Nasze czuwanie

Kiedy po latach przedstawiciele nowych pokoleń zapytają, co robiliśmy, gdzie się znajdowaliśmy w godzinach, w których "Chrystus uchylał drzwi Janowi Pawłowi II", wielu z nas będzie mogło odpowiedzieć: "Trwałem na modlitwie. Czuwałem. Czuwaliśmy. Papież Polak ani przez chwilę nie był sam".

Wieść o dramatycznej zapaści zdrowotnej Ojca Świętego obiegła świat lotem błyskawicy....
Czyta się kilka minut

Kiedy po latach przedstawiciele nowych pokoleń zapytają, co robiliśmy, gdzie się znajdowaliśmy w godzinach, w których "Chrystus uchylał drzwi Janowi Pawłowi II", wielu z nas będzie mogło odpowiedzieć: "Trwałem na modlitwie. Czuwałem. Czuwaliśmy. Papież Polak ani przez chwilę nie był sam…".

Wieść o dramatycznej zapaści zdrowotnej Ojca Świętego obiegła świat lotem błyskawicy. Poruszyła i pogrążyła w smutku całe narody, kontynenty. Nas - rodaków Papieża - zwłaszcza. Śledziliśmy, za pośrednictwem mediów, potęgujące się od dawna cierpienia Następcy Świętego Piotra, a jednak wciąż odsuwaliśmy od siebie najstraszniejsze myśli. Pierwszego kwietnia życie w polskich miastach, miasteczkach i wsiach wyraźnie, wręcz namacalnie "zwolniło". Nadchodzące przekazy sprawiały coraz większy, duchowy ból. Naszym ukojeniem i darem dla Papieża była oczywiście modlitwa. Indywidualna, wspólna. Wieczorem w wielu lokalnych kościołach, tak jak i w całym kraju, sprawowano dodatkowe Msze św., przygotowano adoracje Najświętszego Sakramentu. Bardzo żywiołowo reagowała młodzież, tłumnie nawiedzająca miejsca kultu. - Trudno mi przeżywać ostatnie wydarzenia w "czterech ścianach". Chyba dużo łatwiej wśród koleżanek… - tłumaczyła Marta, gimnazjalistka. Rozmawialiśmy, stojąc przed bydgoską świątynią pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Koleżanki Marty przyszły spóźnione. Wreszcie są! Szybko, do kościoła! Tam zaś grzmi znajomy głos. Przez głośniki odtwarzane były archiwalne materiały z pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego do Polski!

Rozpoczyna sie całonocna adoracja.

Smutek

Drugiego kwietnia, kolejna noc czuwania. Kilkanaście minut po godzinie 22 w kościele jest bardzo cicho. Płaczący chowają twarze w dłoniach… Z mroku nocy wyłaniają się coraz to liczniejsze sylwetki. Znów nadciąga bardzo wielu młodych. Głowy opuszczone… Już wiedzą.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 15/2005