W tęczowej krainie

Już kilkulatki doskonale wiedzą, co im się podoba, a co nie. Mają swoje własne, niekiedy niezwykłe pomysły na wystrój wnętrza. Nie warto się do nich uprzedzać. Bezwzględnie jednak trzeba zadbać o bezpieczeństwo małego lokatora.



Urządzając pokój dla kilkulatka, warto potraktować poważnie jego potrzeby. Konieczność podejmowania brzemiennych w skutki decyzji (oczywiście pod dyskretnym...
Czyta się kilka minut

Już kilkulatki doskonale wiedzą, co im się podoba, a co nie. Mają swoje własne, niekiedy niezwykłe pomysły na wystrój wnętrza. Nie warto się do nich uprzedzać. Bezwzględnie jednak trzeba zadbać o bezpieczeństwo małego lokatora.

Urządzając pokój dla kilkulatka, warto potraktować poważnie jego potrzeby. Konieczność podejmowania brzemiennych w skutki decyzji (oczywiście pod dyskretnym nadzorem), analizowania własnych potrzeb, rozwiązywania problemów takich choćby jak ten, gdzie chować na noc zabawki, to doskonała szkoła planowania i odpowiedzialności. Nie narzucając swojej woli, należy jednak zasugerować rozwiązania dopasowane do osobowości dziecka, które pomogą mu w rozwoju.

(S)pokój od zaraz

My, dorośli zazwyczaj myślimy o pokoju dla dziecka albo w kategoriach swoich upodobań, albo schematycznie zakładamy, że im bardziej kolorowe pomieszczenie, tym lepiej. To nie zawsze prawda.

Pokój w intensywnych nasyconych kolorach może żywemu, pobudliwemu dziecku utrudnić koncentrację i wprowadzać w nerwowość. Na nieśmiałe, bardzo spokojne, a nawet flegmatyczne podziała ożywczo.

Jednak zazwyczaj wulkanom energii podobają się żywe barwy, spokojnym - stonowane. Jak to pogodzić? Wbrew pozorom rzecz nie jest trudna. Jeśli dziecko, które nie może usiedzieć na miejscu, życzy sobie pomarańczowych ścian - proszę bardzo, ale zaproponujmy rozbieloną wersję tego koloru. Spokojny chce na niebiesko? Dlaczego nie, byle barwa była dość nasycona, a jeszcze lepiej, gdy uda się przemycić żółte, bądź pomarańczowe dodatki.

Równie ważne jak kondycja psychiczna dziecka jest jego zdrowie fizyczne. Bezwzględnie trzeba zadbać, aby zwłaszcza w pokoju dla przedszkolaka meble były pozbawione ostrych krawędzi czy wystających elementów.

Lepiej zrezygnować z mebli z miękkiego drewna, np. sosnowych. Łatwo wychodzą z nich drzazgi i o przykry wypadek nietrudno. Te oklejone tworzywem sztucznym są bezpieczniejsze i, co nie jest bez znaczenia, łatwiej zmywa się z nich ślady farb, plasteliny czy dżemu.

Rozrywka jak w ogrodzie

Oczywiste, że w pokoju dziecka powinny się znaleźć pojemniki na zabawki. Jeśli miejsca jest pod dostatkiem, można zdecydować się na przystosowane do domowego użytku przyrządy gimnastyczne. Niskie drabinki czy zjeżdżalnie z tworzywa sztucznego są lekkie, ale bardzo stabilne.

Świetną i zdrową zabawą dla najmłodszych jest huśtawka. Absorbuje uwagę na długi czas, a jednocześnie rozwija zmysł równowagi oraz pomaga wyrabiać mięśnie. Trzeba jednak pamiętać, żeby kupować huśtawki w renomowanych sklepach, w których towar jest sprawdzony i posiada odpowiedni atest. Nie wolno samemu przerabiać konstrukcji takiego sprzętu. Poza tym, cały czas trzeba mieć dziecko pod kontrolą.

Dla małych dzieci jest przeznaczony tzw. Baby Hopper - huśtawka na sprężynie. Dziecko znajduje się w specjalnym siedzisku w pozycji stojącej. Szelki i sprężyna utrzymują je kilka centymetrów nad ziemią. Wykonując niewielkie ruchy, brzdąc "odbija się" od podłogi, tym samym ćwicząc chodzenie i rozwijając swój zmysł równowagi. "Skacząca huśtawka" wpływa również pozytywnie na rozwijanie mięśni i układu stawowo-kostnego dziecka. Pod sprężyną znajduje się regulator długości huśtawki, który umożliwia dostosowanie zabawki do wzrostu i wagi małego akrobaty. Dla bezpieczeństwa wzdłuż sprężyny zainstalowano pasek asekuracyjny.

Dzieci, które ukończyły trzeci rok życia, mogą się przesiąść na huśtawkę podwieszaną do futryny drzwi.

Taką wykonaną z drewnianych lub plastikowych szczebelków mocuje się do ościeżnicy za pomocą stalowych haków (warto przed zakupem sprawdzić, czy haki wchodzą w skład zestawu). Aby dziecko nie wypadło z huśtawki podczas zabawy, zabezpiecza się je ruchomą poręczą, umieszczoną na linach przytrzymujących konstrukcję.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 2/2005