Wcześniej jednak orzeczenie sądu musi uzyskać prawomocność, a więc musi upłynąć stosowny czas do wniesienia odwołania...
Wcześniej jednak orzeczenie sądu musi uzyskać prawomocność, a więc musi upłynąć stosowny czas do wniesienia odwołania od tego orzeczenia przez strony procesu.
Dopiero po tym czasie możemy zwrócić się do sądu, który wydał orzeczenie o nadanie orzeczeniu sądowemu klauzuli wykonalności. Wówczas orzeczenie staje się tytułem wykonawczym i nadaje się do dalszego postępowania.
Organem wykonawczym sądu jest komornik. Do niego należy skierować wniosek o wszczęcie egzekucji. Wniosek wierzyciela powinien zawierać oznaczenie komornika, imię i nazwisko stron lub nazwę firm oraz ich pełnomocników, oznaczenie rodzaju pisma, podpis.
Treścią wniosku jest żądanie wszczęcia postępowania egzekucyjnego, wskazanie, jakie świadczenie powinno być spełnione oraz podanie sposobu egzekucji - wierzyciel może wskazać nawet kilka jej sposobów.
Do wniosku musi być dołączony tytuł wykonawczy w oryginale. Jeżeli wniosek nie zawiera niezbędnych danych do wszczęcia egzekucji, komornik wzywa do uzupełnienia braków w terminie siedmiu dni pod rygorem zwrotu wniosku. Natomiast, jeżeli wniosek odpowiada warunkom formalnym, komornik jest zobowiązany podjąć czynności egzekucyjne niezbędne dla skutecznego przeprowadzenia egzekucji. Komornik zajmuje więc nieruchomości, ruchomości znajdujące się w domu dłużnika albo konto bankowe lub wzywa zakład pracy dłużnika do zabezpieczenia określonej kwoty z jego wynagrodzenia.
Na przykład przy egzekwowaniu alimentów komornik najczęściej ściąga je dla wierzyciela z pensji dłużnika.
Przy pierwszej czynności komornik wręcza dłużnikowi zawiadomienie o wszczęciu egzekucji. Wierzyciel niezadowolony z działania komornika może wnieść do sądu skargę na jego czynności.
Jedynie sąd na wniosek dłużnika może zawiesić postępowanie egzekucyjne, jeżeli dłużnik złoży stosowny wniosek.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









