydentem IV RP Kaczyńskim. Rzecz w tym, że wolimy (o czym przekonujemy się od lat z intensywnością) ludzi bez imienia i często bez twarzy (konia z rzędem temu, kto zdradzi poglądy prezydenta Tuska!). Nie wolimy natomiast wymogów moralnych, jednoznaczności i wyrazistości, jakie mogłyby tworzyć IV RP.
Niemniej, wybory prezydenckie naznaczone są - jak podkreślano - ciszą i spokojem. Wręcz niebywałym. W tej atmosferze rozleniwienia jakoś (chyba) umknęło zdarzenie, które przyznam się, że mną wstrząsnęło. Oto pan prezydent Najjaśniejszej RP, z zasady i deklaracji osoba apolityczna, choć wspierana, o czym powszechnie wiadomo, przez lewicę od SLD po Samoobronę, poczuł, że czas jego się skończy. I oto kilka dni przed wyborami prezydenckimi zagrał w reklamówce telewizyjnej. Co prawda, nie reklamował proszku do prania ani chipsów, ale polecał w długim spocie telewizyjnym, transmitowanym na żywo w TVP 3, bodajże o godz. 14 produkt SdPl na prezydenta, czyli Marka Borowskiego. Prezydent RP, jak dobry aktor, użyczył swojej twarzy. Produkt mówił sam za siebie. Zachęcał zatem do głosowania na siebie dla obrony przed Polską klerykalną, wyznaniową, katolicką bądź ewentualnie liberalną.
Oczywiście, najdroższa reklama z najbardziej znaczącym image w państwie jest nic nie warta, jeśli sam produkt nie przedstawia wartości. Niemniej, złamanie zasady apolityczności przez prezydenta RP, nie przez publiczne udzielenie poparcia, ale poprzez danie czasu antenowego, poprzez nachalną transmisję telewizji publicznej, poprzez żenujące wystąpienie w stylu gen. Jaruzelskiego, "ocaliciela" Polski przed zagrożeniami "Solidarności", jest nie tylko żenujące. Jest karygodne. Gdy mówi się o zamachach na demokrację, to chyba o tym właśnie się mówi. Tymczasem, na ulicach "cichosza…"
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













