Wielką nam pustkę uczyniłeś, Drogi Ojcze, tym zniknieniem swoim... Choć się tego spodziewaliśmy, niejednemu brakuje słów, aby wyrazić żal. A dzwon na Wawelu nie przestaje bić, bo - jak powiedział kustosz tego szczególnego miejsca - Zygmuntowi "pękło" serce! Kto z nas nie uronił w tych dniach ani jednej łzy? Choć może trzeba było, razem z wieloma ludźmi zebranymi na Placu św. Piotra, wiwatować i bić brawo, wyrażając podziw dla dzieła, którego dokonał Jan Paweł II.
Nie chcieliśmy się z nim rozstać, ale on musiał wyruszyć w drogę, bo tak chciał Bóg. Widocznie zrobił już wszystko to, co mu powierzyła Opatrzność, czyli - przywołując słowa św. Pawła - bieg ukończył i osiągnął metę. Któż się jednak spodziewał, że przed swym odejściem do nieba urządzi nam jeszcze takie niesamowite rekolekcje? Jak on to zrobił, że tak bardzo cierpiał, a mimo to umierał pogodnie? I to na dodatek w oktawie Wielkiejnocy, pomiędzy Zmartwychwstaniem Pańskim a świętem Miłosierdzia Bożego? Pokazał nam, jak można umierać pięknie, kiedy człowiek jest pojednany z Bogiem i ludźmi. Słyszało się wprawdzie, że lepiej było schorowanego Papieża nie pokazywać, niechajby sobie spokojnie umarł, bo nasza cywilizacja próbuje udawać, że śmierci nie ma. Tymczasem on dał światu wyjątkowe świadectwo; to była swoista pochwała śmierci...
W debacie telewizyjnej kilku komentatorów politycznych spierało się, czy Jan Paweł II był postępowy, czy konserwatywny? Ktoś próbował wyjaśniać, że postrzegano go tak i tak, inny wskazywał na rzekomą niekonsekwencję, bo - jak powiadał - Papież upominał się o prawa innych ludzi, ale sam nie zreformował i nie zdemokratyzował Kościoła. Cóż, jeśli wyrazem owego "zacofania" miał być jasno określony stosunek wobec aborcji, antykoncepcji, dewiacji seksualnych czy kapłaństwa kobiet, szkoda czasu na taką dyskusję.
Przyznam szczerze, że w tych trudnych dniach największe wrażenie zrobiły na mnie wypowiedzi wielu ludzi młodych. Wiadomo, jaki kontakt miał z nimi Jan Paweł II, jak bardzo zdołał odmłodzić Kościół, dając zastrzyk świeżej krwi. Choć mówił młodzieży, że ma od siebie wymagać, że każdy ma swoje Westerplatte, z którego nie wolno dezerterować, że muszą wypłynąć na głębię - oni mu klaskali, składając liczne dowody uwielbienia. Bo to pokolenie młodzieży odreagowuje dawny bunt własnych rodziców, którzy wyrzekali się kiedyś wszelkich zasad i autorytetów. Oni chcą jasnych kryteriów prawdy i dobra, a także wyrazistych wzorów. Chyba domyślamy się, skąd się wzięło tylu mądrych ludzi młodych, którzy potrafią mówić tak szczerze, prosto i głęboko - to są przecież jego wychowankowie, od niego nauczyli się wyrażać, co myślą i jak chcą żyć.
Dzięki temu możemy chyba, zacni utracjusze raju, spokojniej myśleć o przyszłości. Bo nie pozostaje nic innego, tylko z żywymi naprzód iść...
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











