Słomiane czary pani Janiny

Przebrzmiały już dożynkowe śpiewy, zakończyły się barwne korowody. Bogu i ludziom podziękowano za tegoroczne zbiory i trud rolniczej pracy. Na ołtarzach zaś złożono dary ziemi. W uroczystych procesjach przyniesiono do świątyń i na place miast oraz miasteczek dożynkowe wieńce - nierzadko prawdziwe dzieła sztuki. To owoc żmudnej pracy cichych bohaterów dożynkowych uroczystości....
Czyta się kilka minut

Przebrzmiały już dożynkowe śpiewy, zakończyły się barwne korowody. Bogu i ludziom podziękowano za tegoroczne zbiory i trud rolniczej pracy. Na ołtarzach zaś złożono dary ziemi. W uroczystych procesjach przyniesiono do świątyń i na place miast oraz miasteczek dożynkowe wieńce - nierzadko prawdziwe dzieła sztuki. To owoc żmudnej pracy cichych bohaterów dożynkowych uroczystości. Należy do nich Janina Jankiewicz z Miąży nieopodal Damasławka.

Od wielu już lat pani Janina wykonuje ze zbóż, ziół, kwiatów i innych płodów ziemi prawdziwe artystyczne cuda. Choć ma już 85 lat, to nadal z łatwością przychodzi jej rysowanie, tworzenie nowych wzorów. Jak sama mówi, "głowę ma ciągle pełną nowych pomysłów". - Zbieranie materiałów na dożynkowy dar trwa już od pierwszych dni czerwca. Zboża muszą być jeszcze niezbyt dojrzałe, tak by dały się dobrze formować. Słoma do niektórych elementów nie może być zbyt sucha, bo byłby wówczas nie lada problem przy wyplataniu - zdradza tajniki swej pracy pani Janina. - Do niektórych elementów słomę trzeba wręcz prasować. Im dłużej prasuje się ją żelazkiem, tym odcień brązu jest głębszy - dodaje artystka.

Bardzo misternej pracy wymaga klejenie elementów z ziaren zbóż, ryżu i grochu czy gorczycy. Przygotowanie dożynkowego dzieła trwa zwykle około miesiąca, w zależności od wykonywanego wzoru. Pani Janina czerpie swoje pomysły z otaczającego ją świata, gdyż - jak stwierdza - "to życie dostarcza tematów". Wzór ze sztandaru ludowców, kielich z hostią na ołtarzu, jubileuszowe hasła kościelne czy ulubiony motyw artystki - postać Ojca Świętego Jana Pawła II.

Osiemdziesięciopięcioletnia dziś Janina Jankiewicz w swym dorobku artystycznym ma wiele prac, które z dumą, już od lat, przynoszą na ołtarze mieszkańcy jej rodzinnej Miąży. - Wszystko by jeszcze uszło, ale te ręce już nie takie i oczy... - żali się starsza pani. Oby tych pomysłów, sprawności rąk i oczu nie zabrakło. Niech służą artystce jeszcze przez długie lata.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 40/2005