Świat według Millera

Oczywiście można być zagubionym w kolejnych raportach i notatkach prasowych dotyczących polskiej elity politycznej, czyli polskiej elity przestępczej. Niemniej, niektóre z wiadomości prasowych poruszają zarówno ospałych widzów, jak i samych aktorów. Tak stało się z podaniem do wiadomości opinii posła Wassermana ujawniającego możliwość przestępczych powiązań na najwyższych dosłownie...
Czyta się kilka minut

Oczywiście można być zagubionym w kolejnych raportach i notatkach prasowych dotyczących polskiej elity politycznej, czyli polskiej elity przestępczej. Niemniej, niektóre z wiadomości prasowych poruszają zarówno ospałych widzów, jak i samych aktorów. Tak stało się z podaniem do wiadomości opinii posła Wassermana ujawniającego możliwość przestępczych powiązań na najwyższych dosłownie szczeblach władzy (prezydent - były premier).

Reakcja Leszka M. była znamienna. "Ja w ogóle uważam, że mamy do czynienia z pewną próbą prawicowego puczu, polegającego na tym, że ma się zamazać podział władz i władza polityczna, np. Sejm ma się stać swego rodzaju trybunałem ludowym, w którym z większością polityczną ustala się sprawiedliwość czy sądzi się ludzi, a wymiar sprawiedliwości miałby otrzymywać tylko zlecenia i te decyzje wykonywać". Oczywiście, głos Leszka M. należałoby uznać za słuszny. Wielokrotnie pisałem o tym, że w państwie polskim pt. "III RP" nastąpiła nieoczekiwana zamiana miejsc: rolę organów śledczych i prokuratury przejęły media, a ostatnio - poselskie komisje śledcze, wspierane przez media. Należałoby więc uznać ten głos za słuszny, gdyby nie dwie kwestie. Po pierwsze, sam Leszek M. i jego formacja lansuje od zarania swych dziejów pogląd, by przegłosowywać wszystko rękami (choćby dwoma) ludzi najmniej kompetentnych. Na przykład Sejm miałby być decydentem w sprawach prawa moralnego (bo do tego sprowadza się bełkot lewicy o głosowaniu prawa do aborcji). Po drugie, sam Leszek M. i jego formacja doprowadziły do tego, że w Polsce nie ma niezawisłych organów śledczych, co właśnie pokazują dobitnie aktualne wypowiedzi byłych czy obecnych prokuratorów przed komisją śledczą.

Marzy mi się świat nie według Millera, ale według rozsądku i uczciwości. A więc świat zupełnie, radykalnie inny. Taki, w którym prawo - znaczy prawo, a sprawiedliwość - sprawiedliwość. Taki, w którym władza państwowa nie będzie podejrzana (bo nie da ku temu powodów) o działania kryminalne, w którym charytatywne przedsięwzięcia nie okażą się praniem brudnych pieniędzy, w którym prokuratura nie będzie musiała zeznawać przed komisją śledczą, bo otrzymuje pieniądze właśnie za to, by inni przed nią zeznawali… Byli już tacy, którym się podobnie marzyło…

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 42/2004