Nasza droga z Chrystusem i za Chrystusem

Uroczystość Bożego Ciała przypada w pierwszy czwartek po Niedzieli Trójcy Przenajświętszej i jest jedną z dziesięciu najważniejszych uroczystości Kościoła rzymskokatolickiego. Została ona wprowadzona do kalendarza liturgicznego w XIII wieku. W Polsce uroczystość Bożego Ciała po raz pierwszy wprowadzono na polecenie biskupa Nankena w diecezji krakowskiej w 1320 r.



Początkowo procesja...
Czyta się kilka minut

Uroczystość Bożego Ciała przypada w pierwszy czwartek po Niedzieli Trójcy Przenajświętszej i jest jedną z dziesięciu najważniejszych uroczystości Kościoła rzymskokatolickiego. Została ona wprowadzona do kalendarza liturgicznego w XIII wieku. W Polsce uroczystość Bożego Ciała po raz pierwszy wprowadzono na polecenie biskupa Nankena w diecezji krakowskiej w 1320 r.

Początkowo procesja miała charakter przede wszystkim adoracyjny - uczczenie Chrystusa pod postacią Hostii. Była ściśle związana ze średniowieczną pobożnością eucharystyczną, przejawiającą się m.in. w pragnieniu oglądania Hostii, której widok dla grzeszników pozbawionych komunii był najważniejszym momentem uczestniczenia we Mszy św. Natomiast procesja w rozumieniu liturgii rzymskiej polegała na kroczeniu ze śpiewem. Na jej zakończenie udzielano błogosławieństwa. Tak wyglądała pierwotna forma procesji z Najświętszym Sakramentem.

W wieku XIV pojawiły się tzw. żywe obrazy, które tworzyli śpiewacy przedstawiający sceny z życia Pana Jezusa, a od XV wieku procesja zatrzymywała się przy czterech stacjach, symbolizujących cztery strony świata. Przy każdej z tych stacji odczytywana była Ewangelia jako formuła błogosławieństwa. Z połączenia obu form procesji ukształtowała się w rezultacie obecna procesja z czterema stacjami, na których odczytywany jest fragment Ewangelii i następuje błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Z biegiem czasu procesje Bożego Ciała uświetniano nowymi elementami, np. niesiono obrazy czy chorągwie.

Szczególnie uroczysty przebieg miały obchody Bożego Ciała w czasach kontrreformacji. Katolicy chcieli wówczas dobitnie pokazać swą wiarę w realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Uroczystości towarzyszyły wtedy nie tylko procesje, ale nawet przedstawienia teatralne. Wówczas główny cel procesji zaczęto upatrywać w manifestowaniu wiary w dogmat o Przeistoczeniu, odrzucony przez reformatorów.

W zbiorze przepisów kościelnych ks. Hieronima Powodowskiego, zawierających m.in. uchwały soboru trydenckiego (XVI w.), można przeczytać, iż procesja Bożego Ciała ma się odbyć: "Jak najuroczyściej, powinna zachwycić wiernych, a zawstydzić przeciwników". Jednak już wówczas duchowni zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa przerostu formy i nadmiernego eksponowania problemu obrony wiary, dlatego niektórzy biskupi zwracali nawet uwagę, że procesja Bożego Ciała symbolizuje triumf Chrystusa nad śmiercią i szatanem. Należy ją więc odprawiać w nastroju podniosłym i religijnym, dbając o przygotowanie wiernych do obchodu święta przez post, spowiedź i Komunię św.

Tam gdzie protestanci sięgnęli po władzę lub stanowili większość, katolicy musieli zaniechać odprawiania procesji, ewentualnie zrezygnować z jej wystawności. Działo się tak również w Polsce, choć o wiele rzadziej niż np. w księstwach Rzeszy. I u nas zdarzały się też napady na uczestników procesji, szydzono z nich, przeszkadzano w publicznym uprawianiu kultu. Kiedy w Toruniu jezuici zamierzali poprowadzić procesję na Rynek (XVII w.), okazało się, że wiodące do niego ulice zostały zamknięte łańcuchami. Z kolei Rada Miejska w Gdańsku zakazała urządzania publicznych procesji po ulicach, a rajcy wileńscy oświadczyli kapitule katedralnej, że na koszt miasta zostaną zbudowane tylko dwa ołtarze, a nie jak dawniej - cztery.

U protestantów spotykamy się ze szczególnym kultem Słowa Bożego, u prawosławnych ze wspaniałym kultem ikon, natomiast Kościół katolicki otrzymał w darze kult eucharystyczny. Ktoś powiedział, że gdyby Jezus chciał, aby Go jedynie adorować w Eucharystii, to uczyniłby ją ze złota. Tymczasem Bóg daje nam Siebie w nietrwałych ze swej natury postaciach chleba i wina, bo przede wszystkim chce być dla nas pokarmem na życie wieczne. Tak więc adoracja Najświętszego Sakramentu jest czymś, co wypływa z pełnego uczestniczenia w Wieczerzy Pańskiej i do niej prowadzi. Zatem idąc w procesjach Bożego Ciała pamiętajmy, że wyszliśmy z Wieczernika i ku niemu zmierzamy...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 21/2005