Wspomnienie

Wspomnienie wiernych zmarłych dopełnia perspektywy sięgnięcia w przyszłość. Dzień Wszystkich Świętych to wyznaczenie perspektywy, do której jesteśmy wezwani. Dzień Zmarłych to spojrzenie w przeszłość, to odświeżenie naszej pamięci. W tym roku, kilka tygodni przed tym wspomnieniem obchodziliśmy rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Charakter tych obchodów pokazał,...
Czyta się kilka minut

Wspomnienie wiernych zmarłych dopełnia perspektywy sięgnięcia w przyszłość. Dzień Wszystkich Świętych to wyznaczenie perspektywy, do której jesteśmy wezwani. Dzień Zmarłych to spojrzenie w przeszłość, to odświeżenie naszej pamięci. W tym roku, kilka tygodni przed tym wspomnieniem obchodziliśmy rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Charakter tych obchodów pokazał, że pamięć o nim nie skruszała, ani nie zbutwiała. Przeciwnie, jest świeża i pomaga przywrócić nie tylko jego postać, ale nade wszystko ideały, którymi żył.

Niedawno odszedł do Boga prof. Tomasz Strzembosz. Powiedziano o nim, że "był człowiekiem o jednej twarzy, nie było w nim podwójności i udawania", że "żył prawdą i był obrońcą prawdy - historycznej i prawdy o człowieku".

Pamięć o tych ludziach jest ważna dla nas żyjących. Ważna dlatego, bo pokazuje nam, że można tak żyć - zwyciężając zło dobrem, ale i broniąc niepodzielnej prawdy o człowieku. Pamięć o tych ludziach pomaga nam zrozumieć, że można tę prawdę wyznawać wszędzie, w życiu kapłańskim i świeckim, że tak naprawdę jest jedno życie - wierne Chrystusowi.

Myślę, że warto sięgać pamięcią w stronę tych, co odeszli, co poprzedzili nas w drodze do Boga. Warto, bo czasem przychodzi zwątpienie - czy można przejść przez ciemną dolinę swoich dni? Oni pokazują, że można. Nie tylko ci znani i zapamiętani z nazwiska. Także ci, którzy żyją w naszej własnej, osobistej, serdecznej pamięci. Jak choćby rodzice, prawdziwi mistrzowie mądrości życia, uczciwości, wiary.

Warto sięgać pamięcią w stronę tych, co odeszli w tym roku w sposób banalny, a przez to tym bardziej bolesny. Jak polscy żołnierze w Iraku. Niezależnie od patosu wypowiedzianych słów na temat misji pokojowej - powiedzmy: zginęli banalnie. Ale ich śmierć ma sens dla nas. Sens wielki i niepodważalny. Uczy, wręcz krzyczy o wartości życia. O tym, że nikt nie ma prawa tym życiem szafować bez potrzeby. Że nie wolno życia ideologizować.

Warto wspomnieć tych, co odeszli. Bo oni zostawili ślad, który wskazuje drogę - prawdziwą do życia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2004