Barbara Ardanowska: matka,...
W krótkim, dwu- trzyodcinkowym cyklu przedstawimy prace oraz sylwetki autorów nagrodzonych w zakończonym niedawno konkursie poetycko-fotograficznym "Tacy byliśmy, kiedy On był z nami", poświęconym osobie Papieża Jana Pawła II. Zmaganiom twórców patronował "Przewodnik Katolicki Diecezji Bydgoskiej" oraz Oddział Okręgowy Narodowego Banku Polskiego w Bydgoszczy.
Barbara Ardanowska: matka, poetka, studentka
Siedmioletni Paweł i pięcioletnia Ania śmiało mogą powiedzieć: "Nasza mama jest poetką"! Mama, Barbara Ardanowska, stwierdza kategorycznie: - Do tworzenia skłoniło mnie właśnie macierzyństwo. Ono otworzyło mnie na ludzi, a co najważniejsze - na Boga. Wiersz pióra Barbary Ardanowskiej pt. "2 kwietnia 2005" wzbudził entuzjazm jury. Podkreślano, iż utwór stanowi lapidarną modlitwę.
Dziś rodzimy się do życia
ja tu, a Ty na wieczne dni…
…popatrz na mnie z ukrycia
jak będzie trzeba - pomóż mi.
- W tej chwili mam około stu wierszy, z których jestem zadowolona. Większość z nich traktuje o Bogu, macierzyństwie, przeżyciach wewnętrznych człowieka. Przechodziłam różne etapy - pisałam raz w duchu pokory, ufności, niekiedy "się buntowałam". Dzisiaj słowo jest dla mnie tworzywem, z którego pobieram akt swojego zawierzenia. Kiedy spoglądam na krzyż, przestaję się lękać problemów codzienności, jestem szczęśliwa. Chcę to oddać w mojej poezji… Wiersz, w którym zwracam się do Ojca Świętego, który jest już w Domu Ojca pisałam na gorąco, pod wpływem chwili, emocji. Nosi datę 3 kwietnia 2005 roku - opowiada zwyciężczyni.
Pani Barbara od trzech lat studiuje teologię.
Fotografował nie tylko schematy… - Marek Pawełczyk
Inżynier, lecz nie technokrata. Człowiek o ogromnej wrażliwości - do grodu nad Brdą trafił przed laty za sprawą… pocztówki z pejzażem "Wenecji Bydgoskiej"! - Tak mi się spodobał ten widok, że po studiach we Wrocławiu wystarałem się o pracę w Bydgoszczy. Był wówczas koniec lat sześćdziesiątych… - tłumaczy Marek Pawełczyk - zdobywca nagrody w fotograficznej części naszego konkursu.
Najpierw było zatrudnienie w "Fotonie", później przejście do "Famoru". W obu miejscach Pawełczyk zajmował się fotografią, choć głównie w ujęciu "od kuchni" - opracowywał emulsje, odczynniki, chemikalia. W "Famorze" za pomocą zdjęć utrwalał i reprodukował schematy techniczne oraz instrukcje. Mając wiedzę, dostęp do materiałów, inżynier oddał bezcenne usługi opozycji solidarnościowej - współtworząc redakcję podziemnego pisma "Być sobą", zajmującego się nie tylko pisaniem artykułów, ale też jego powielaniem.
Nagrodzone w konkursie zdjęcie autorstwa inż. Pawełczyka wykonane w roku 1979, w czasie pierwszej papieskiej pielgrzymki do Polski, dowodzi, iż autorowi fotografowanie schematów nigdy nie wystarczało. Pragnął być sobą.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









