Cierpienia Matki

Bóg, wkraczając w życie Maryi, poniekąd burzy Jej dotychczasowe plany, powodując pewne zaniepokojenie. Chociaż Maryja swoim fiat przyjmuje plany Boże pełne tajemnicy, to być może w tym momencie w swojej wyobraźni przytacza burzliwą historię Jeremiasza czy też inne osoby biblijne, które podejmowały niemały spór z Bożymi planami. Już w scenie zwiastowania Ewangelista Łukasz zanotował...
Czyta się kilka minut
Bóg, wkraczając w życie Maryi, poniekąd burzy Jej dotychczasowe plany, powodując pewne zaniepokojenie. Chociaż Maryja swoim fiat przyjmuje plany Boże pełne tajemnicy, to być może w tym momencie w swojej wyobraźni przytacza burzliwą historię Jeremiasza czy też inne osoby biblijne, które podejmowały niemały spór z Bożymi planami. Już w scenie zwiastowania Ewangelista Łukasz zanotował o Maryi: "Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie" (Łk 1, 29). Użyte przez Ewangelistę greckie słowo dietarachthe oznacza nie tylko zmieszanie, ale silne wewnętrzne poruszenie i zatrwożenie.

Po pierwszym entuzjazmie (nawiedzenie Elżbiety; pełen radości hymn Magnifikat) zaczynają pojawiać się w życiu Maryi sytuacje nie do końca rozumiane, niejasne. Zaczyna się od paradoksów Betlejemskiej Nocy; rodzi Chrystusa w dziwnych okolicznościach i dziwnych warunkach; właściwie urągających ludzkiej godności. Maryja czuje, że to nie Ona - jako matka, która urodziła Zbawiciela, jest w centrum wydarzeń, ale Boża Dziecina. Najbardziej to widać w adoracji pasterzy, Aniołów i Mędrców.

Ewangelista zanotował znamienne słowa: "Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu" (Łk 2, 19). Łukasz używając greckiego słowa: symballei, które oznacza: rozważać, zestawiać, konfrontować ze sobą dwie lub więcej rzeczywistości, wskazuje na Maryję, jako na tę, która nie celebruje pretensji, zgorszenia, krzyku, ale całą rzeczywistość, która w jakimś stopniu wymyka się Jej przenosi na głębiny swojego serca i tam je zestawia, konfrontuje, rozmyśla. Tego typu rozważanie pomaga Jej usuwać się w cień na rzecz osoby Jezusa; Jego planów wobec Boga Ojca.

W czasie ofiarowania Chrystusa w świątyni Maryja słyszy słowa Symeona: "Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2, 34-35).

Słowo "miecz" nie oznacza tylko bólu przenikającego Jej psychikę i duszę, kiedy będzie stała pod krzyżem swojego Syna, ale przede wszystkim oznacza autentyczne uczestnictwo Maryi w całej ziemskiej drodze Jezusa.

Wszystkie wątki związane są z kontestacją i odrzucaniem Jezusa, Jego misji. Nawet mieszkańcy Nazaretu, rodzinnego miasta Jezusa, wyrzucają Go z Nazaretu - tym samym publicznie upokarzając. Bolesnym paradoksem w tym wszystkim dla Maryi jest to, że Ona jako matka ze swoim kochającym sercem nie może Mu w tych dramatycznych momentach pomóc.

W wydarzeniu odnalezienia po trzech dniach dwunastoletniego Jezusa w świątyni jerozolimskiej jest też podkreślony ból serca Maryi: "Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie" (Łk 2, 48). Maryja uczy się trudnej lekcji godzenia się z tym, że Jej ukochany, jedyny Syn w istocie rzeczy do Niej nie należy . Doświadcza pewnego oddalenia: "Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mojego Ojca?".

Także pewien ból odczuła Maryja, kiedy usłyszała słowa: "Moją Matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je" (Łk 8, 21). Te słowa Jezusa wyrażają całkowitą jego wolność w tym, co czyni; wolność, która jest nastawiona na całkowite pełnienie woli Ojca; wolność nieskrępowana żadnymi nawet najbardziej czułymi więzami kochającego serca Matki.

Maryja uczy się oddawać Chrystusa planom Ojca; niezatrzymywania Go przy sobie i dla siebie, a jest to lekcja niełatwa. Ona także staje się uczennicą, która słucha Słowa swego Syna Jezusa. To także jeden z aspektów "miecza", o którym mówił Symeon.

Stoi pod krzyżem z grupą innych kobiet jako milcząca, nie odgrywająca wśród nich żadnej szczególnej roli dla siebie. Oddaje Bogu siebie i swego Syna Jezusa, także całą Jego misję. W zamian otrzymuje wielki dar: Zmartwychwstałego Chrystusa; a przez to wszystko wpisuje się w macierzyńską funkcję wobec Kościoła - nas wszystkich; staje się matką dla wszystkich ludzi, która może najlepiej nauczyć nas Chrystusa.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 6/2004